śmieszne sytuacje ze sceny

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

A ja kiedyś widziałam jak 2 łabędzie z ostatniego szeregu pokłóciły się na scenie( "Jezioro Łabędzie" w wykonaniu Baletu Kremlowskiego)
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

hahahahha :D :shock: to musiało byc niezłe. ale jak krzyczały na siebie...... pokazywały coś??????
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Wprawdzie to nie było na wystepie, ale na obozie baletowym. Było nas 6, tylko tyle pojechało. Ćwiczyłyśmy na takiej małej sali, która nie wiem czy była taka jak połowa naszej sali baletowej. Były na niej panele i cały czas się ślizgałyśmy, oraz chodziłyśmy do miski moczyc podeszwy baletek. Ćwiczyłyśmy przy krzesłach, które cały czas się ruszały i jak stawałyśmy na releve to ledwo ich dotykałyśmy. Na pointach, (przy cwiczeniach na środku, w ogóle nie mogłam ustac (miałam pointy drugi miesiąc) i rozjeżdżałam się (szczególnie w drugiem pozycji). Kiedyś na modernie w drzwiach sali zebrała się spora grupa osób z innych obozów. chłopcy i dziewczyny. Jak robiłam szpagaty w powietrzu po przekatnej to niewychamowałam i wpadałam w tą grupkę :D
Jeszcze był na tym obozie konkurs Mini blayback show. Przygotowałyśmy układ, a takie dwie dziewczyny z naszej grupy, oprócz tego, że tańczyły udawały też że śpiewają. Na tym wystepie było mało miejsca i kiedy robiłam jakby szpagat turecki na plecach kopnęłam chłopaka który siedział na ławce. Zdarzyo się to dwa razy, bo wygrałyśmy i tańczłyśy jeszcze raz. Gwiazdy zrobiłyśmy ze zgiętymi nogami po spiewajaco-tanczace dziewczyny staneły za blisko. Na próbie jedną z nich właśnie przy gwieździe kopnęłam przypadkowo w tyłek. A na naszej ostatnie próbie przed występem pomyliłysmy zwrotki i skończyłyśmy sporo za wczesnie......
Jeszcze było na oboie sporo takich różnych dziwnych śmiesznych rzeczy. np: poszłyśmy na dyskotekę w pointach i na wolniakach tańczyłysmy klasykę=)
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

Tak. Na początku wydawało mi sie, ze słyszę jakieś głosy ze sceny, ale póżniej moje oczy wyłapały jakieś poruszenie z boku ostatniego szeregu no i widzę jak jedna tancerka coś nerwowo mówi i pokazuje reką do drugiej. A inna zabawna sytuacja jak oglądałam "Spiącą królewnę'' kiedy to dziewczynka 4/5 lat, zakładam porwana magią spektaklu wstała z miejsca i zaczeła naśladować tańczące wróżki. Połowa sali patrzyła na spektakl połowa na dziewczynkę.Fakt była urocza.
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

To my w tym roku na występie tańczyłyśmy mniej-więcej w połowie układu w trzy osobowych kułeczkach krok walca. I tak po cichutki.... "cofamy się, dziewczyny cofamy się do tyłu.....". I jeszcze taka oliwia pyta nas......: "jak wam poszło dziewczyny? mnie ok....". Oczywiście to wszystko ze scenicznym uśmiechem i cały czas nie przeszkadzając sobie ani troche w tańczeniu :D
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Gdy tańczyłem z dziećmi z klas baletowych w "Dziadku do orzechów" taniec myszy, to przy głośnej muzyce, dymach i innych bajerach podpowiadałem różne rzeczy, np:
- teraz biegnijcie po Klarę!
- szybciej!
- szpony!
- skaczcie!
- nie kręćcie głowami!
:-)
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

W zeszłym roku najmłodsza grupa (4,5 latki) tańczły księżniczki. I w trakcie układu wszystkie stały w takiej jednej poziomej linii. Taka jedna, która stała na środku "szepnęła" (jesli to można nazwac szepnieciem to było głośne szepniecie....) "start!!!" i wszystkie pobiegły do przodu. A autorka "start!!!" potknęła się o swoją dłuuugą sukienkę. Gdyby nie trzymała się za ręcę z koleżankami to chyba zaliczyłaby glebę.......
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:9e7b1532b7="Ania"]Ano, uwaga na te podpowiedzi, bo jak pisałam wcześniej, często widzowie je słyszą :wink:[/quote:9e7b1532b7]

Ale jesli chodzi o grupy dziecięce to przecież nie o to chodzi, żeby wykonały wszystko równo, z pamięci... Dobrze, jeśli dzieci czują się na scenie swobodnie i nie mają jeszcze tej blokady przed publicznym wystepem, nie są tylko sztywno ustawione... Na tremę przyjdzie czas później, jeśli zechcą dalej sie rozwijać w tym kierunku. Zresztą, może w tym właśnie leży ich urok? ;)
ODPOWIEDZ