Nasz pierwszy wspolny projekt! (bylo: Nasi chlopcy tancza...
[quote:0015402f1d="sisi"]ja proponuje cos bez slow, muzyka bardzo emocjonalna... hmmm moze cos symfonicznego? ale nic znanego! a choreografia widzi mi sie raczej neoklasyczna, z duza iloscia skokow i kontaktem z podloga.[/quote:0015402f1d]
Przerzucam w mozgownicy tony muzyki, i przychodza mi rozne pomysly. Jaka epoka Wam najabrdziej odpowiada, jesli chodzi o symfonike? A jesli to ma byc tragedia antyczna, to moze muzyka barokowa? Bach, Handel, albo jakis Francuzik - jest tyle swietnej i malo znanej muzyki!
A nie wiem, skad nagle wpadla mi do glowy Symfonia Organowa Saint-Sainsa, ostatnia czesc Maestoso, ktora milosnicy filmu "Swinka Babe" moga pamietac jako glowny temat muzyczny filmu. Ale o ile pamietam, w Swince Babe raczej uzyto tylko slodkiego tematu, natomiast calosc (trwajaca ok. 7 minut, choc cala symfonia trwa ok. 35 min) jest pelna muzycznych orgazmow :oops: :oops: :oops: i niesamowitych napiec, rozladowanych w koncowych akordach. Poza tym, muzyka najwyrazniej czerpie z tradycji barokowej, z bachowskiego choralu. No i ten ryk organow - ach, pelnia szczescia!
To tyle na teraz.
Iza
Przerzucam w mozgownicy tony muzyki, i przychodza mi rozne pomysly. Jaka epoka Wam najabrdziej odpowiada, jesli chodzi o symfonike? A jesli to ma byc tragedia antyczna, to moze muzyka barokowa? Bach, Handel, albo jakis Francuzik - jest tyle swietnej i malo znanej muzyki!
A nie wiem, skad nagle wpadla mi do glowy Symfonia Organowa Saint-Sainsa, ostatnia czesc Maestoso, ktora milosnicy filmu "Swinka Babe" moga pamietac jako glowny temat muzyczny filmu. Ale o ile pamietam, w Swince Babe raczej uzyto tylko slodkiego tematu, natomiast calosc (trwajaca ok. 7 minut, choc cala symfonia trwa ok. 35 min) jest pelna muzycznych orgazmow :oops: :oops: :oops: i niesamowitych napiec, rozladowanych w koncowych akordach. Poza tym, muzyka najwyrazniej czerpie z tradycji barokowej, z bachowskiego choralu. No i ten ryk organow - ach, pelnia szczescia!
To tyle na teraz.
Iza
-
Justyna Ch-ipcio
- Posty: 612
- Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm
my tu sobie gadu gadu, a jeden z glownych zainteresowanych SFRA w oglole sie nie odzywa... haaaalo! Jacku! musimy wiedziec co o tym myslisz! bo jakby co, to na spotkaniu w Poznaniu mozna by juz zaczac o tym gadac..
przypominam, ze jezeli ktos jedzie na warsztaty do Poznania, niech sie do mnie zglosi, bo moze bede organizowac spotkanie.
taneczny uklon w wasza strone
sisi
przypominam, ze jezeli ktos jedzie na warsztaty do Poznania, niech sie do mnie zglosi, bo moze bede organizowac spotkanie.
taneczny uklon w wasza strone
sisi
Witajcie, widzę, że jeden dzień nieobecności na forum i już temat rozrasta się do niewyobrażalnych rozmiarów... S U P E R !!!
1. - stroje - zróznicowanie kolorystyczne bohaterów ! Sisi dała dobry wzór, nawet ten kolor jest barzdo dobry, bo pokazuje drapieżnosc i namiętnośc. A może facetów zrobić w takim razie białego i czarnego? Hm... Co do kroju, to spodnie widzę zwiewne, szerokie (moze jakieś sznurki do tego...?), zaś góra dopasowana.
2. -muzyka - Ariodante - bardzo dobrze! Szperajmy w "umarlakach", gdyż nie będzie się to wiązać z tantiemami, chociaż jeśli jest to spektakl amatorski, to chyba nie trzeba płacić... Czekam na propozycje. Muzyka jest bardzo ważna bo to z niej wypływał będzie ruch!!!
3. - światła - jak na wspólczesny spektakl przystało sa bardzo ważnym elementem, trzeba będzie dużo nad tym popracować.
4. - choreograf - musi być ktoś, kto wyczyści ruch, kto zerknie z innej perspektywy. No i oczywiście musi być członkiem forum!
