www.balet.pl Strona Główna www.balet.pl
forum miłośników tańca

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
libretta baletów
Autor Wiadomość
makova_panienka 
Solista Baletu

Związek z tańcem:
uczennica
Wiek: 29
Posty: 1073
Skąd: z łąki
Wysłany: Wto Wrz 13, 2005 12:11 pm   libretta baletów

wiadomo, jak oglądamy balet, zwracamy uwagę na wiele elementów. osoby "siedzące w temacie" napewno bardziej patrzą na czystość kroków, rysunek, zgranie zespołu, laicy na kostiumy, akcje, kompletni laicy patrzą na zegarek :lol: . wśród wystawianych na świecie baletów są inscenizacje ze skomplikowaną fabułą, czasem bez "przygotowania merytorycznego" trudno jest się połapać, takie które fabuły nie mają wcale, ltylko mają na celu pokazanie tańca dla samego tańca, lub z fabułą sugestywną, minimalistyczną. jakie wolicie? może jakieś libretta zapadły wam w pamięć? jakie są waszym zdaniem najbardziej zawiłe libretta?
mi spodobało się szczególnie jedno, mianowicie libretto polskiego baletu "oczekiwanie" witolda grucy.
Cytat:
SZala kawiarniana. Zebrani goście bawią się i tańczą. jedynie Oczekujący niecierpliwi się sam przy stoliku. Pragnąc skrócić chwile oczekiwania, kręci z serwetki bibułkowe laleczki i w trakcie tego zajęcia zapada w półsen.
Laleczka bibułkowa ożywa, zaczyna tańczyć pod kloszem kieliszka. Ożywa też Bibułek i po wielkich wysiłkach uwalnia laleczkę z kieliszka. Pomnożone odbicie ich sylwetek daje obraz kilku tańczących par. Przeciwko Bibułkowi powstają papierosy, lecz Bibułek dzielnie odpędza je zapałką. Z filiżanki czarnej kawy wyskakuje Czarny, podbiega do Bibułki i niechcący rozrywa jej sukienkę. Zmartwiony Bibułek chce poszukać nowego okrycia dla laleczki, ale jej podoba się tylko peleryna Czarnego. Bibułek wyzywa go na pojedynek na zapałki. Lecz pojedynek kończy się zwycięstwem Czarnego, który uprowadza Bibułkę.
Sala kawiarniana. Nadchodzi Oczekiwana, podnosi bibułkową laleczkę. Oczekujący budzi się z majaczeń. Zakochana para tańczy razem


no czyż to nie jest urocze? :D


pozdrawiam!
_________________
wild thing,
you make my heart sing,
you make everything groovy,
wild thing!!!

 
 
 
Czajori 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
na całe życie! :)
Posty: 1638
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto Wrz 13, 2005 7:15 pm   

Na pewno oglądaliście "Coppelię" z Londynu, którą transmitowała TVP w ramach cyklu "Złota dwunastka baletów". Przed spektaklem urocza pani prezenterka opowiedziała dokładnie o czym jest ten balet, na które sceny należy zwrócić uwagę ze względu na ich techniczne skomplikowanie, itp. Nie jest to taki głupi pomysł, na pewno wyczula laika (i nie tylko) na najciekawsze fragmenty spektaklu.
_________________
Anna Pawłowa nigdy nie zakręciła więcej niż dwa piruety, ale jakiż wyraz miały jej arabeski!
 
 
aankaa_baletnica=) 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
uczennica
Wiek: 26
Posty: 1516
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Wrz 30, 2005 9:05 pm   

A tak jak już wspomniałaś o "Złotej Dwunastce Baletów" to co z nią?? Dlaczego tak dawno nie było żadnego baletu????
 
 
 
sisi
ADMINISTRATOR


Posty: 1620
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią Wrz 30, 2005 9:29 pm   

ankaa zajrzyj tutaj:
http://www.balet.pl/forum...?t=776&start=75
_________________
you broke my heart cause I couldn't dance
you didn't even want me around
but now I'm back to let you know
I CAN REALLY SHAKE THEM DOWN!!
 
 
Esmeraldas
Gość
Wysłany: Sob Paź 15, 2005 2:38 pm   

Nie chcę zakładać nowego topcia, bo temat, a raczej temat pytania które chce zadac jest prawie identyczny. Wiec czy znacie moze stronki gdzie jest spis i libretta różnych baletów? Bardzo mi to potrzebne :D , thx,pa.
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Paź 15, 2005 3:04 pm   

stronek nie znamy, polecamy książkę - "Przewodnik baletowy" Ireny Turskiej.
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
Gość 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
tancerka
Posty: 1107
Wysłany: Sob Paź 15, 2005 6:31 pm   

Stron nie znam, ale jeśli zależy Ci na jakichś konkretnych baletach, to napisz na jakich.
 
