rozciagniecie po pewnym czasie

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

rozciagniecie po pewnym czasie

Post autor: .:Agga:. »

Nie wiem czy powinnam zakladac nowy topic ale nie moglam znalezc zadnego wczesniejszego o podobnym temacie. Chcialam zapytac czy teraz jak jestescie juz starsi, niektorzy koncza albo skonczyli szkoly baletowe jak wyglada u was rozciagniecie, tzn czy np musicie jakos specjalnie rozgrzewac sie lub rozciagac zeby zrobic szpagat, czy dotkniecie palcami od rak podlogi podczas sklonu sprawia wam jakas trunosc i ja wspomacie poczatkowy okres nauki kiedy w czartej klasie rozpoczeliscie nauke w SB i mieliscie pierwsze lekcje gimnastyki. Czy bardzo wtedy "cierpieliscie?
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Re: rozciagniecie po pewnym czasie

Post autor: Nefretete »

[quote:50f967babc=".:Agga:."]czy dotkniecie palcami od rak podlogi podczas sklonu sprawia wam jakas trunosc i[/quote:50f967babc]

myślę, że absolwentkom SB to akurat nie powinno sprawiać trudności, nawet po dłuższej przerwie, skoro nawet ja (a zaznaczam że nie jestem aż taaaaaaakkkk rozciągnieta) nie mam z tym problemu. Choć muszę przyznać, że kiedy mam dłuższą przerwę, to właśnie robiąc skłon do przodu i kładąć dłonie na podłodze sprawdzam czy aby nie jest ze mną aż tak źle :)
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

kiedy zaczynałam tańczyć byłam wstanie dotknąc podłogi zaledwie czubkami palców, o szpagacie nie wspominając. nie da się ukryć, początkowo nie było przyjemnie, ale kiedy zaczęłam dostrzegać efekty swojej pracy natychmiast robiło się lżej (chociażby na duchu :wink: ). rok później robiłam już szpagat a kładąc dłonie na podłodze mogłam nawet trochę ugiąć ręce. teraz moim celem są łokcie na podłodze, ale chyba się nie uda ze względu na anatomię. ale może... popróbuję :roll:
tancereczka19
Posty: 64
Rejestracja: śr cze 08, 2005 8:19 pm

Post autor: tancereczka19 »

[quote:d8c61ca291="sisi"] moim celem są łokcie na podłodze, ale chyba się nie uda ze względu na anatomię.[/quote:d8c61ca291]
Ja też bym chciała.. Bardzo mnie ciekawi czy jest to fizycznie możliwe?
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

da się. kiedyś widziałam jakiegoś tancerza, który tak robił. od tego czasu intensywnie ćwiczę :D zostało mi 15 cm ale jakoś od dłuższego czasu nie mogę przejśc tej granicy :(

edit: chociaż tak sobie myślę, że jeśli ktoś ma długie nogi, to może być mu trudniej...
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Próbuję jak mogę, ale chyba niemożliwe jest położenie łokci na ziemi, jesli stoi się w pozycji szóstej, ewentualnie pierwszej równoległej.
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

nie no ja tu myślę o pozycji pierwszej równoległej, bo wtedy łatwiej rozluźnić stawy a bez tego się człowiek nie "złoży na pół"
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

jejku przypomina mi się scena z Anny Kareniny jak po wypicu opium anna składa się tak właśnie na pół i trzyma ręce dokładnie wzdłuż na nogach i tak idzie...i tylko jej sie kości biodrowe gibają no... :shock:
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

pojutrze to zobacze :D
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Sisi, jak ktos ma długie nogi, to zazwyczaj rzeczywiscie jest trudniej, bo:
~może mnieć dłuzsze nogi niż górną partię ciała (od pachwin biodrowych do łokci), albo niewiele krótsze
~długie nogi=wysoki/ka (zazwyczaj) - a osoby wysokie mają zwykle mniej elastyczny kręgosłup

Nie chcę Cie też martwić, ale wydaje mi się, że efekty moze przynieść tylko długotrwały i bardzo intensywny trening.

I jeszcze jedno pytanko - jakie praktyczne aspekty widzicie z dojścia łokciam do [url=http://img323.imageshack.us/img323/1356/scyzoryk9og.jpg]podłogi[/url]???
ODPOWIEDZ