Muzyka... czyli to, czego słuchacie...
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
a wracając do hip hopu czy tam rapu (jak zwał tak zwał... ;) ) to ja lubie niektóre kawałki, ale nie polskie, głównie amerykańskie... niektóre mi się podobają...
ja bardzo lubie muzykę filmową... "Lepiej późno niż później" ma świetną ścieżkę... ale i tak zasłuchuje się w "Trio z Belleville" albo klasyce - "the Cabaret"
ja bardzo lubie muzykę filmową... "Lepiej późno niż później" ma świetną ścieżkę... ale i tak zasłuchuje się w "Trio z Belleville" albo klasyce - "the Cabaret"
Ja również uwielbiam rap, czy hip-hop (jak tam wolicie to nazywać), ale raczej amerykański. Np. zakochałam się w ścieżce dźwiękowej z filmu "Honey". Film niezbyt ambitny, ale muzyka super. Oprócz tego lubię jazz, klasykę, lekkiego rocka, r'n'b i soul. A tak wogóle, to jak dla mnie, może być cokolwiek, do czego da się tańczyć :wink:
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
Ona burzy teorię, że aby zdobyć sławę potrzeba choć odrobinę talentu (ona nie ma nawet 0,00000000000000001% rzeczonego). Jej popularność jest odwrotnie proporcjonalna do zdolności.
Dla mnie najbardziej niezrozumiałe jest to, że tak wielu ludzi tego słucha, wydaje pieniądze na płyty, bilety na koncerty itp...... Ale są GUSTA i "guściki"...............
Dla mnie najbardziej niezrozumiałe jest to, że tak wielu ludzi tego słucha, wydaje pieniądze na płyty, bilety na koncerty itp...... Ale są GUSTA i "guściki"...............
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
[quote:969a5ecd91="Gość"]Ona burzy teorię, że aby zdobyć sławę potrzeba choć odrobinę talentu (ona nie ma nawet 0,00000000000000001% rzeczonego). Jej popularność jest odwrotnie proporcjonalna do zdolności.
Dla mnie najbardziej niezrozumiałe jest to, że tak wielu ludzi tego słucha, wydaje pieniądze na płyty, bilety na koncerty itp...... Ale są GUSTA i "guściki"...............[/quote:969a5ecd91]
Uuuu... Ostro pojechalas. Zeby nie bylo- nie slucham Mandaryny, ale wkurzaja mnie takie opinie- zawsze na nie, zawsze "be". Jesli ktos jej jednak slucha, oglada jej wystepy to byc moze ta kobieta ma wiecej niz 0,00000000000000001% jakiegos tam talentu.
Moze i staje w jej obronie (choc nie jako artystki), ale podejrzewam, ze nikt nie chcialby uslyszec takiej niedorzecznej oceny wlasnej osoby.
Wiecej zyczliwosci. Pozdrawiam.
Dla mnie najbardziej niezrozumiałe jest to, że tak wielu ludzi tego słucha, wydaje pieniądze na płyty, bilety na koncerty itp...... Ale są GUSTA i "guściki"...............[/quote:969a5ecd91]
Uuuu... Ostro pojechalas. Zeby nie bylo- nie slucham Mandaryny, ale wkurzaja mnie takie opinie- zawsze na nie, zawsze "be". Jesli ktos jej jednak slucha, oglada jej wystepy to byc moze ta kobieta ma wiecej niz 0,00000000000000001% jakiegos tam talentu.
Moze i staje w jej obronie (choc nie jako artystki), ale podejrzewam, ze nikt nie chcialby uslyszec takiej niedorzecznej oceny wlasnej osoby.
Wiecej zyczliwosci. Pozdrawiam.