 
Esmeraldas
Gość
Wysłany: Sob Paź 15, 2005 8:18 pm   

Oj, nie chcę Cię tutaj obciążać, ale jeżeli możesz... :lol: , ja przewertowałam całą sieć i nic...

To taka lista (podam tytuly , jezeli bedziesz potrzebowac choreog. lub cos to mów, bo akurat takie info mam)

1.Komiczny balet królowej (Ballet comigue de la Reyne)
2.Don Juan
3.Medea i Jazon
4.Pas de quattre
5.Dafnis i Chloe
6.Pulcinella
7.Płomień Paryża
8.Trójkątny kapelusz
9.Symfonia fantastyczna
10.Szach-met
11.Symfonia samotnego człowieka

Dziękuję za pomoc !! :wink: :D [/list]
 
 
Gość 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
tancerka
Posty: 1107
Wysłany: Sob Paź 15, 2005 8:39 pm   

Tych niestety nie mam (mam głównie tych najpopularniejszych i kilka przypadkowych). Poszukaj rzeczywiście w "Przewodniku...". W książce "Balet" (A. Haskell) możesz tez znaleść coś o części tych baletów (na pewno: Szach-mat, Trójkątny kapelusz, Symfonia fantastyczna - może coś jeszcze)
 
 
.:Agga:. 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
uczeń
Posty: 1164
Skąd: Gdynia
Wysłany: Nie Paź 16, 2005 9:35 am   

Esmeraldas napisał/a:
Nie chcę zakładać nowego topcia, bo temat, a raczej temat pytania które chce zadac jest prawie identyczny. Wiec czy znacie moze stronki gdzie jest spis i libretta różnych baletów? Bardzo mi to potrzebne :D , thx,pa.


Mam "Przewodnik Baetowy" Turskiej. Jesli chcialabys to moge poszukac jakis informacji na temat tych baletow..
 
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 16, 2005 11:00 am   

moge podać skrótowo treśc tych baletów, zwłaszcza ze kilka jest abstrakcyjnych;)
Daj mi dzień - dwa...
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 16, 2005 3:56 pm   

o balecie "Balet komiczny królowej" informacja i streszczenie libretta jest tu:
http://pl.wikipedia.org/w...que_de_la_Reyne
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 16, 2005 4:00 pm   

a oto "Don Juan" do muzyki Glucka (oczywiście innych wersji tej opowieści - baletowych, operowych i dramatycznych jest mnóstwo)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Don_Juan

"Don Juan, czyli Kamienny Gość"

Obraz 1. Uliczka przed domem Komandora, Na polecenie swego pana służący Sganarello przyprowadza muzykantów, by zagrali serenadę pod oknami Donny Elwiry. Don Juan tańczy przy dźwiękach tej muzyki. Zaciekawiona Donna Elwira wygląda przez okno, Don Juan korzysta więc z okazji, by wśliznąć się do jej mieszkania; po chwili widać w oknie czułą parę. Tymczasem wraca do domu Komandor i oburzony przepędza muzykantów. W drzwiach spotyka swą córke i Don Juana, zamierzających właśnie wymknąć spod jego opieki. Komandor nakazuje Donnie Elwirze wrócić do domu i wyzywa na pojedynek jej wielbiciela. Krótko trwa nierówna watka zwinnego młodzieńca ze starcem. Don Juan zabija Komandora i ucieka. Mimo rozpaczy Donna Elwira podąża za ukochanym, który jest jednocześnie mordercą jej ojca.
Obraz 2. Sala biesiadna w domu Don Juana. Za chwilę rozpocznie się uczta, schodzą się już goście (taniec z pochodnia mi, taniec Błazna, ogólny taniec gości, solowy taniec Don Juana). nagle rozlega się stukanie do drzwi. Wchodzi duch Komandora, który przybiera postać posągu ze swego grobowca. Przerażeni goście cofają się, tylko Don Juan nic okazując strachu ani zdziwienia, zaprasza kamiennego go do stołu. On jednak znika. Zabawa trwa dalej. Dla rozrywki biesiadnikowi tańczą Cyganki, dziewczęta z tamburynami, kuglarze i Błazen. W kulminacyjnym punkcie zabawy Sganarello wprowadza zawoalowaną damę. Jest to Donna Elwira, dawna kochanka Don Juana, który przedstawia ją gościom, a po chwili opuszcza dla inrneh kobiet. Gdy Donna Elwira przypomina mu o miłosnych przysięgach, niewierny uwodziciel odtrąca ją z pogardą. Wtedy znowu słychać stukanie do drzwi. Zjawia się ponownie duch Komandora. Don Juan podaje mu puchar wina, lecz gość odmawia, żądając by morderca przyszedł w nocy na cmentarz, na grób swej ofiary. Don Juan przyjmuje zaproszenie, duch znika. Goście w popłochu opuszczają ów straszny dom, tylko Don Juan beztrosko pije dalej.
Obraz 3 . Cmentarz. Jest ciemna, ponura noc. Zgodnie z umową Don Juan, któremu towarzyszy Sganarello, przychodzi na grób Komandora. Posąg wita ich skinieniem głowy. Przerażony sługa ucieka, a Don Juan zuchwale odpowiada na powitanie. Czyniąc mu wyrzuty z powodu rozwiązłego życia, Komandor przywołuje duchy zmarłych kobiet i dziewcząt uwiedzionych przez Don Juana, lecz rozpustnik nie okazuje skruchy i drwi ze swych ofiar. W swym zuchwalstwie posuwa się nawet do podania ręki Komandorowi. Miara się przebrała, Don Juan musi ponieść karę. Kamienna dłoń nie puszcza już jego ręki. Zjawiają się furie i demony, cmentarz zamienia się w piekło, w szaleńczym wirze tańca furie i demony wciągają Don Juana w głąb piekielnej otchłani.

