Związek z tańcem: tancerz???
Wiek: 37 Posty: 45 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Wrz 09, 2005 12:06 am Problemy z kolanami...
Witam!
Chciałem sie was spytać o wasze problemy z kolanami bo podświadomie sie domyślam ze duzo osób tąńczących je ma. Ja mam miec za niedługo artroskopie i nie wiem co mnie czeka później, jak długa bedzie rehabilitacje itp. Czy moze ktoś z was przezył coś takiego?
pozdrawiam
Nie wiem na czym tak dokładnie polega ten zabieg, o którym mówisz, ale słyszałam już różne historie, od chondromalacji rzepki właśnie (to możesz mieć, jeśli masz ten zabieg), do jej wypadnięcia.
Mniej więcej orientuję się, że chodzi w nim o to, aby wypełnić czymś tam, gdzie chrząstka sie za bardzo starła, czy coś w tym stylu.
Jesli chodzi o rehablitację po artroskopii to zaleca się między innymi ćwiczenie i wzmacnianie mięśnie, w rodzaju izometryczne napinanie mięśnia czworogłowego uda, czy innych mięśni odciążających kolano.
Wszystko zależy od stopnia zużycia chrząstki, są ludzie którzy potem normalnie ćwiczą (może niekoniecznie wyczynowo), etc.
W ogóle to ruch jest bardzo ważny w rehabilitacji, dodam że zabójstwem dla stawu kolanowego jest np. długie siedzenie w pozycji ze zgiętymi kolanami, czy w ogóle bez ruchu - ruch jest stawowi potrzebny, bo dzięki temu moga się tam spokojnie przelewać te wszystkie płyny.
Jeśli chodzi o przyczyny chondomalacji to mogą byc różne, generalnie najprawdopodobniej wynikają z minimalnych nieprawidłowości w budowie stawu (np. cos tam jest ustawione trochę pod innym kątem niż powinno), które mogą sie ujawnić przy intensywnym wysiłku fizycznych, który jak wiadomo zazwyczaj obciąża kolana. Słyszałam teorię, że może przyczyniać się do niej nierównomierność we wzroście mięśni, np. zbyt rozbudowany czworogłowy (ten z przodu), a zaniedbywany m. dwugłowy uda (z tyłu). W klasyce czworogły szczególnie dużo pracuje.
Dobra jest ponoć glukozamina, moja mama przepisuje ją pacjentom którzy normalnie biorą już środki przeciwbólowe, a po glukozaminie moga je odstawić.
_________________ "Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
o tak, bolące kolana mogą nieźle dać w kość
kiedyś nie miałam z nimi problemów, ale odkąd nie tańczę tak aktywnie jak to było kiedyś, to ból zdarza mi się dość często - szczególnie po długim chodzeniu czy staniu w pozycji pionowej, zdarza mi się też, że kolana puchną
czy macie jakies domowe sposoby, aby temu zapobiegać, może znacie jakieś specjalne ćwiczenia na wzmocnienie kolan ?
będę bardzo wdzięczna za informacje
_________________ "Masz wolne serce. Miej odwagę iść zawsze za jego głosem (...)" Malcolm Wallace
kolana szczególnie mogą dostać w kośc, gdy np. nieprawidłowo wykręca się stopy - nie "z biodra" tylko właśnie kolanem - wtedy to nie ma prawa działać dłużej... obciązenia na jeden staw kolanowy dochodzą nawet do 300 kg!
_________________ you broke my heart cause I couldn't dance
you didn't even want me around
but now I'm back to let you know
I CAN REALLY SHAKE THEM DOWN!!
Związek z tańcem: Tancerz,choreo,naucz
Wiek: 54 Posty: 538 Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Wrz 11, 2005 1:04 am
Hm .Ja już mam obydwa kolana ( prawie - z głowy - ) ale nadal tańcze i czasami używam stabilizatorów elastycznych plus zastrzyki plus dobra rozgrzewka dobrze rozbudowane mięśnie ,ale jak zaboli to szlag trafia i jest niemoc ,ale na scenie - nie ma zlituj się -i tak dalej ciągnę . to już choroba zawodowa .Choć bywają osoby młode które na samym początku ulegają takim kontuzjom ,że to już ich koniec .!!!A "ONI" ( ministrowie ) chca ,żeby tancerze mieli emeryture w wieku 65 lat - to jakaś KPINA !!!!! nie chce mi sie wiecej gadac na ten temat ,jak moje stawy maja wiecej o 15-20 lat niż ja !!!!
