Cześć :)
: wt lut 17, 2015 1:16 pm
Jestem tu nowa i jak to zwykle bywa z nowym forum - nie wiem od czego zacząć swoją egzystencję na nim :)
Baletem zainteresowałam się pod koniec zeszłego roku, bo obejrzeniu filmu "Czarny Łabędź". Dzięki temu filmowi pokochałam nie tylko balet, ale i taniec w ogóle. Kiedyś myślałam, że taniec to tylko ruszanie nogami i rękami i nie warto sobie nim zawracać głowy. Myliłam się.
Sama osobiście jestem już za stara, by zacząć balet (mam prawie 20 lat), chociaż bardzo bym chciała. Nie pozwala mi na to jednak nie tylko wiek, ale też i fizyczność. Niby rozciągam się, ale nigdy nie dojdę do poziomu gimnastyczek czy baletnic w tym temacie. Czasami jestem zła na rodziców, że nie zapisali mnie na balet, jako małej dziewczynki. Gdyby tylko mieć wehikuł czasu...Zostaje mi tylko zachwycanie się spektaklami i czerpanie wiadomości na temat tej pięknej sztuki. Do tej pory widziałam na żywo tylko jeden balet - słynne "Jezioro Łabędzie". Bardzo mi się podobało i chętnie zobaczyłabym też inne przedstawienia. Poza tym moim nieśmiałym marzeniem jest stanąć na pointach, chociaż na chwilę, przy barierce. Wiem jednak, że potrzeba na to co najmniej dwóch lat ciężkich ćwiczeń :( Poza tym w moim mieście i okolicach nie dostanę ich. Chociaż gdybym mogła je dotknąć i zobaczyć z bliska...Szkoda, że moje życie tak się potoczyło, że mogę być tylko odbiorcą. Chętnie poczytam różne artykuły o balecie tu na forum i dowiem się różnych ciekawych rzeczy :)
Baletem zainteresowałam się pod koniec zeszłego roku, bo obejrzeniu filmu "Czarny Łabędź". Dzięki temu filmowi pokochałam nie tylko balet, ale i taniec w ogóle. Kiedyś myślałam, że taniec to tylko ruszanie nogami i rękami i nie warto sobie nim zawracać głowy. Myliłam się.
Sama osobiście jestem już za stara, by zacząć balet (mam prawie 20 lat), chociaż bardzo bym chciała. Nie pozwala mi na to jednak nie tylko wiek, ale też i fizyczność. Niby rozciągam się, ale nigdy nie dojdę do poziomu gimnastyczek czy baletnic w tym temacie. Czasami jestem zła na rodziców, że nie zapisali mnie na balet, jako małej dziewczynki. Gdyby tylko mieć wehikuł czasu...Zostaje mi tylko zachwycanie się spektaklami i czerpanie wiadomości na temat tej pięknej sztuki. Do tej pory widziałam na żywo tylko jeden balet - słynne "Jezioro Łabędzie". Bardzo mi się podobało i chętnie zobaczyłabym też inne przedstawienia. Poza tym moim nieśmiałym marzeniem jest stanąć na pointach, chociaż na chwilę, przy barierce. Wiem jednak, że potrzeba na to co najmniej dwóch lat ciężkich ćwiczeń :( Poza tym w moim mieście i okolicach nie dostanę ich. Chociaż gdybym mogła je dotknąć i zobaczyć z bliska...Szkoda, że moje życie tak się potoczyło, że mogę być tylko odbiorcą. Chętnie poczytam różne artykuły o balecie tu na forum i dowiem się różnych ciekawych rzeczy :)