www.balet.pl Strona Główna www.balet.pl
forum miłośników tańca

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wydłużanie i rzeźbienie mięśni nóg
Autor Wiadomość
Czajori 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
na całe życie! :)
Posty: 1638
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 9:39 pm   Wydłużanie i rzeźbienie mięśni nóg

Kochani, moja koleżanka ma problem ze zdobyciem opisów ćwiczeń służących wyrzeźbieniu nóg, w szczególności ud. Nie chodzi jej o "napakowanie", ale raczej o ćwiczenia wysmuklające tę część jej nóżek :) Jak myślicie, które ćwiczenia baletowe mogłaby wykonywać w tym celu? (dodam, ze jest to osoba, która ma kontakt z tańcem) A może coś z Pilatesa?
_________________
Anna Pawłowa nigdy nie zakręciła więcej niż dwa piruety, ale jakiż wyraz miały jej arabeski!
 
 
Bajaderka 
Pierwszy Solista


Związek z tańcem:
tancerz
Posty: 2382
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 9:50 pm   

Takich ćwiczeń jest pełno w internecie, przeważnie na stronach z fitnesem, dietami. Np.
http://www.fit.pl/cwiczen...3,1039,0,0.html

http://agk.20a.w.interia.pl/UDA.htm
_________________
You can take the Dancer out of the Dance, but you can't take the Dance out of the Dancer
 
 
 
Joanna 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
tancerka?
Posty: 2981
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 11:50 pm   

Jesli chodzi o wydłużenie mieśni, a nie 'napakowanire', to przede wszystkim skupić się na wysiłku długodystansowym, a nie krótkotrwałym i z dużym obciążeniem.
Trening nastawiony na wytrzymałość mięśniową, a nie siłę.

Pilates jest fajny, działa przede wszystkim na mięśnie głebiej położone, a nie te duże powierzchniowe, stąd 'wydłużanie' w tej metodzie, ale na jakieś super wyrzeźbienie tutaj nie ma co liczyć.
Żeby się skupić na rzeźbie to konieczny jest w ogóle oddzielny trening, i ćwiczenie nie tylko grup miesniowych, ale oddzielnie poszczególne.

Ćwiczenia baletowe jak wiadomo wzmacniają nogi, wyrabiają ich siłę i rozciągnięcie, i wydaje mi się, że robienie po prostu lekcji przy drążku dobrze na te nogi wpłynie (w sensie efektów, jakie oczekuje koleżanka), ale wiele zależy od tego, co robi oprócz tego, ile godzin dziennie ćwiczy, itd.

Jeśli kwestia leży w ilość tłuszczyku (zbyt dużej ;) ), to aeroby, czyli np. szybkie spacery, rowerek, itd., jednym słowem dość długi wysiłek (min. 20 minut) o średniej intensywności.
_________________
"Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
 
 
Bajaderka 
Pierwszy Solista


Związek z tańcem:
tancerz
Posty: 2382
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Lip 05, 2006 12:02 am   

Co do spaceru i rowerku, to bardzo polecam rowerek taki stacjonarny, np. na siłowni (no, albo w domu). Tak 15 minut codziennie i efekt wyszczuplenia nóg murowany, wiem na swoim przykładzie. A dodatkowo wzmacnia się kondycja więc 2 w 1.
A spacerek...hm..no, dotlenia, ale na efekty trzeba dłużej czekać.
_________________
You can take the Dancer out of the Dance, but you can't take the Dance out of the Dancer
 
 
 
Joanna 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
tancerka?
Posty: 2981
Wysłany: Sro Lip 05, 2006 12:07 am   