Związek z tańcem: instruktor fitness
Wiek: 35 Posty: 1116 Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Wrz 11, 2005 10:08 am
Pozwolę sobie chwilowo pociągnąć temat o emeryturze. To rzeczywiście jest kpina. i co oni sobie wyobrażają że na scenie będą występować takie babinki po 60-tce. A może, że jest tyle miejsc pracy dla takich osób. No comment...:/
_________________ denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych
Kiedyś tancerka teraz instruktor fitness: w tym też można się spełniać :)
o tak, bolące kolana mogą nieźle dać w kość
kiedyś nie miałam z nimi problemów, ale odkąd nie tańczę tak aktywnie jak to było kiedyś, to ból zdarza mi się dość często - szczególnie po długim chodzeniu czy staniu w pozycji pionowej, zdarza mi się też, że kolana puchną
czy macie jakies domowe sposoby, aby temu zapobiegać, może znacie jakieś specjalne ćwiczenia na wzmocnienie kolan ?
będę bardzo wdzięczna za informacje
1) wzocnić mięśnie, które odciążają kolano - czworogłowy uda, a także (co może nawet ważniejsze w balecie, bo czworogłowy jest dość mocno rozwinięty) mięśnie tylne uda, i przywodziciele.
2) wiedzieć jak ćwiczyć, aby ciężar ciała przyjmowały mięśnie, nie stawy. Chociaż nie zawsze jest to możliwe, są pozycje, które dla kolan są szczególnie niekorzystne, np. plie na releve czy demi-releve.
jeśli boli, to:
1) kapiele z solą (dotyczy to wszystkich stawów, różnych obrzęków), generalnie nie chodzi o zwykłą kuchenną, ale o te bardziej mineralizowane;)
2) maście przeciwzapalne i przeciwbólowe
3) stabilizatory (ściągacze)
4) glukozamina, itp.
Stosuje się w zależności od stopnia bólu, przeciążenia, urazu, etc. Gorzej kiedy ktoś ma wspomnianą już wczesniej przeze mnie chondromalację rzepki, bo wtedy wchodzi w grę intensywniejsze leczenie, nawet operacja.
_________________ "Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
Joanno, ogromne dzięki za fachowe rady! obiecałam sobie, że już nie będę lekceważyć kolanowych dolegliwości
no i niestety muszę przyznać, że sama zapracowałam na ból kolan i o tym dokładnie napisała Sisi - nie wiedziałam, że to może mieć takie skutki, ale to tak jest, gdy się chce być mądrzejszym od natury i wykręca stopy na siłę aby sobie udowodnić, że jeszcze się potrafi
_________________ "Masz wolne serce. Miej odwagę iść zawsze za jego głosem (...)" Malcolm Wallace
Niestety ja również miałam problemy z kolanami. Jednak były one raczej spowodowane urazami mechanicznymi...
Kiedyś na turnieju tańca nowoczesnego, kiedy występowałam w kategorii solo, nieźle sobie załatwiłam kolanko.. W układzie własnego autorstwa miałam dosyć efektowne "przejście" (a raczej upadek ) do szpagatu. W ten sposób moje kolano ślicznie spuchło.
A na rozdaniu medali śmierdziałam jakimś maizidłem którym uraczyła mnie pielęgniarka
Na początku treningów z klasyki bywało też że bolały mnie kolana, ponieważ nieumiejętnie wykręcałam stopy (od kolan a nie od bioder). Na szczęście ktoś mnie w porę uświadomił.
_________________ "zanim wejdziesz na sale baletową zastanów sie kim chcesz być, a nie co masz robić"
Ja właśnie ostatnio miałam problem z kolanami, a dokładniej z jednym. Coś mnie tam bolała, jakoś tak dziwnie i nie wiedziałam co jest grane. Dzięki Bogu nie zwlekałam z tym, i poszłam jak najszybciej do ortopedy, okazało się że mam nadciągnięte wiązadło. Lekarz przepisął jekieś śmieszna zabiegi, typu jonoforeza, laser i pole magnetyczne. Teraz jest o niebo lepiej i znów mogę tańczyć . Pojawia się tu jednak problem, żeby dostać się do ortopedy czeka się...2 lub 3 miesiące (dlatego chcąc nie chcąc poszłam do prywatnego), a na zabiegi... mi mówili, że do grudnia nie ma wolnych miejsc. (To jest przecież śmieszne!) Jednak czasem trafia się na ludzi, którzy mają serce i pozwalają wejść bez kolejki...
_________________ "Życie jest pustą kartką i tylko od Ciebie zależy, co na niej napiszesz"
ale sie nasłuchałam od Was.No ja własnie od paru miesiecy czuje dziwny ból w kolanach-jakby kłójący,jakby scierający i choc nie jest to jeszcze ból nie do wytrzymania choc bywałay dni kiedy był naprawde uporczywy i nie mogłam nawet napiac nogi,postanowiłam isc do ortopedy i w tym tygodniu jeszcze ide-zobaczymy co powie,mam nadzieje ze mi pomoze.