5. - występ - na razie nie powinniśmy o tym myśleć, bo nawet nie mamy libretta, ani muzyki... Osobiście mogę załatwić Scenę Baletową Bałtyckiego Teatru Dramatycznego.
1. - stroje - zróznicowanie kolorystyczne bohaterów ! Sisi dała dobry wzór, nawet ten kolor jest barzdo dobry, bo pokazuje drapieżnosc i namiętnośc. A może facetów zrobić w takim razie białego i czarnego? Hm... Co do kroju, to spodnie widzę zwiewne, szerokie (moze jakieś sznurki do tego...?), zaś góra dopasowana.
2. -muzyka - Ariodante - bardzo dobrze! Szperajmy w "umarlakach", gdyż nie będzie się to wiązać z tantiemami, chociaż jeśli jest to spektakl amatorski, to chyba nie trzeba płacić... Czekam na propozycje. Muzyka jest bardzo ważna bo to z niej wypływał będzie ruch!!!
3. - światła - jak na wspólczesny spektakl przystało sa bardzo ważnym elementem, trzeba będzie dużo nad tym popracować.
4. - choreograf - musi być ktoś, kto wyczyści ruch, kto zerknie z innej perspektywy. No i oczywiście musi być członkiem forum!
5. - występ - na razie nie powinniśmy o tym myśleć, bo nawet nie mamy libretta, ani muzyki... Osobiście mogę załatwić Scenę Baletową Bałtyckiego Teatru Dramatycznego.
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
[quote:1264fff440="sfra"]5. - występ - na razie nie powinniśmy o tym myśleć, bo nawet nie mamy libretta, ani muzyki... Osobiście mogę załatwić Scenę Baletową Bałtyckiego Teatru Dramatycznego.[/quote:1264fff440]
tak, ja także myślę, że o występie jak narazie nie ma co myśleć... fajnie by było w ogóle zacząć nad tym pracować, zwłaszcza, że jesteśmy ludźmi praktycznie z całej Polski... (i świata) :D
tak, ja także myślę, że o występie jak narazie nie ma co myśleć... fajnie by było w ogóle zacząć nad tym pracować, zwłaszcza, że jesteśmy ludźmi praktycznie z całej Polski... (i świata) :D
No wlasnie, moze dla nas, nie-tancerzy (a jest tu kilka takich osob), bedzie to lekcja na temat tego, jak przygotowuje sie nowy balet, jakie sa pierwsze kroki etc.. Czy zaczyna sie od muzyki, czy od libretta? Jestem pewna, ze wielu choreografow czy tancerzy, sluchajac jakiejkolwiek muzyki, "widzi" ja od strony przydatnosci do tanca. Niektorzy pewnie potrafia natychmiast ukladac historie do sluchanej muzyki.
Czego oczekujecie od takiego pierwszego programu? Jak dlugo ma trwac? Oczywiscie kawalki muzyczne mozna przy uzyciu prostych programow komputerowych skracac lub wydluzac, robic przestawki etc. tak, zeby wszystko dopasowac do potzreb choreografii. Skoro balet ma byc mieszanka klasycznej i nowoczesnej choreografii, proponuje symfonike XIX lub XX wieczna, ktora w blizszy naszej mentalnosci sposob wyraza burzliwe emocje. Barok moze sie okazac zbyt "grzeczny", zbyt poukladany. Z moich doswiadczen z muzyka do baletu (ale nie specyficznie "baletowa", jak Minkus, Adam, Czajkowski) wynika, ze chetnie uzywane sa tu dziela romantyczne (np. Berlioz _ Symfonia fantastyczna, opracowania orkiestralne fortepianowych dziel Liszta) i pozno-XIX wiecznych plus wiek XX. Jest to czesto muzyka bardzo emocjonalna, co swietnie nadaje sie do obvrazowania baletow "fabularnych", nie mowiac juz ot ym, ze wiele zz tych dziel to muzyka programowa, z "wpisana" hitoria (jak np. "Symfonia Fantastyczna" Berlioza). Moge podeslac kilka propozycji do przesluchania - na razie Symfonia "Swinka Babe" wydaje mi sie idealna, bo latwo wpada w ucho (a to tez bardzo wazne), jest bardzo zroznicowana pod wzgledem nastroju i rytmu. Czy ktos ma moze nagranie, czy tez podeslac?