Bajaderko, niekoniecznie. Widać źle spacerujesz ;)
Prawdopodobnie za wolno - cały sekret aerobów kryje się zresztą nie w tym, co się robi, ale jak intensywny jest to wysiłek. No więc nie moze to być wysiłek bardzo intensywny, raczej taki średni. Dlatego też zwykły spacerek ot tak sobie jeszcze sprawy nie załatwi.
Imho 15 min. na rowerku to trochę za mało - powinno być co najmniej 20.
Nie musi być absolutnie codziennie, wystarczy 5-6 razy w tygodniu (czyli 1-2 dni odpoczynku ;) ).
_________________
"Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
 
 
Bajaderka 
Pierwszy Solista


Związek z tańcem:
tancerz
Posty: 2382
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Lip 05, 2006 12:11 am   

Joanno, ja właśnie spaceruje jak należy. Ale próbowałam codziennego rowerku przez 5 dni i codziennego spaceru przez 5 dni i większe efekty napotkały mnie po rowerku. Niedość że polepszyła mi się bardzo kondycja (64 changements to było dla mnie nic) to jeszcze wyszczuplały mi nogi, wzmocniły się mięśnie.
A na rowerku jeździłam przez 15 minut codziennie i dużo dało, uwierz mi.
_________________
You can take the Dancer out of the Dance, but you can't take the Dance out of the Dancer
 
 
 
Nusia
Adept Baletu


Posty: 213
Wysłany: Sro Lip 05, 2006 12:14 am   

A czy przypadkiem nie jest tak, że rower lepiej działa na mięśnie ud, a spacer na mięśnie łydek?
 
 
Joanna 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
tancerka?
Posty: 2981
Wysłany: Sro Lip 05, 2006 12:20 am   

Ja nie twierdzę, że jeśli będziesz jeździć 15 min., to nie da w ogóle efektu, da, ale nieporównywalnie mniejszy, niż jakbyś jeździła min. 20. Wynika to z tego, że organizm zaczyna spalać tłuszcz dopiero w którejś tam minucie wysiłku, a wcześniej czerpie z innych rezerw (bodajże z glikogenu, jeśli mnie pamieć nie myli, ale nie jestem pewna).
Jeśli spacer nie przynosił takich rezultatów to mam wrażenie, że z tętnem było nie do końca tak, albo może lepiej byłoby spróbować spacerować interwałowo?

Zawsze jest większy efekt jak się coś ćwiczy, niż jak się nie ćwiczy w ogóle.
Ale również są pewne metody, które pomagają zwiększyć efekt nie w postępie arytmetycznym, a geometrycznym, a które opierają się na różnych badaniach i obserwacjach (i wierz mi, że w tej dziedzinie naprawdę dość sporo się robi, bo sport jest bardzo dochodowy, więc i jest masa chętnych na finansowanie i przeprowadzanie różnych badań po to, aby wiedzieć jak osiągać jak najlepsze wyniki jak najmniejszym kosztem).

Dodam jeszcze, że jest słynne hasło-rada "aeroby przed śniadaniem", ale z drugiej strony zdania na temat aerobów jako takich w ostatnich latach są podzielone - część osób uważa, że znacznie efektywniejszy w spalaniu tłuszczu jest koncentracja na treningu siłowym, bez bawienia się w dodatkowe aktywności.
_________________
"Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
 
 
Bajaderka 
Pierwszy Solista


Związek z tańcem:
tancerz
Posty: 2382
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Lip 05, 2006 12:21 am   

Nusiu, może i tak jest, ale na mięśnie łydek i tak najbardziej działa wchodzenie na releve;)

EDIT: dobrze Joanno, już nic nie mówię.
_________________
You can take the Dancer out of the Dance, but you can't take the Dance out of the Dancer
 
 
 
Joanna 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
tancerka?
Posty: 2981
Wysłany: Sro Lip 05, 2006 12:35 am   

Bajaderka napisał/a:
Nusiu, może i tak jest, ale na mięśnie łydek i tak najbardziej działa wchodzenie na releve;)


O tak, to prawda: tzw. wspięcia na palce są podstawowym ćwiczeniem zalecanym na łydki (mogą być też z obciążeniem, np. na ramionach). :)
_________________
"Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
 
 
Bajaderka 
Pierwszy Solista


Związek z tańcem:
tancerz
Posty: 2382
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Lip 05, 2006 11:05 am   

no, wspięcie się na place, u nas to releve się nazywa, dlatego tak napisałam. :D

EDIT: u nas tzn. w balecie.
_________________
You can take the Dancer out of the Dance, but you can't take the Dance out of the Dancer
 
 
 
Ladybirt
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
nałogowiec
Wiek: 26
Posty: 342
Skąd: 3miastko
Wysłany: Sro Lip 05, 2006 12:27 pm   

Joanno a masz jakieś pomysły na obciążenie żeby nie spadło? W jakim tempie jak czesto i jak długo powinno się wchodzić na półpalce aby przyniosło to skutki?
_________________
"Gdy się miało szczęscie, które się nie trafia:
czyjes ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia,
to-to jest bardzo mało."
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
 
 
 
Bajaderka 
Pierwszy Solista


Związek z tańcem:
tancerz
Posty: 2382
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Lip 05, 2006 12:35 pm   

http://www.fit.pl/lydki.htm
_________________
You can take the Dancer out of the Dance, but you can't take the Dance out of the Dancer
 
 
 
Monia
Adept Baletu


Posty: 100
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Sie 26, 2006 1:38 pm   

Ja mam w domu takie 'ciężarki', które zapina się na łydkach (nie wiem dokładnie jak się to nazywa...) To jest taki jakby pasek z piaskiem, który za pomocą rzep 'owija' się wokoło łydki i przy chodzeniu daje opór, a rezultaty są zadziwiające!
 
 
 
gonia 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
miłośnik
Posty: 1705
Wysłany: Sob Sie 26, 2006 1:48 pm   

też mam coś takiego- pożyczyłam od brata. fajnie się ćwiczy podnoszenie nóg... czyli radziszMonio chodzić w tym tak normalnie? to rzeźbi łydki czy uda? bo moje uda to jest tragedia... najwiksza tragedia świata. ręczę.
_________________
Na forum wróciłam po 2 latach, widać nie da się żyć bez tańca, chociaż już zapewne do niego nie wrócę. Trochę jakby nowe życie.
Nie wiem, czy wróciłam na stałe, może za chwilę znów zniknę. Ale co jakiś czas zaglądnę.
 
 
 
Kasia :)) 
Pierwszy Solista


Związek z tańcem:
oby wieczny!
Wiek: 67
Posty: 2627
Skąd: z dwóch końców Polski;D
Wysłany: Sob Sie 26, 2006 2:33 pm   

a jest jakiś sposób na "mniejszą łydkę"?
Bo na mniejsze mięsnie ud(z tyłu :P ) to jest chyba skłon do przodu, tak?
_________________
wieczny tańcogłód.
 
 
 
drCoppelius 
Corps de Ballet


Wiek: 26
Posty: 559
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob Sie 26, 2006 2:57 pm   

to są obciązniki, mają różną ciężkość, można je kupic w kazdym hipermarkecie na stoisku sportowym - cena kolo chyba 20zł za pare (zależy też od ciężkości) ;)
 
 
 
Monia
Adept Baletu


Posty: 100
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Sie 26, 2006 3:40 pm   

Ja chodziłam w takich obciążnichach normalnie po domu, po schodach, czasami nawet biegałam czy podnosiłam nogi. Moim zdaniem są świetne :wink: a jaka ulga, gdy wreszcie się je ściągnie... :P
 
 
 
Monia
Adept Baletu


Posty: 100
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Sie 26, 2006 3:43 pm   

Hmm... prawdę powiedziawszy to chyba bardziej uda. Bo gdy chodzisz i podnosisz taką 'cięższą nogę' to raczej uda pracują. :wink:
 
 
 
gonia 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
miłośnik
Posty: 1705
Wysłany: Sob Sie 26, 2006 3:46 pm   

to cu-dow-nie! od dzisiaj ich nie zdejmuję z nóg!
_________________
Na forum wróciłam po 2 latach, widać nie da się żyć bez tańca, chociaż już zapewne do niego nie wrócę. Trochę jakby nowe życie.
Nie wiem, czy wróciłam na stałe, może za chwilę znów zniknę. Ale co jakiś czas zaglądnę.
 
 
 
VisVersa
Adept Baletu


Posty: 149
Wysłany: Nie Maj 27, 2007 8:39 pm   

kurcze, na pewno na uda ? :( a jakby tak te obciązniki,hmm, omotać wokół kostek i tak z nimi ćwiczyć/chodzić/skakać to podziałało by coś na łydki ?
W ogóle, nie macie jeszcze jakiś recept na łydki w postaci ćwiczeń, poza relevé ? U mnie to chyba najbardziej oporna częśc ciała w procesie skurczania się i pewnie nie tylko u mnie ...

aha, jaka jest bezpieczna granica wagi takiego obciąznika, żeby ćwiczenia z nim służyły raczej wysmuklaniu i treningowi na wytrzymałość a nie przyrostowi mięśni ? ;/
 
 
Joanna 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
tancerka?
Posty: 2981
Wysłany: Nie Maj 27, 2007 9:15 pm   

Rzecz nie tylko w wadze, ile ilosci powtorzen i sposobie ich wykonania.

Jesli chodzi o obciaznki, to trzeba z nimi ostroznie - obciazaja kolana, stawy skokowe.
Nie zaleca sie w nich cwiczen dynamicznych, na pewno nie mozna skakac, biegac czy duzo chodzic (po prostu mija sie to z celem - szkody dla stawow sa wieksze, niz korzysci dla miesni). Natomiast b. dobre sa przy cwiczeniach bardziej statycznych, czyli w balecie typu adagio, ogolnie bardziej silowych, niz dynamicznych.
Obciazniki generalnie nie nadaja sie do poprawy wytrzymalosci miesniowej (to sie uzyskuje przez dlugotrwajace cwiczenia, glownie dynamiczne), ale ich sily.

VisVersa - cwiczenie na lydki: (najlepiej na jednej nodze, trudniej) tak jak releve, ale na schodku, czyli w momencie opuszczania piety znajduje sie ona ponizej linii schodka, i wejscie z tej pozycji na relvele, kolana caly czas proste. Dobrze jest robic wspiecie dynamicznie, a schodzic powoli - przy okazji jest to dobre na Achillesy. Zrobic tak kilka, kilkanascie powtorzen, potem druga noga, i tak w 3 seriach (z czasem mozna zwiekszac ilosc, dodac obciazenie w postaci plecaka wypelnionego czyms, itd.)
_________________
"Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
 
 
VisVersa
Adept Baletu


Posty: 149
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 12:49 pm   

Super jest to ćwiczenie na jednej nodze i z piętą niżej, podoba mi się bardzo, to co do tej pory ćwiczyłam się nie umywa nawet w połowie, teraz dopiero czuję że mi pracuje łydka :) (pewnie dlatego że ma co dźwigać :? )serdeczne dzięki i pozdrawiam :)
 
 
nathaliye 
Pierwszy Solista


Posty: 2264
Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 2:45 pm   

a gdzie mozna dostac takie ciezarki, tu padlo ze w hipermarkecie za 20 zl ale ja nie spotkalam, w decathlonie np moga byc? a macie jakies zdjecia tych ciezarkow?
_________________
http://www.funpic.hu/swf/monitor_cleaner.swf

sukces? 100% talentu, 100% pracy
 
 
     
.:Agga:. 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
uczeń
Posty: 1164
Skąd: Gdynia
Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 3:44 pm   

Na allegro jest bardzo duzo.
_________________
"artystą nie jest się dzięki szkole, ale bez niej można być w ogóle pozbawionym takiej szansy..."
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 36