Tanic współczesny, a taniec klasyczny

Balet "od kuchni". Style i "szkoły" (np. rosyjska, francuska, włoska, duńska itp.), choreografia, pantomima, poszczególne balety, muzyka baletowa; historia baletu; zagadki;
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

oj wierz mi ze taniec wspolczesny dla laikow tez nie jest dosepny... chociaz to prawda ze z pozycji widza wyglada "latwiej".
Pati_jazzy
Posty: 65
Rejestracja: pt sty 06, 2006 10:42 pm

Post autor: Pati_jazzy »

Ja jednak zdecydowanie wolę taniec współczesny: najbardziej jazz, a potem modern i neoklasykę. Wydaje mi się, że klasyka jest jednak podstawą do wszystkiego, potem dopiero można się skupić na współczesnym.
Copellia1
Posty: 75
Rejestracja: śr mar 02, 2005 2:36 pm

Post autor: Copellia1 »

Masz zupełną racje Pati_jazzy zgadzam się z tobą w 100% że klasyka jest podstawą :D
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

ja współczesny a zwłaszcza neoklasykę b. sobie cenie i chętnie oglądam ale serce zdecydowanie lgnie do klasyki. Najbardziej "pociąga" mnie coś co nazwę "duchem bajkowych carskich wielkich klasycznych baletów" z doskonałą techniką i baśniową estetyką odzwierciedlającą wysublimowane gusta rosyjskiej arystokracji. Do tego muzyka Czajkowskiego -ze swoją głębią- idealnie zespolona w jedno z tancerzami.
. Jezioro czy dziadek to szczytowe -jak dla mnie -osiągnięcia twórców baletów. Nie wiem czy te balety (oczywiście pod warunkiem dobrego wykonania) kiedyś stracą na swojej atrakcyjności skoro przez 200 lat niezmiennie budzą emocje i wytwarzają niesamowitość-magię.

Zwolennicy tańca współczesnego często cenią go za to, że taniec oderwał się od bajek, że zaczął wyrażać głębsze rzeczy: uczucia itd a czasem wchodzi na grunt filozofi- jest to jakiś argument. Przy całej fascynacji klasyką trudno nie widzieć bowiem pewnej naiwnosci bajkowej, no sama narracja,jest uboga, co tu dużo kryć-naiwna.

Ale tę naiwność bajkową zapominam jakoś tak po ok 20 min (choć z tym czasem jest różnie: w koreańskim jeziorze po 2 minutach a czasem dopiero w drugim akcie) kiedy myśli "uwiedzione" przez układy, kroki zespolone z muzyką i nastrojem magicznej baśni rosną do randi emocji i zachwytu..
Cóż moja istota jest najbardziej czuła na czystą klasykę, bo to ona rodzi najsilniejsze emocje. A już jeżeli tańczą wirtuozi to zupełnie przenoszę się wyobraźnią w jakąś magiczną rzeczywistość i zupełnie "zatracam się " w tej -wydawałóby się naiwnej bajeczce.
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Kiedys wolalam klasyke, a wspolczesnego tanca nienawidzilam - bylam przekonana, ze tylko klasyka, i tylko ona jest piekna.
Ale po roku w szkole baletowej zaczelam dostrzegac urok w tej technice, po tym, jak mama zmusila mnie do udzialu w warsztatach tanca wspolczesnego i jogi. z jednej strony bylam calkowicie 'zamknieta' na inne formy tanca niz balet, z drugiej bardzo ciekawa. warsztaty mi sie nie spodobaly, ale zaczelam chodzic na spektakle teatru tanca i neoklasyki, pozniej poszlam na inne warsztaty - i pokochalam taniec wspolczesny.
po egzaminie w drugiej klasie OSB uslyszalam od nauczycielki, ze zdecydowanie bardziej nadaje sie do tanca modern, charakterystycznego, ze za duzo we mnie energii i ekspresji jak na tancerke klasyczna
:wink:
postanowilam odejsc z baletowki. przenioslam sie do teatru muzycznego i nadal tam tancze, jest naprawde fajnie...
aktualnie jestem na warsztatach w Poznaniu, oczywiscie na wspolczesnym i na modern jazz underground - zdecydowanie pokochalam ta technike. jest cudowna, to chyba najpiekniejsza odmiana tanca wspolczesnego jaka kiedykolwiek widzialam... trudna, i dajaca duzo satysfakcji. :)

podsumowujac ten moj wywod - bardzo podoba mi sie balet, i zawsze mi sie podobal, ale zdecydowanie wole taniec wspolczesny; jest taki wolny, piekny, ekspresyjny, nie ma jakichs sztywnych regul i zasad.
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

Może i ja jestem jeszcze za młoda, albo jeszcze za mało ćwiczę, ale uważam że jednak taniec klasyczny (znaczy dla mnie) jest piękniejszą sztuka niż taniec współczesny, choć i ten bardzo mi się podoba. Tanczyć, ćwiczyc i oglądać wolę jednak znacznie taniec klasyczny. Także pozdrawiam. Agasiek. :)
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

ja każdą z tych technik lubię tak samo. Na codzień raczej współczesny tańczę, klasyki jednak nie pominając... We współczesnym jest ta swoboda i oglądając spektakl nigdy nie wiesz co się zdarzy... Chyba wolę współczesny, ale taki, w którym widać ze tancerz tańczy technicznie i precyzyjnie, jak w klasyce
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[quote:fb80cb822e="Marysia W"]Kiedys wolalam klasyke, a wspolczesnego tanca nienawidzilam - bylam przekonana, ze tylko klasyka, i tylko ona jest piekna.
Ale po roku w szkole baletowej zaczelam dostrzegac urok w tej technice

podsumowujac ten moj wywod - bardzo podoba mi sie balet, i zawsze mi sie podobal, ale zdecydowanie wole taniec wspolczesny; jest taki wolny, piekny, ekspresyjny, nie ma jakichs sztywnych regul i zasad.[/quote:fb80cb822e]

Tak chyba u wielu osób jest tak, że zaczyna się od klasyki i dopiero w ramach dokonującego się rozwoju czy głębszego wejścia w temat docenia współczesny. Ja im dłużej wchodzę w klasykę tym bardziej szanuję współczesny. Cały czas jednak klasyka daje mi "więcej radości"

i myślę sobie, że "dobrym" argumentem za współczesnym jest wolność, ekspresja, wyjście poza ograniczenia techniki klasycznej.

Jednym słowem "głosuję " za klasyką ale cieszę się, że jest i współczesny
monika
Posty: 354
Rejestracja: ndz paź 14, 2007 10:49 am

Post autor: monika »

Może nie zauważyłam(jeżeli tak to przepraszam), ale główne pytanie było o to czym się różni balet klasyczny od baletu nowoczesnego... A nie balet klasyczny od tańca nowoczesnego... To jest różnica.
groteska
Posty: 500
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 7:22 pm

Post autor: groteska »

Jest tez roznica miedzy tancem WSPOLCZESNYM a NOWOCZESNYM, Moniczko... ;)
ODPOWIEDZ