Iza
Czego oczekujecie od takiego pierwszego programu? Jak dlugo ma trwac? Oczywiscie kawalki muzyczne mozna przy uzyciu prostych programow komputerowych skracac lub wydluzac, robic przestawki etc. tak, zeby wszystko dopasowac do potzreb choreografii. Skoro balet ma byc mieszanka klasycznej i nowoczesnej choreografii, proponuje symfonike XIX lub XX wieczna, ktora w blizszy naszej mentalnosci sposob wyraza burzliwe emocje. Barok moze sie okazac zbyt "grzeczny", zbyt poukladany. Z moich doswiadczen z muzyka do baletu (ale nie specyficznie "baletowa", jak Minkus, Adam, Czajkowski) wynika, ze chetnie uzywane sa tu dziela romantyczne (np. Berlioz _ Symfonia fantastyczna, opracowania orkiestralne fortepianowych dziel Liszta) i pozno-XIX wiecznych plus wiek XX. Jest to czesto muzyka bardzo emocjonalna, co swietnie nadaje sie do obvrazowania baletow "fabularnych", nie mowiac juz ot ym, ze wiele zz tych dziel to muzyka programowa, z "wpisana" hitoria (jak np. "Symfonia Fantastyczna" Berlioza). Moge podeslac kilka propozycji do przesluchania - na razie Symfonia "Swinka Babe" wydaje mi sie idealna, bo latwo wpada w ucho (a to tez bardzo wazne), jest bardzo zroznicowana pod wzgledem nastroju i rytmu. Czy ktos ma moze nagranie, czy tez podeslac?
Iza
koniecznie zamiesc gdzies link z ta muzyka, bo szczerze mowiac, w oglole jej nie kojarze...
a jesli chodzi o to "od czego sie zaczyna" to sprawa nie jest zawsze taka prosta. niektorzy choreografowie czerpia inspiracje z muzyki, inni najpierw wpadaja na pomysl, a potem dobieraja muzyke. ja jestem zwolennikiem mieszanki obu stylow, czyli inspiracji przez pomysl, ktory moze ewoluowac w miare znajdowania coraz ciekawszych utworow muzycznych lub ich fragmentow.
sadze ze w naszym przypadku calosc powinna sie zmiescic w przedziale 30-45 min, co i tak jest duzo, bo biorac pod uwage to, ze ma byc to trio, nasza kondycja tez ma jakies ograniczenia... a przeciez dlugosc spektaklu w zaden sposob nie moze wplynac na jakosc ruchowa!!
a jesli chodzi o to "od czego sie zaczyna" to sprawa nie jest zawsze taka prosta. niektorzy choreografowie czerpia inspiracje z muzyki, inni najpierw wpadaja na pomysl, a potem dobieraja muzyke. ja jestem zwolennikiem mieszanki obu stylow, czyli inspiracji przez pomysl, ktory moze ewoluowac w miare znajdowania coraz ciekawszych utworow muzycznych lub ich fragmentow.
sadze ze w naszym przypadku calosc powinna sie zmiescic w przedziale 30-45 min, co i tak jest duzo, bo biorac pod uwage to, ze ma byc to trio, nasza kondycja tez ma jakies ograniczenia... a przeciez dlugosc spektaklu w zaden sposob nie moze wplynac na jakosc ruchowa!!
Czy ktos z Was zna "Tristana i Izolde" Wagnera? Mysle tu konkretnie o slynnym preludium do I aktu oraz scenie smierci Izoldy, razem jakies 20-22 minut muzyki. Zastanawiam sie, czy Wagner jest "taneczny". Ja potrafie sobie latwo te muzyke wyobrazic z tancem, ale w koncu nie jestem tancerzem - to cos tak, jakby pisac koncert na skrzypce, samemu nie grajac na instrumencie. Ale jesli jest w muzyce utwor, ktory ewokuje tragiczna milosc i erotyzm, jest nim na pewno Tristan i Izolda. A zeby to uzupelnic do 30+ minut, mozna dorzucic marsz zalobny Zygfryda ze "Zmierzchu bogow" - bedzie to niesamowite, bombastyczne zakonczenie!
Probuje skompilowac program z ewentualnymi propozycjami muzycznymi, ale wciaz mam "blokade", bo nie wiem, czy rzeczywiscie wybrane fragmenty nadaja sie do tanca. Z drugiej strony, nie mamy nic do stracenia, prawda?
Pozdrawiam, Iza
Probuje skompilowac program z ewentualnymi propozycjami muzycznymi, ale wciaz mam "blokade", bo nie wiem, czy rzeczywiscie wybrane fragmenty nadaja sie do tanca. Z drugiej strony, nie mamy nic do stracenia, prawda?
Pozdrawiam, Iza