Czarnoskora Odetta

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Change
Posty: 125
Rejestracja: śr gru 29, 2004 10:31 pm

Czarnoskora Odetta

Post autor: Change »

Co sadzicie o baletnicach, krtore maja czarny kolor sokry?

Slyszalam od wielu osob, ze "taka" tancerka w tancu wpolczesnesnym swietnie sie prezentuja ale nie stety w repertuarze klasycznym "gryzie" w oczy. Jakie sa wasze opinie?
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Właśnie ostatnio na ten temat rozmawiałem z moimi koleżankami. Nie mam nic przeciwko jeśli ma to sens inscenizacyjny (czarnoskóra Odylia byłaby ciekawym zjawiskiem). Faktem jest też, że niewielu jest znanych tancerzy (bynajmniej w Europie), którzy szczyciliby się naturalną permanentną opalenizną... Szkoda.
Edgar Degas
Posty: 40
Rejestracja: śr lip 06, 2005 8:21 pm

Post autor: Edgar Degas »

Byloby fajnie zobaczyc Jezioro Labedzie w wykonaniu tylko ciemnoskorych tancerek w czarnych paczkach ,a Odylia dla odmiany cala biala.
Ciekawe czy by sie przyjelo....a moze juz cos takiego ktos ogladal i podzieli sie wrazeniami.

Pozdrowienia E.Degas
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

Tak wystawiona( czyli z udziałem tylko czarnoskórych tancerzy) była w latach 70 Giselle i nagrana dla tv (nie jestem pewna w wykonaniu Dance Theater of Harlem)
Tranquility
Posty: 1123
Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm

Post autor: Tranquility »

to trochę przykre...

ja osobiście nie mam nic przeciwko ludziom o odmiennym kolorze skóry. Jednak w gronie białych osób jedna czarna nie wyglądałaby chyba najlepiej... chyba że w charakterystycznej roli...
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

albo roli, ktora zaklada, ze jedna osoba znacznie rozni sie od innych...

by the way, chetnie zobaczylabym balet czarnych labedzi...
Edgar Degas
Posty: 40
Rejestracja: śr lip 06, 2005 8:21 pm

Post autor: Edgar Degas »

A ja widzialam ,,Dziadka do Orzechow ,, chyba w wykonaniu jakiegos amerykanskiego zespolu gdzie wsrod bialych sniezynek , tanczyla jedna sniezynka czarnoskora i prawde mowiac troche to odwracalo uwage od tanca ,ale mysle ze gdyby bylo to czesciej widoczne to nie robiloby takiego wrazenia.
Wiem natomiast ,ze w Szwajcarii istnieje zespol baletowy bardzo wymieszany wystawiajacy przedewszystkim klasyke i nie wzbudza to specjalnych emocji.
A wiec to moze my jestesmy troche zacofani w naszych pogladach ?
Co wy na to ?

Pozdrowienia E. Degas
sari
Posty: 172
Rejestracja: pn cze 21, 2004 8:46 pm

Post autor: sari »

Być może, nasza publiczność chyba nie jest przyzwyczajona do ciemnoskórych tancerek (z wiadomych powodów).
Osobiście, wydaje mi się, że zespół mieszany może w pewnym sensie, hmm, zniszczyć harmonię. Nie dyskryminuję, ale nie mogę sobie wyobrazić równiótko stojącego corps de ballet z "Jeziora Łabędziego", w składzie z tancerkami białymi i czarnymi. Gdyby całość składała się z tancerek białych, bądź tylko z tancerek czarnych, nie wzbudziłoby to we mnie żadnego zaskoczenia czy zdziwienia. Mieszany zespół zapewne przyjęłabym z życzliwością (jakżeby inaczej!), ale coś jednak mogłoby we mnie drgnąć, bo te przykładowe łabędzie kojarzą mi się z pełną harmonią, wszystkie muszą być jednakowe- nie ważne o jakiej barwie skóry, byleby jednakowej, tej samej. Bo jak napisał(a) Edgar Degas (proszę wybaczyć, ale do przydomka pasuje rodzaj męski, a do kryjącej się pod nim osoby rodzaj żeński), jedna czarnoskóra tancerka wśród białych tancerek odwraca trochę uwagę. Ale, być może, kiedyś będzie to całkiem normalne. Wszystko to kwestia przyzwyczajenia. Napisałam jedynie, jak to odczuwam w tej chwili. :)
Edgar Degas
Posty: 40
Rejestracja: śr lip 06, 2005 8:21 pm

Post autor: Edgar Degas »

Musze powiedziec ,ze wasze wypowiedzi bardzo ciekawie sie maja do wynikow ankiety.Sprawdzcie sami.
Pozdrowienia .
E.Degas : :wink:
ODPOWIEDZ