Czarnoskora Odetta

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Może zarnoskóra Sylfida lub Willida? Ciekawe...
Justyna Ch-ipcio
Posty: 612
Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm

Post autor: Justyna Ch-ipcio »

Maurowie w Weronie to piękna wizja artystyczna!

Proponuję nowe podejście do tematu: wszystkie łabędzie czarnoskóre, O/O za to posiadająca jasną karnację. Myślę, że to mogłoby być bardzo ciekawe wizualnie.
Edgar Degas
Posty: 40
Rejestracja: śr lip 06, 2005 8:21 pm

Post autor: Edgar Degas »

Witam po malej przerwie . Ciesze sie ze temat tak sie rozwina . Mimo wynikow ankiety nie widze zbyt wielu entuzjastow czarnoskorych tancerek klasycznych , gdyz wiekszosc jest za ale........ nie w tej roli nie w tym przedstawieniu itp.
A ja wlasnie w przedstawieniu klasycznym ,bo w Bajaderze ogladalam w corps de ballet jedna czarnoskora tancerke i to w calym przedstawieniu,nie jako solistke, nie w specjalnej roli ale wlasnie w Cieniach w calej grupie.
I to w dosc konserwatywnym teatrze bo Monachijskim ( ktorego zespol w roku 2004 otrzymal nagrode i tytul najlepszego zespolu baletowego w europie roku 2004) I tak naprawde mysle ,ze jesli przedstawienie jest dobre a zespol caly swietnie tanczy to nie ma to wplywu na wrarzenie ogolne. I ciekawi mnie dlaczego zachwycamy sie czesto skosnokimy i tez nie calkiem bialymi tancerkami w glownych rolach i zespolach, a ciemnoskore wywoluja az takie emocje. Co wy na to?

Pozdrowienia E.Degas

A co do pseudonimu to mysle ,ze kazdy ma prawo do takiego jaki mu sie podoba o ile nie jest wulgarny i nikogo nie obraza.
Assa
Posty: 16
Rejestracja: czw cze 30, 2005 9:47 pm

Post autor: Assa »

[quote:fece79d105="Edgar Degas"]Byloby fajnie zobaczyc Jezioro Labedzie w wykonaniu tylko ciemnoskorych tancerek w czarnych paczkach ,a Odylia dla odmiany cala biala.
Ciekawe czy by sie przyjelo....a moze juz cos takiego ktos ogladal i podzieli sie wrazeniami.

Pozdrowienia E.Degas[/quote:fece79d105]

:roll: ...hm......A to bardzo dobry pomysł :idea: :idea: :idea: ....to moze być bardzo ciekawe widowisko baletowe, kto wie może balet na miarę XXI wieku....bardzo mnie to zaciekawiło ....hm :wink: [b:fece79d105][color=red:fece79d105]....CZY MAMY NA SALI CHOREOGRAFA [/color:fece79d105][/b:fece79d105] :!: :!: :!: :?: :?: :?:
<witam po przerwie urlopowej :D >
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Wiecie co, myślę, że ta dyskusja tak się rozwinęła ze względu na czynnik, o którym ktoś już wspomniał - brak " przyzwyczajenia" przecietnego polskiego widza do obcowania z innymi rasami. Na zachodzie rasa tancerza nie zdaje się być postrzegana jako czynnik decydujący o tym, czy zatańczy w danym spektaklu, czy nie. W Polsce wręcz przeciwnie - w Operze Bałtyckiej odbyła się niedawno premiera spektaklu "...z nieba", w którym reżyser koniecznie chciał widzieć Murzyna :) Taką miał koncepcję i tyle... Chciał, aby daną partię zatańczył czarnoskóry facet. To chyba świadczy najlepiej o tym, jak bardzo egzotyczni wydają się nam tancerze innych ras... W Stanach często zdarzają się baletnice i tancerze innych ras, i często zdarza się, że corps de ballet składa się np. z kilkunastu tancerek białych, kilku czarnych i jeszcze dodatkowo kilku Azjatek :) Ważne jest przeciez, jakimi są tancerkami, prawda? Swoją drogą, Azjatki są podobno bardzo skoczne i mają olbrzymią łatwość rozciągania...
Ariodante
Posty: 757
Rejestracja: czw mar 03, 2005 4:50 am

