Bolszoj w TV?
O meandrach sztuki i polityki dlugo mozna by rozprawiac! Ja patrze na to z daleka, wiec moge sobie pozwilic na chlodniejszy osad, choc wiem, ze wiele osob jest w Polsce rozczarowanych. Bolszoj mial to nieszczescie, ze ich wystepy wypadly w tym czasie - nikt nie ma watpliwosci, ze bojkot ma charakter polityczny i ze Bolszoj jest po prostu ofiara zrzadzenia losu. Gdyby mial w tym czasie swe wystepy Chor Aleksandrowa, bojkot bylby bardzie adekwatny, ale tych rzeczy sie nie wybiera.
Wielu z Was jest na pewno tak mlodych, ze nie wiecie nawet, o co tym "nadwrazliwym patriotycznym Polaczkom" chodzi. Wiele osob, ktore braly udzial w II wojnie swiatowej jeszcze zyje, a znajac nieco realia kultury dzisiejszych dni wiem, ze to wlasnie starsi ludzie i ludzie pokolenia Solidarnosciowego przede wszystkim rwa sie do kultury wyzszej (pomijam tutaj to, o czym byla wczesniej mowa, ze gala Bolszoju bedzie miala wiecej z chaltury niz powaznego koncertu) i to oni przede wszystkim kupia z wlasnej woli bilety. Ci sami ludzie maja prawo poczuc sie urazeni slowami Putina. Wielu z nich walczylo w polskich armiach, a ci, co walczyli w Armii Ludowej u boku Armii Czerwonej moga czuc sie szczegolnie dotknieci. Nie mowiac juz o tym, ze 17 wrzesnia '39 Rosja nie byla w koalicja anty-hitlerowskiej i dokonala podzialu Polski z Niemcami. To sa wszystko rany, ktore wciaz tkwia w narodzie i zdziwilabym sie, gdyby slowa Putina pozostaly bez odpowiedzi. Nikt nie mogl przewidziec takiej glupoty prezydenta Rosji, zreszta tym obchodom towarzyszylo wiele innych faux pas. Bolszoj znalazl sie po prostu w niewlasciwym miejscu w niewlasciwym czasie. Nie dziwcie sie ludziom, ze tak zareagowali - zawazyla na tym ponad 60 letnia (i nawet dluzsza) historia. W pewnym sensie ciesze sie, ze Polakow stac jeszcze na taki odruch.
Pozdrawiam,
I.
A swoja droga, dziwi mnie, ze prasa mowi o bojkocie baletu - przeciez przedstawienie bylo zaledwie w 40% baletowe. Reszta to opera.
Wielu z Was jest na pewno tak mlodych, ze nie wiecie nawet, o co tym "nadwrazliwym patriotycznym Polaczkom" chodzi. Wiele osob, ktore braly udzial w II wojnie swiatowej jeszcze zyje, a znajac nieco realia kultury dzisiejszych dni wiem, ze to wlasnie starsi ludzie i ludzie pokolenia Solidarnosciowego przede wszystkim rwa sie do kultury wyzszej (pomijam tutaj to, o czym byla wczesniej mowa, ze gala Bolszoju bedzie miala wiecej z chaltury niz powaznego koncertu) i to oni przede wszystkim kupia z wlasnej woli bilety. Ci sami ludzie maja prawo poczuc sie urazeni slowami Putina. Wielu z nich walczylo w polskich armiach, a ci, co walczyli w Armii Ludowej u boku Armii Czerwonej moga czuc sie szczegolnie dotknieci. Nie mowiac juz o tym, ze 17 wrzesnia '39 Rosja nie byla w koalicja anty-hitlerowskiej i dokonala podzialu Polski z Niemcami. To sa wszystko rany, ktore wciaz tkwia w narodzie i zdziwilabym sie, gdyby slowa Putina pozostaly bez odpowiedzi. Nikt nie mogl przewidziec takiej glupoty prezydenta Rosji, zreszta tym obchodom towarzyszylo wiele innych faux pas. Bolszoj znalazl sie po prostu w niewlasciwym miejscu w niewlasciwym czasie. Nie dziwcie sie ludziom, ze tak zareagowali - zawazyla na tym ponad 60 letnia (i nawet dluzsza) historia. W pewnym sensie ciesze sie, ze Polakow stac jeszcze na taki odruch.
Pozdrawiam,
I.
A swoja droga, dziwi mnie, ze prasa mowi o bojkocie baletu - przeciez przedstawienie bylo zaledwie w 40% baletowe. Reszta to opera.