(wg I. Turskiej "Przewodnik baletowy")
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 16, 2005 4:15 pm   

"Medea i Jazon"

http://pl.wikipedia.org/wiki/Medea_i_Jazon

Rzecz dzieje się w starożytnym mieście-państwie Korynt w Grecji.
Scena 1. Sala kolumnowa w pałacu Kreona. Król Koryntu, obawiając się słusznych roszczeń Medei do tronu Koryntu, pragnie skłonić Jazona, by rozstał się ze swą małżonką Medeą i połączył z królewską córką Kreuzą. W tym celu organizuje wspaniały festyn, który ma stworzyć córce okazję do usidlenia Jazona. Medea, widząc jawną namiętność Jazona i Kreuzy, jest przekonana o zdradzie małżonka. Stara się jednak zataić jeszcze gniew i rozpacz. Tymczasem zawstydzona Kreuza ucieka.
Scena 2. Wykorzystując sytuację, Kreon ofiarowuje Jazonowi tron Koryntu i swą córkę, pod warunkiem, że odprawi Medeę. Jazon waha się; zjawia się Medea z dziećmi.
Scena 3. Medea błaga małżonka, by zwrócił jej swą miłość i miał wzgląd na dzieci, zaklina, by przebił jej serce sztyletem, jeśli nie może dać jej swojego. Wzruszony Jazon pada w ramiona Medei i obiecuje, że wyrzeknie się tronu i Kreuzy. Lecz oto zjawia się Kreuza i czarem swojej urody znów podbija kochanka.
Scena 4. Jazon ulega Kreuzie, Medei zaś rozkazuje opuścić na zawsze ziemię Kreona.
Scena 5. Rozszalała z rozpaczy Medea daje upust wsciekłości; przywołuje na pomoc duchy piekielne, potwory i węże, Zazdrość, Nienawiść i Zemstę. Ogień zamyka w szkatule przeznaczonej dla Kreona. Trucizną skrapia diamentowy bukiet, upominek dla Kreuzy, zaś z łona Żelaza wyrywa skrwawiony sztylet. Radując się myślą o piekielnych zbrodniach, czarodziejka Medea każe zniknąć posłusznym jej piekielnym stworom.
S cena 6. Na pierwsze ofiary swej zemsty Medea przeznacza własne dzieci, lecz w ostatniej chwili sztylet wysuwa się jej z dłoni. Wręcza więc dzieciom zatrute upominki.
Scena 7. Sala tronowa w pałacu Kreona. Kreon wprowadza na tron Jazona, oddając mu w obecności poddanych berło i koronę. Lud tańczy, radując się z wyboru Kreona. Jazon i Kreuza cieszą się swym szczęściem, lecz w chwili, gdy mają wychylić puchar weselny, zjawia się Medea z dziećmi.
Scena 8. Zebranych ogarnia przerażenie. Medea ukrywa jednak swój gniew pod maską rezygnacji i obłudnej życzliwości. Na jej rozkaz jedno z dzieci wręcza Kreonowi szkatułkę, sama zaś podaje Kreuzie diamentowy bukiet. Pożegnawszy się czule z Jazonem i Kreuzą, Medea odchodzi.
Scena 9. Kreuza odczuwa straszne skutki trucizny, Kreon po otwarciu szkatułki pada martwy. Zrozpaczony Jazon darem nie usiłuje nieść pomoc ofiarom zemsty Medei. Czarodziejka zaś ukazuje się na wozie ciągnionym przez piekielne potwory w otoczeniu Nienawiści, Zazdrości i Zemsty. Sama zabija sztyletem własne dzieci, po czym rzuca narzędzie zbrodni Jazonowi, który oszalały z rozpaczy, zadaje sobie śmierć i umiera w ramionach konającej Kreuzy. Niebo chmurzy się, ziemia drży, pałac płonie i zapada się, wszyscy uciekają, a Medea odlatuje w przestworza, radując się swą zemstą.
(wg I.Turskiej "Przewodnik baletowy")
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 16, 2005 4:26 pm   