Post autor: Ariodante »

[quote:7fa2a1a25c]Wiecie co, myślę, że ta dyskusja tak się rozwinęła ze względu na czynnik, o którym ktoś już wspomniał - brak " przyzwyczajenia" przecietnego polskiego widza do obcowania z innymi rasami. Na zachodzie rasa tancerza nie zdaje się być postrzegana jako czynnik decydujący o tym, czy zatańczy w danym spektaklu, czy nie. [/quote:7fa2a1a25c]

Padlo w naszej dyskusji kilka podobnych zdan i mysle, ze niesprawiedliwie - nie jest to wylacznie problem polskiego widza! Ostatnio na forum Ballettalk.com toczyla sie zywa dyskusja na temat ciemnoskorych tancerzy (Why ballet still so pale: http://ballettalk.invisionzone.com/index.php?showtopic=19247&hl=) - nie sledzilam jej do konca, ale z poczatkowych glosow wynikalo jasno, ze obecnosc w balecie tancerzy innych ras jest wciaz nieznaczna, nawet w takich zespolach, jak amerykanskie. Mysle ze jest to problem bardziej zlozony i na pewno odbija pewne tradycyjne preferencje, czemu zreszta trudno sie dziwic.

Co do obsadzania rol solowych, trzeba pamietac o jednym - jesli obsadzimy czarnego tancerza w roli Rotbarta lub Odylii, a wiec postaci negatywnych czy tez "czarnych charakterow" baletu, narazimy sie na zarzuty rasizmu. Podam przyklad z opery. W "Czarodziejskim flecie" Mozarta, jednym z "czarnych charakterow" jest Maur o imieniu Monostatos. Aluzje do koloru jego skory pojawiaja sie w dialogach i arii samego Monostatosa (ktory mowi, ze czern jego skory jest mu nienawistna). Ostatnio zaczyna sie je usuwac, poniewaz maja posmak rasistowski. Jeszcze dziwniej brzmialyby w inscenizacji, w ktorej glowna role zenska, obiekt westchnien Monostatosa, odgrywa spiewaczka czarnoskora (w oryginalnym dialogu M. pyta ja: Czy drzysz na widok mojej czarnej skory?). Jest nawet zapis takiej inscenizacji, w ktorej role bohaterki spiewa slynna czarnoskora gwiazda Kathleen Battle. Wszystkie aluzje do koloru skory zostaly z dialogow usuniete! Nie ma to wiekszego znaczenia dla akcji, ale na pewno jest to ingerencja w zamysly autorow.
Ten przyklad pokazuje, jak bardzo jestesmy dzis czuli na przejawy "rasizmu" i dlatego obawiam sie, ze dobor rol solowych dla czarnych tancerzy w balecie klasycznym tez musi byc ostrozny. Doszlismy do punktu przewrazliwienia i byc moze dlatego tak oczywisty, wydawaloby sie, pomysl jak czarna Odylia, nie zda ezgaminu.

A swoja droga, w najnowszej "ekranizacji" Spiacej Krolewny (DVD z Amsterdamu, z Sofiane Sylve), wsrod wrozek jest wrozka czarna i "skosna" :-).
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Bardzo trafne spostrzeżenia... podobna sytuacja była z ekranizacją "Jesus Christ Superstar", gdzie Judasza grał czarnoskóry aktor...po premierze rozgorzała dyskusja nie na temat jego (fantastycznego) występu, lecz znaczenia rasy w przydziale ról "czarnych", czasem dosłownie, charakterów.
yvonne
Posty: 316
Rejestracja: pt sie 05, 2005 6:21 pm

Post autor: yvonne »

[quote:718bc2bfcc="sfra"]LUDZIE!
Nie może być na scenie 30 łabędzi i 1 kruk!
Soliści rządzą się innymi prawami, bo nie musza być harmonijnie zestawieni według kanonu piękna tańca akademickiego. Nie jest to kwestia rasizmu, czy dyskryminacji, ale po prostu E S T E T Y K I.[/quote:718bc2bfcc]
Ale,zauważ,że wszystko z czasem ulega zmianom.
Kanony piękna i estetyki również.
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Yvonne chodzilo mi o interpretacje wierne klasycznym kanonom piękna.
ODPOWIEDZ