rozciagniecie po pewnym czasie
rozciagniecie po pewnym czasie
Nie wiem czy powinnam zakladac nowy topic ale nie moglam znalezc zadnego wczesniejszego o podobnym temacie. Chcialam zapytac czy teraz jak jestescie juz starsi, niektorzy koncza albo skonczyli szkoly baletowe jak wyglada u was rozciagniecie, tzn czy np musicie jakos specjalnie rozgrzewac sie lub rozciagac zeby zrobic szpagat, czy dotkniecie palcami od rak podlogi podczas sklonu sprawia wam jakas trunosc i ja wspomacie poczatkowy okres nauki kiedy w czartej klasie rozpoczeliscie nauke w SB i mieliscie pierwsze lekcje gimnastyki. Czy bardzo wtedy "cierpieliscie?
Re: rozciagniecie po pewnym czasie
[quote:50f967babc=".:Agga:."]czy dotkniecie palcami od rak podlogi podczas sklonu sprawia wam jakas trunosc i[/quote:50f967babc]
myślę, że absolwentkom SB to akurat nie powinno sprawiać trudności, nawet po dłuższej przerwie, skoro nawet ja (a zaznaczam że nie jestem aż taaaaaaakkkk rozciągnieta) nie mam z tym problemu. Choć muszę przyznać, że kiedy mam dłuższą przerwę, to właśnie robiąc skłon do przodu i kładąć dłonie na podłodze sprawdzam czy aby nie jest ze mną aż tak źle :)
myślę, że absolwentkom SB to akurat nie powinno sprawiać trudności, nawet po dłuższej przerwie, skoro nawet ja (a zaznaczam że nie jestem aż taaaaaaakkkk rozciągnieta) nie mam z tym problemu. Choć muszę przyznać, że kiedy mam dłuższą przerwę, to właśnie robiąc skłon do przodu i kładąć dłonie na podłodze sprawdzam czy aby nie jest ze mną aż tak źle :)
kiedy zaczynałam tańczyć byłam wstanie dotknąc podłogi zaledwie czubkami palców, o szpagacie nie wspominając. nie da się ukryć, początkowo nie było przyjemnie, ale kiedy zaczęłam dostrzegać efekty swojej pracy natychmiast robiło się lżej (chociażby na duchu :wink: ). rok później robiłam już szpagat a kładąc dłonie na podłodze mogłam nawet trochę ugiąć ręce. teraz moim celem są łokcie na podłodze, ale chyba się nie uda ze względu na anatomię. ale może... popróbuję :roll:
-
tancereczka19
- Posty: 64
- Rejestracja: śr cze 08, 2005 8:19 pm
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
Sisi, jak ktos ma długie nogi, to zazwyczaj rzeczywiscie jest trudniej, bo:
~może mnieć dłuzsze nogi niż górną partię ciała (od pachwin biodrowych do łokci), albo niewiele krótsze
~długie nogi=wysoki/ka (zazwyczaj) - a osoby wysokie mają zwykle mniej elastyczny kręgosłup
Nie chcę Cie też martwić, ale wydaje mi się, że efekty moze przynieść tylko długotrwały i bardzo intensywny trening.
I jeszcze jedno pytanko - jakie praktyczne aspekty widzicie z dojścia łokciam do [url=http://img323.imageshack.us/img323/1356/scyzoryk9og.jpg]podłogi[/url]???
~może mnieć dłuzsze nogi niż górną partię ciała (od pachwin biodrowych do łokci), albo niewiele krótsze
~długie nogi=wysoki/ka (zazwyczaj) - a osoby wysokie mają zwykle mniej elastyczny kręgosłup
Nie chcę Cie też martwić, ale wydaje mi się, że efekty moze przynieść tylko długotrwały i bardzo intensywny trening.
I jeszcze jedno pytanko - jakie praktyczne aspekty widzicie z dojścia łokciam do [url=http://img323.imageshack.us/img323/1356/scyzoryk9og.jpg]podłogi[/url]???