"Pas de quatre "

http://pl.wikipedia.org/w...tre_%28balet%29

Gdy kurtyna sie podnosi, na scenę wychodzą, trzymając się za ręce cztery baleriny w białych paczkach romantycznych z kwiatami we włosach (każda ma inne uczesanie i inaczej umieszczony kwiat). Ustawiają się w głębi i 3 klękają wokół pierwszej solistki tworząc wdzięczną grupę. Pierwsza podnosi się czwarta solistka. Rozpoczyna swą wariację, po której następuje pas de deux drugiej i trzeciej solistki oraz cztery wariacje solistek w kolejności od czwartej do pierwszej. Po zakończeniu ostatniej wariacji tancerki przyłączają sie do pierwszej solistki i tańczą wspólnie rywalizując w wirtuozowskich popisach. Na zakończenie formują identyczną jak na początku grupę

(wg I. Turskiej "Przewodnik baletowy")
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 16, 2005 4:58 pm   

"Dafnis i Chloe"

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dafnis_i_Chloe

Obraz 1
Gaj poświęcony Panowi i jego nimfom. Promieniejąc wdziękiem i urodą, korowód pasterek niesie dary dla bożka, za nimi podążają pasterze. Młodziutki, piękny Dafnis tańczy z dziewczętami, budząc zazdrość swej ukochanej Chloe. Gdy Chloe tańczy z chłopcami, zaleca się do niej pasterz Darkon, grubiański siłacz. Dochodzi już niemal do bójki obu rywali o serce Chloe, gdy młodzież radzi im, by zmierzyli swe siły w tanecznym pojedynku. Ciężki taniec niezgrabnego Darkona budzi śmiech, zaś zwinne pląsy Dafnisa — ogólny podziw. Chloe przebacza Dafnisowi. Wszyscy rozchodzą się, Dafnis układa się do snu. Wtedy zjawia się piękna i doświadczona kusicielka Lykanion i próbuje oczarować swym tańcem niewinnego chłopca, lecz Dafnis, z początku nieco zaciekawiony, odtrąca ją z pogardą. Nagle wieczorną ciszę gaju zakłócają gwałtowne odgłosy walki i szczęk broni. To piraci napadli na spokojnych mieszkańców wyspy. Uciekając przed napastnikami, Chloe szuka schronienia w grocie Pana, lecz bezbożny wódz piratów Briaxis nie waha się wtargnąć zuchwale do świętej groty. Porywa Chloe i unosi ją, zanim Dafnis zdążył przybyć ukochanej z pomocą. Dafnis pada zemdlony. Grota rozjaśnia się. Wychodzą z niej nimfy, w uroczystym tańcu podnoszą Dafnisa i prowadzą do groty, gdzie pasterz zanosi modły do Pana o ocalenie Chloe.
Obraz 2. Obóz piratów. Z łupieskiej wyprawy wracają piraci, niosąc bogatą zdobycz. Rozpoczyna się hulaszcza zabawa, pijatyka, dziki taniec zwycięstwa, bójki i kłótnie o podział łupów. Piraci przyprowadzają również Chloe. Wódz rozkazuje tańczyć pięknej brance i coraz bardziej ulega czarowi dziewczyny. W chwili, gdy chce wziąć ją w ramiona, błyskawica przecina niebo, w obłoku ukazuje się bożek Pan. Rozbójnicy uciekają w popłochu, zostawiając swą ofiarę. Chloe dziękuje Panowi za cudowne ocalenie.
Obraz 3. Gaj bożka Pana (jak w obrazie 1.). Dafnis rozpacza po stracie ukochanej Chloe, nie słuchając przyjaciół, którzy starają się go pocieszyć. Nagle wbiega uratowana Chloe i podąża wprost w ramiona ukochanego (pas de deux Dafnisa i Chloe). Wówczas stary Pasterz wyjaśnia, że Pan wysłuchał ich próśb, ponieważ sam kochał niegdyś piękną nimfę Syrinx Dafnis naśladuje zaloty Pana do Syrinx, która ukryła się przed bożkiem w strumyku, a wtedy Pan zerwał rosnącą na brzegu trzcinę i wytoczył z niej pierwszy flet. Dafnis za przykładem Pana gra na flecie do tańca Chloe. Otaczająca ich młodzież wyraża radość w bachicznym tańcu.
(wg I. Turskiej "Przewodnik baletowy")
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 16, 2005 5:25 pm   

"Pulcinella"

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pulcinella

Rzecz dzieje się w Neapolu na początku XVIII w.
Scena 1. W wąskiej uliczce Neapolu dwaj młodzieńcy, Cayiello i Florindo, śpiewają serenady pod oknami swych wybranek, Rosetty i Prudenzy. Dziewczęta śmieją się jednak ze swych wielbicieli i wylewają na nich przez okno wiadro zimnej wody, zmuszając do ucieczki. Wchodzi teraz groteskowa postać popularnego w Neapolu Pulcinelli, który tańczy na ulicy, przygrywając sobie na skrzypcach. Zwabiona muzyką, wychodzi z domu Prudenza i wyznaje miłość Pulcinelli, on wszakże przyjmuje to obojętnie. Pozbywszy się Prudenzy, Pulcinella tańczy dalej.
Scena 2. Z drugiego domu wychodzi Rosetta z ojcem. Mówi mu, że jest zakochana w Pulcinelli i chciałaby go poślubić. Mimo oburzenia Tartaglii całuje Pulcinellę, który z początku przyjmuje ją chłodno, lecz po chwili tańczy już z Rosettą, przedrzeźniając jej ruchy, aż rozzłoszczona dziewczyna ucieka.
Scenę tę widziała jednak kochanka Pułcinelli, zazdrosna Pimpinella, i teraz zarzuca mu niewierność. Skruszony Pulcinełla zapewnia o trwałości swych uczuć i oboje tańczą wesoło. Okazuje się jednak, że umizgi obu dziewcząt podpatrzyli także ich adoratorzy, napadają więc na rywala, okładając go pięściami. Na pomoc biegną Rosetta i Prudenza. Napastnicy uciekają, a poturbowany Pulcinełła dostaje się w ręce trzech kobiet, z których każda chce go mieć dla siebie. Wreszcie Tartaglia i Doktor zabierają córki do domu. Na placu boju zostaje zwycięska Pimpinella (pas de deux).
Scena 3. Napastnicy wracają pod osłoną peleryn i masek. Przeczuwając niebezpieczeństwo, Pulcinella chce schować się z Pimpinellą w najbliższym domu, lecz w chwili, gdy dziewczyna znika w drzwiach, Florindo zagradza drogę Pulcinelli. Obaj zazdrośnicy rzucają się na niego i godzą weń sztyletami.
Scena 4. Po ucieczce morderców Pulcinella podnosi się i odchodzi, dumny ze swego sprytu, gdyż udając martwego, zdołał się uratować. Pojawiają się teraz czterej mali Pulcinelle, niosąc na ramionach postać ucharakteryzowaną na Pulcinellę; składają ją na miejscu, gdzie padł bohater dramatu. Przychodzą Doktor z Prudenzą i Tartaglia z Rosettą. Dziewczęta rozpaczają nad ciałem rzekomego Pulcinelli, a Doktor stwierdza zgon. Lecz oto nadchodzi magik Furbo i obiecuje wskrzesić zmarłego. Zaczyna czary. Pulcinella rzeczywiście ożywa ku radości dziewcząt i zdumieniu ich ojców, a nawet tańczy brawurową tarantelę. Nagle magik zdejmuje perukę — okazuje się, że to Pulcinella, zaś zmartwychwstały nieboszczyk — to Furbo.
Scena 5. Obaj przyjaciele drwią z zebranych, którzy dali się tak oszukać. Okazuje się, że i Pimpinella tak dalece dała się zwieść tym przebraniem, iż teraz kieruje swe afekty do Furba, biorąc go za Pulcinellę. Na widok jego sobowtóra ucieka, a Pulcinelła wysyła w ślad za nią magika.
Scena 6. Tymczasem zarówno Caviello, jak i Florindo, pragnąc zdobyć względy wybranek, przebierają się za Pulcinellę. Podstęp udaje się, Rosetta i Prudenza radośnie ich witają. Wraca też Pimpinella w objęciach Furba, uważając go nadal za swego kochanka. Trzy kobiety tańczą gawota z trzema domniemanymi sobowtórami Pulcinelli.
Scena 7. Nagle wraca rzeczywisty Pulcinella i energicznie rozpędza swych naśladowców.
Scena 8. Magikowi Furbo udaje się przekonać Doktora i Tartaglię, że powinni zgodzić sie na ślub córek z wiernymi adoratorami. Wtedy Pulcinella oświadcza, że on również gotów jest poślubić Pimpinellę. Trzy młode pary tańczą w asyście czterech małych Pulcinelli.
(wg I.Turskiej "Przewodnik baletowy")
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
Esmeraldas
Gość
Wysłany: Nie Paź 16, 2005 8:59 pm   

Dziękuję, jesteś wspaniała Kasiu!~! :D Agga, cóż dziękuję za propozycje, jeżeli nie sprawia Ci to problemu też możesz mi pomóc, im więcej informacji z różnych źródeł tym lepiej! :)
 
 
.:Agga:. 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
uczeń
Posty: 1164
Skąd: Gdynia
Wysłany: Pon Paź 17, 2005 3:50 pm   

Trójkatny kapelusz


Wstęp muzyczny: fanfary oglaszaja wejscie toreadora, slychac okrzyki "ole" i szczek kastanietow; na kurtynie obraz przedstawia widzow w lozy, obserwujacych walke bykow, w glebi przesuwaja sie rogi galopujacego byka.