_________________ Szczęście to nie tylko to,co los daje,ale i to,czego nie zabiera.
Związek z tańcem: instruktor fitness
Wiek: 35 Posty: 1116 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw Wrz 15, 2005 9:44 pm
vvvvv napisał/a:
ale sie nasłuchałam od Was.No ja własnie od paru miesiecy czuje dziwny ból w kolanach-jakby kłójący,jakby scierający i choc nie jest to jeszcze ból nie do wytrzymania choc bywałay dni kiedy był naprawde uporczywy i nie mogłam nawet napiac nogi
No niestety, ja myślałam ze mnei to ominie ale nic z tego :( Własnie dzisiaj na zajęciach mialam taki skurcz w kolanach, właśnie takie niby kłucie przez które nie można napiąć nogi o wciągnięciu kolana nie wspominając że przy szpagatowym aż upadłam na podłogę. Teraz muszę dokładnie przeanalizować ten teamt...Auuu!
_________________ denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych
Kiedyś tancerka teraz instruktor fitness: w tym też można się spełniać :)
Związek z tańcem: Tancerz,choreo,naucz
Wiek: 54 Posty: 538 Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw Wrz 15, 2005 9:52 pm
HI HI HI ,ja nic nie analizuje tylko mnie kłuje albo nie .Choć konsultuje się z ortopedą i ewentualnie zastrzyki ( ale nie blokady ) i dalej tańcze i ćwicze i jeszcze da się przeżyć w tym zawodzie .Ale kiedyś to da o sobie znać i się zemści ( ale może już będą wszędzie schody ruchome )
Związek z tańcem: instruktor fitness
Wiek: 35 Posty: 1116 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw Wrz 15, 2005 10:20 pm
Tanc... napisał/a:
( ale może już będą wszędzie schody ruchome ) :lol:
Tak, i chodniki i w ogóle wszystko będzie ruchome :)
_________________ denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych
Kiedyś tancerka teraz instruktor fitness: w tym też można się spełniać :)
_________________ you broke my heart cause I couldn't dance
you didn't even want me around
but now I'm back to let you know
I CAN REALLY SHAKE THEM DOWN!!
Związek z tańcem: instruktor fitness
Wiek: 35 Posty: 1116 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią Wrz 16, 2005 3:31 pm
Chociaż wiesz, może postęp nauki uczyni cuda :P
_________________ denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych
Kiedyś tancerka teraz instruktor fitness: w tym też można się spełniać :)
Ja od wieku lat mam kłopoty z odnawiającą się kontuzją kolana. Kiedyś prawie całkowicie zerwałem więzadło no i teraz czasem to się odzywa. Na szczęście "pracuję rękoma" (a nie całym ciałem - jak większość z Was), więc w zawodzie mi to nie przeszkadza. Ale z końmi i kilkoma dyscyplinami sportu trzeba było się pożegnać...
kiedyś miałam mocno naderwane ścięgno Achillesa... to było okropne, bo w ciągu kilku chwil przestałam mieć możliwość normalnego poruszania się - nawet zwyczajnego chodzenia, o reszcie nie wspominając! na szczęście zaleczyłam kontuzję i mogę tańczyć - chociaż muszę bardzo uważać i zawsze pożądnie rozgrzać achillesy.
_________________ you broke my heart cause I couldn't dance
you didn't even want me around
but now I'm back to let you know
I CAN REALLY SHAKE THEM DOWN!!
Związek z tańcem: uczennica
Wiek: 34 Posty: 1073 Skąd: z łąki
Wysłany: Nie Wrz 18, 2005 3:45 pm
od tygodnia mam kontuzję stawu kulszowego. b. mocno naciągnięte, może nawet ciut naderwane. przez parę dni nie mogłam chodzić, do tej pory nie mogę wchodzić po schodach, schylać się...a pon. by wypadało już na balet iść...ehh
ps. to mój 300. post!!
_________________ wild thing,
you make my heart sing,
you make everything groovy,
wild thing!!!
_________________ "Są trzy zasady rządzące życiem: rodzimy się, umieramy, rzeczy się zmieniają... i może jeszcze jedna: każdy ma osobę, po której już nikogo nie będzie mógł tak pokochać"
od tygodnia mam kontuzję stawu kulszowego. b. mocno naciągnięte, może nawet ciut naderwane. przez parę dni nie mogłam chodzić, do tej pory nie mogę wchodzić po schodach, schylać się...a pon. by wypadało już na balet iść...ehh
Nie ma czegoś takiego jak staw kulszowy, przynajmniej nigdy o nim nie słyszałam
Jak byś miała mieć cokolwiek naderwane, to zgłoś się do lekarza, w niektórych - co prawda poważniejszych - przypadkach, trzeba usztywnić daną kończynę.
Cytat:
kiedyś miałam mocno naderwane ścięgno Achillesa... to było okropne, bo w ciągu kilku chwil przestałam mieć możliwość normalnego poruszania się - nawet zwyczajnego chodzenia, o reszcie nie wspominając! na szczęście zaleczyłam kontuzję i mogę tańczyć - chociaż muszę bardzo uważać i zawsze pożądnie rozgrzać achillesy
Współczuję. Kiedyś miałam lekkie zapalenie ścięgna Achillesa, i już to mi nieźle dało "w kość", naderwania to sobie nawet nie wyobrażam
_________________ "Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach