Potrzebna rady od uczniów szkół baletowych i nie tylko
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
widze ze dyskusja ucichła a temat potrzebny... wiec jak uważacie?zgadzacie sie z twierdzeniem zawartym w podpisie jednej z forumowiczek a mianowicie"wielcy tancerze nie są wielcy z powodu swej techniki lecz dzieki swojej pasji"?a czy wobec tego ktos kto nie ma doskonalej techniki ale wielka osobowosc sceniczną, temperament, wyraz, muzykalnosc i ogolem jest "duchowo" tancerzem,moze w dzisiejszych czasach byc wielki?
niestety bez techniki ani rusz, jednak jestem zdecydowanym zwolennikiem teorii, że wyrazem artystycznym i "tym czymś" co przykuwa uwagę widza właśnie do ciebie można wiele nadrobić. na przykład taka Margot Fonteyn - nie miała najwyższych arabesques na świecie, ale tłumy ją uwielbiały... myślę, że taniec klasyczny jest nieodłącznie związany z pewna specyficzną formą aktorstwa, a bez niego nic nie będzie przekazywał i trzeba wtedy naprawdę wiele, aby nie stał się ładnym układem gimnastycznym (patrz wątek o "cudownej" dziewięciolatce)
[quote:d4560b1b3d=".:Odylia:."]zgadzacie sie z twierdzeniem zawartym w podpisie jednej z forumowiczek a mianowicie"wielcy tancerze nie są wielcy z powodu swej techniki lecz dzieki swojej pasji"? [/quote:d4560b1b3d]
Autorką tych słow, lub bardzo podobnych ("Nobody cares if you can't dance well. Just get up and dance. Great dancers are not great because ot their technique, they are great because of their passion") jest Martha Graham, a kto jak kto, ale kobieta musiała się znać na rzeczy...
Ja tak jak większość uważam ze pasja i to coś (w sposobie poruszania sie, w mimice twarzy i wielu innych niby szczegółach) potrzebuje dobrej techniki. Ale techniki, a niekoniecznie rozciaglości japonskiej/koreanskiej gimnastyczki. Wedlug mnie takie przesadne rozciagniecie tez nie wyglada za dobrze...
Kiedyś zabrałam kilka nie-baletowych koleżanek, na występ rosyjskiego baletu i wszystkie stwierdzily, że "ci wychudzeni ludzie-gumy są przerażajacy" hyhy :D
Autorką tych słow, lub bardzo podobnych ("Nobody cares if you can't dance well. Just get up and dance. Great dancers are not great because ot their technique, they are great because of their passion") jest Martha Graham, a kto jak kto, ale kobieta musiała się znać na rzeczy...
Ja tak jak większość uważam ze pasja i to coś (w sposobie poruszania sie, w mimice twarzy i wielu innych niby szczegółach) potrzebuje dobrej techniki. Ale techniki, a niekoniecznie rozciaglości japonskiej/koreanskiej gimnastyczki. Wedlug mnie takie przesadne rozciagniecie tez nie wyglada za dobrze...
Kiedyś zabrałam kilka nie-baletowych koleżanek, na występ rosyjskiego baletu i wszystkie stwierdzily, że "ci wychudzeni ludzie-gumy są przerażajacy" hyhy :D