Kurtyna odslania sie: Przed domem Młynarz uczy wlsanie spiewac oswojonego ptaka. Z domu wychodzi mloda, piekna Młynarka; malrzonkowie przekomarzaja sie wesolo (taniec Młynarza i Młynarki). Korzytsajac z nieuwagi meza, Młynarka flirtuje z przechodzacym mlodym Hiszmapnem, ktory pragnie ja olsnic swym tancem (bolero). Lecz Młynarz spostrzega flirt i mlodzieniec ucieka. Malzenska scene zazdrosci przerwa wkroczenie dostojnego orszaku:szesciu sluzacych niesie w lektyce pania burmistrzowa, a za nia kroczy Burmistrz w trojgraniastym kapeluszu. Oczarowany uroda młynarki zastanawia sie, jakiego uzyc podstepu, by zdobc jej wzgledy. Zaciekawiona Młynarka wychodzi w slad za orszakiem, a tym czasem Młynarz zaleca sie do mlodej Hiszpanki. Nagly powrot zony rozpetuje nowa scene zazdrosci; małzonkowie jednak szybko sie godza. młynarka zostaje sama (taniec Młynarki), nie przypuszczajac ze Burmistrz podglada ja z ukrycia. Stary zalotnik zbliza sie do kobiety i zaprasza do menueta, ktory mu nader nieskladnie wychodzi. Młynarka znudzona ceremonialnym tancem, zrywa kisc winogron i krazy wokol Burmistrza, przekomarzajac sie z nim. niezdarne proby uchwycenia winogron ustami koncza sie upadkiem dotojnika. nadbiega Młynarz, oboje z zona podnosza niefortunnego tancerza, ktory widzac ze padl ofiara zartu, odchodzi wsiekly. Małzonkowie kpia z jego pogrozek i tancza wesolo (fandago). Schodzi sie młodziez; za chwile ma sie tu odbyc zabawa. Rozopczyna ja ogolna sevillana, nastepnie Młynarz popisuje sie solo (farucca). Nagle zjawiaja sie policjanci z nakazem aresztowania Młynarza. Pozbywszy sie w ten sposob niewygodnego meza, Burmistrz zakrada sie do młyna, lecz przechodzac przez mostek, traci rownowage i wpada do wody. Młynarka ratuje sie ucieczka, a rozzloszczony Burmistrz zrzuca przemoczone ubranie i rozwiesza je po czym w koszuli gospodarza ukrywa sie w alkowie. Tymczasem Młynarzowi udalo wyrwac sie z rak policjantow i uciec do domu. Rozwieszony stroj meski nasuwa mu podejrzenie, ze zona zdradza do z Burmistrzem. Przebiera sie wiec w jego szaty i wybiega z zamiarem odplacenia zonie pieknym za nadobne. po chwili do młyna wpadaja szukajacy zbiega policjancie i widzac w alkowie mezczyzne w przebraniu Młynarza, uprowadzaja go sila. Przebranie to myli rowniez Młynarke; rzuca sie na pomoc rzekomemu mezowi, nie szczedzac mu przy tym razow. Na odlos awantury zbiegaja sie sasiedzi, wraca Młynarz w sroju Burmistrza i podjudza policjantow przeciwko "zbiegowi". pomyłka szybko sie wyjasnia, pogodzeni malzonkowie padaja sobie w objecia. tłum tańczy wesoło (jota), szydzac z niefortunnych amorow Burmistrza i podrzucajac w gore kukle osmieszonego dostojnika - despoty w "trojkatnym kapeluszu".
Ostatnio zmieniony przez .:Agga:. Czw Paź 20, 2005 7:13 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Paź 17, 2005 4:00 pm   

"Płomień Paryża"

„Płomień Paryża” albo Triumf rewolucji w 4 aktach i 7 obrazach, libr. N. Wołkow i W. Dmitriew na podstawie kroniki “Marcylczycy”, chor. W. Wajnonen, sc. W. Dmitriew, Leningrad 7 XI 1932, Teatr im. Kirowa; na tle zdarzeń z okresu rewolucji francuskiej balet przedstawia losy młodej wieśniaczki Jeanne (O. Jordan) i jej brata Jerome (W. Czabukiani), aktorów teatru dworskiego — Mireille (N. Dudinska) i Mistrala (K. Siergiejew) oraz młodej Baskijki Teresy (N. Anisimowa). Balet „Płomień Paryża” wystawił też wkrótce po jego premierze Teatr Wielki w Moskwie 6 VII 1933, w obs. A. Abramowa, A. Jermołajew, M. Siennonowa, W. Czabukiani i N. Kapustina; wszedł on również do repertuaru wielu teatrów w ZSRR, Czechosłowacji i NRD.
Balet zgodnie z tendencjami czasów jego powstania podkreslał rolę ludu w tworzeniu historii.Fabuła ukazywała losy ludzi w zależności od wydarzeń historycznych. Balet oparty był głównie na tańcach zespołowych, a srodkiem wyrazu był głównie taniec charakterystyczny.
(wg I. Turskiej "Przewodnik baletowy")

