Podloga do tanca

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Ariodante
Posty: 757
Rejestracja: czw mar 03, 2005 4:50 am

Podloga do tanca

Post autor: Ariodante »

Wybaczcie glupie pytanie: z czego jest zrobiona podloga do przedstawien baletowych? Czy scena jest czyms wylozona? Ostatnio duzo sie pisze w prasie o planowanym remoncie w Teatrze Bolshoi - jeden z artykulow wspomina o tym, ze dzieki remontowi tancerze dostana wreszcie "bezpieczna" podloge. Co to znaczy? Czy to mzoliwe, by taki teatr jak Bolshoi nie mial do tej pory "bezpiecznej" podlogi?

Pozdrawiam,
Iza
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Podłoga jest gumowa. Nie wiem jak jest w dużych teatrach operowych, ale często taka podłoga nie jest na stałe, tylko w postaci takich jakby pasów, które leżą obok siebie (dzięki czemu można taką podłogę zwinąć i przewieźć).
Ariodante
Posty: 757
Rejestracja: czw mar 03, 2005 4:50 am

Pasy

Post autor: Ariodante »

Ogladalam dzis Bajadere z Opera Garnier i w scenie cieni zwrocily moja uwage bardzo wyrazne, grube linie na podlodze, ktore wrecz nie licowaly z piekna romantyczna scenografia. Rozumiem, ze choreografia w scenie cieni jest w duzej mierze oparta na ukladach liniowych etc., i ze linie na podlodze sluza jako pomoc, zwlaszcza ze w tej inscenizacji wziely udzial az 32 cienie (przepisowo!), ale czy te linie rzeczywiscie musza byc az tak grube? W poprzednim akcie byly niemal niewidoczne, a i w innych przedstawieniach z Opera Garnier tez nie rzucaly sie w oczy. Scena nie byla zupelnie ciemna, jak to zdarza sie w niektorych produkcjach - wrecz przeciwnie, byla calkiem jasno oswietlona. Nie "czepiam" sie samych linii, choc niewatpliwie odbieraja calej scenie nieco magii (jak to w balecie - chcialoby sie wierzyc, ze wszystko osiagniete jest bez wysilku i bez "sztuczek" :wink: ), ale ciekawa jestem, czy jest to czesto stosowana praktyka. Rozumiem, ze tancerze wykorzystuja "naturalnie" powstale miedzy brytami linie do ukladow, o czym pisze Kasia, ale tutaj wyglada raczej na to, ze linie sa specjalnie "namalowane" (przyklejone? wyswietlone z projektora? - wszystko jedno). Wygladaja wrecz jak linie na boisku!

Pozdrawiam, I.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Bajadery z Opera Garnier dawno nie oglądałam, a jak oglądałam to wspomniane linie nie zwróciły mojej specjalnej uwagi - widac tak jestem przyzwyczajona do podziału podłogi baletowej na bryty, że przeszłam nad tym do porządku dziennego. Nie sądze jednak aby były to linie "specjalnie' namalowane - widać albo taka własnie została tam wykorzystana podłoga, albo moze swiatło lub inne elementy teatralnej kuchni tak niekorzystnie wpłynęły na obraz całości. Ale powtarzam - ja np. zupełnie tego nie zauważyłam - patrzyłam na tancerki, a nie na podłogę.

PS. pozostaje jeszcze możliwośc że to zamierzone działanie scenografa - ale wtedy wydałoby mi się dziwne i bez sensu - przecież scena cieni ma byc snem tylko, wizją zaswiatów, po co więc linie na podłodze? Więc to musiał byc niefortunny przypadek...
Ariodante
Posty: 757
Rejestracja: czw mar 03, 2005 4:50 am

Post autor: Ariodante »

Przyjrzalam sie jeszcze raz liniom w Bajaderze i pomylilam sie w jednym: sa tak samo widoczne we wszystkich aktach. Te linie nie mogly powstac z przylozenia do siebie brzegow brytow. Wygladaja, jakby naprawde namalowano je specjalnie: sa po prostu zbyt grube. Sa poza tym takze linie prostopadle, drobniejsze, ktore rzucaja sie w oczy tylko w niektorych ujeciach. Np. w Paquicie z 2003 roku (Bajadera jest chyba z 1994), linie na podlodze sa niemal niezauwazalne i rzeczywiscie wygladaja tak, jakby powstaly z polaczenia brytow. Moze nie tylko mi nie podobaly sie te "grube krechy"? :wink:

Pozdrawiam, Iza
uleczka
Posty: 161
Rejestracja: ndz mar 13, 2005 2:08 pm

Post autor: uleczka »

Nio nie zgodze sie z tobą, na panelach nie lubie...jesli jush to wole matowy parkiet!Na panelach nawet kalafonia nie pomaga...
ODPOWIEDZ