PS. niestety dokładniejszego libretta nie znalazlam ani w żadnym polskim opracowaniu ani w rosyjskiej encyklopedii baletu. Wiem , że jest rosyjska książka z librettami baletowymi, ale niestety jeszcze jej nie mam.
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
.:Agga:. 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
uczeń
Posty: 1164
Skąd: Gdynia
Wysłany: Pon Paź 17, 2005 4:11 pm   

Szach - mat

Prolog. Przy stole siedzą dwaj gracze w szachy, Miłość i Śmierć, nad nimi olbrzymia reka, jakby przyczajona w oczekiwaniu na posuniecie figur, których stawką jest życie ludzkie. Miłość robi pierwszy ruch, następnie Śmierć przesuwa figurę. Miłość wstaje od stołu. Zaczyna się rozgrywka.

Rozgrywka. Podłoga sceny pokrywa się olbrzymią szachwnicą, na której ustawiony jest z boku tron królewski. Wchodzą figury szachowe (taniec pionków), zajmując odpowiednie pola. Zjawia sie dumna i energiczna Czarna Królowa w asyście dwóch Czarnych Rycerzy, jeden wycofuje sie odrazu a drugi olśniony jej pięknością, ulega niebezpiecznemu czarowi grożnej władczyni (taniec Czerwonego Rycerza - mazurek). Za niosącymi sztandar czerwonymi pionkami kroczą teraz czerwone laufry i wieże, a za nimi wchodzi nieśmiało Czerwona Królowa i stary, tchórzliwy Czerwony Król. Czarna Królowa przypuszcza na nich atak, a gdy wszystkie laufry i wieże są już zabrane, występuje Czerwona Królowa, błagajac o litość dla swojegp męża. Jednakże Carna Królowa oddaje przeciwniczkę w ręce swych figur. Wówczas Czerwony rycerz mimo ze zakochany jest w agresorce, staje w obronie swej Królowej i przyjmuje wezwanie Czarnej Królowej (pas de deux). Szala zwycięstwa zdaje sie przechylać na stronę Czarnej Królowej; nagle przeciwnik powala ją na kolna i wznosi miecz do śmiertelnego ciosu. Lecz uśmiech Królowej obezwładnia go. Korzystając z tej chwili słabości, Czarna Królowa zadaje mu podstępnie cios sztyletem. Ukazuje się zwycięska Śmierć, która pokonała Miłośc. Czrwone figury wynoszą martwego Rycerza, a Czarna Królowa rozgłada się za nową ofiarą. Wybór jej pada na opuszczonego przez wszystkich Czerwonego Króla. Znęca sie nad nim, szyderczo wyzywając na pojedynek, by po chwili zrezygnować ze zbyt łatwego zwycięstwa nad osaczoną przez czarne figury ofiarą. I nagle w Królu budzi sie młodzieńczy wigor, Królowa uznaje więc, że teraz osobiście może uśmiercić przeciwnika. Czerwony Król pada martwy. Ten mat kończy grę.


Innych opisow nie mam lub czesc jest identycznych z tymi ktore napisała juz Kasia wiec nie bede ich zamieszczac.
 
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Paź 17, 2005 4:44 pm   

"Symfonia fantastyczna" (muz. H. Berlioz, chor. L. Miasin)

Należy do symfonii choreograficznych zasadniczo bez fabuły, choć w przeciwieństwie to pierwszych tego typu baletów posiada własny program literaccki samego kompozytora. Na tej podstawie choreograf Leonid Miasin ułożył symboliczne libretto o zyciu kompozytora – romantyczne epizody z zycia artysty dobrane do dramatycznej konstrukcji symfonii. Miasin operował przy tym duzymi grupami jednakowo ubranych tancerek wyrażających synchronicznym ruchem uczucia (np. gniew i rozpacz w marszu na szafot w S. fantastycznej)
(wg. I. Turskiej "Krótki zarys...")

Pierwsza część to typowy balet symfoniczny w rodzaju Choreartium, jakkolwiek nie abstrakcyjny. Układ jej ruchu i ugrupowań odznacza się wysoką klasą, a całość wyróżnia się jednolitością, czego właśnie brakło Choreartium, wynikającą ze skupienia wokół postaci Muzyka całej akcji, która zdaje się jakby z niego wypływać. Błędy tej części są nieuniknionymi błędami baletu symfonicznego: pewien sposób rozpoczynania i kończenia ruchów i póz powietrznych nie ma odpowiednika w muzyce, wskutek czego wywołuje nagle zgrzyt i szok. Dekoracje, od pierwszego momentu uderzają we właściwy ton romantyzmu, lecz kostiumy stanowią kwestię dyskusyjną — te draperie i trykotowe spodenki, które zwykliśmy uważać za „kostium symfoniczny i które harmonizują bardziej z gołymi ramionami i nogami oraz bosymi stopami.
Część druga, z jej wirującymi w walcu parami, rozgrywa się w sali balowej i utrzymana jest w bardziej konwencjonalnym baletowym stylu, gdyż muzyka tego fragmentu ma wybitnie taneczny charakter. W scenie tej, jakkolwiek pięknej i zadowalającej samej w sobie, został nieco zaciemniony bieg dramatu. Piękno tańca absorbuje nas tak bardzo, że wątek Muzyka poszukującego swej Ukochanej staje się sprawą drugorzędną. Ashton, który podjął identyczny temat w swoich Zjawach przedstawił podobną scenę na balu w sposób bar dziej wzruszający, gdyż owe wirujące pary stanowiły u niego tło dramatu.
Białe kostiumy na tle czerwonej, ozdobionej kolumnadą sali stanowią nie tylko obraz uderzająco piękny sam w sobie ale integralną część baletu; jest to niezwykle rzadkie w tych baletach, gdzie cały styl dyktuje muzyka.
Trzecia część utworu Berlioza stwarza największy problem, zarówno ze względu na jej długość, jak formę. Pierwsza część mówiła o konflikcie uczuć; druga była walcem; trzecia rozwija treść, ale nie w prostej narracji. Muzyk błądzi po omacku, w swojej wędrówce kierując się tylko uczuciem. Zatrzymał się przy scenie sielanki, oszołomiony jej pogodą. Widzi tu swój ideał, ale dziewczyna okazuje się tylko zjawą. Jest to ostatnia chwila spokoju przed nadejściem przemocy, której bliskość zapowiadają gwałtowne podmuchy wiatru. Kiedy przysłuchujemy się muzyce, wydaje się, że problem przedstawienia akcji równie kontemplacyjnej w nastroju jest nie do rozwiązania. A jednak Miasinowi udało się stworzyć w tej scenie jedną z najszlachetniejszych kompozycji choreograficznych naszych czasów; jest to jedyny przekonywający balet o sielankowym temacie. Miasin w pełni uchwycił sam klimat, nie zamierzając wcale przedstawić akcji wprost. Muzyk jest w tej scenie bierny w sensie fizycznym, jakkolwiek pod względem dramaturgicznym stanowi postać centralną. Jest sprawą oczywistą, że akcja, którą oglądamy, widziana jest jego oczami i wiąże się ściśle z jego smutkami. Kiedy opuszcza scenę, pozostaje tylko wiatr. W scenie tej Miasin opowiada całą historię. Jest to kompletny w sobie obraz — głęboko wzruszające studium artystycznej frustracji.
(wg A. Haskella "Balet")
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Paź 17, 2005 4:49 pm   

do "Szach-mat" dodam tylko:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Szach-mat_%28balet%29

„Symfonia samotnego człowieka”

(choreografia M. Bejart) przedstawia samotność mężczyzny miotającego się bezradnie w świecie własnych przeżyć, osaczonego przez hałas i wszechobecny tłum, przez agresywność kobiety, skazanego na tragiczną samotność i daremnie walczącego o własną wolność.
(wg I. Turskiej „Przewodnik baletowy”)

i finito ;)
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
Esmeraldas
Gość
Wysłany: Sro Paź 19, 2005 6:48 pm   

Troszke mi glupio, ze tak się wami wyręczam, ale wam to moze nie sprawia problemu (macie dostęp do takich informacji - itd.), zapomniałam jeszcze o : Le triomphe de I'amour, muzyka J.B. Lully :oops:
 
 
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 42
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 5:20 pm   

Esmeraldas napisał/a:
wam to moze nie sprawia problemu (macie dostęp do takich informacji - itd.), zapomniałam jeszcze o : Le triomphe de I'amour, muzyka J.B. Lully :oops:


Niestety, o "Triumfie miłości" jest b. niewiele, a w ogóle nie ma libretta w dostepnych mi źródłach. Zapewne - podobnie jak inne balety tamtych czasów był to spektakl łączący tematykę mitologiczną, fantastyczną i rodzajową czyli tance bogów i bogiń (moze Amora i Psyche na przykład?) były przeplatane barwnymi tancami zbiorowymi obrazujacymi mieszkańców dalekich krain lub pasterzy i pasterki - tak mniej więcej wygladały balety Lully'ego. Ale to tylko taka impresja na temat - nie znalazłam nic blizszego.

Z ciekawości... do czego potrzebne Ci libretta tych akurat baletów? :roll:
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,35 sekundy. Zapytań do SQL: 37