Halluksy, płaskostopie a taniec
A wiecie co... moje paluszki wszystki się równiutko wyginają,ale mam inny problem. Skupiam sie ostatnimi czasy na moim podbiciu i bardzo męczę moje stópki, żeby były coraz ładniejsze, no i tak bardzo bardzo sie męczę i mogłabym sie właściwie cieszyc z efektu, ale mam taki problem, że teraz każda lekcja baletu to koszmar, bo łapią mnie okropne skurcze w łydkach i stopach, nie mogę długo stac na releve. Najgorzej jest przy battement fondue i frappe. Po prostu umieram....
Jak myślicie, długo to jeszcze bedzie tak wyglądac? Bo juz miesiąc mam takie przeżycia, a chyba nie aż tak długo stopy się przyzwyczajaja do nowych kształtów?
Jak myślicie, długo to jeszcze bedzie tak wyglądac? Bo juz miesiąc mam takie przeżycia, a chyba nie aż tak długo stopy się przyzwyczajaja do nowych kształtów?
[quote:06accd9788="Esmeraldas"]To ja teraz tak troche z innej paki, bo akurat temat jest o deformacji stóp. Więc chodzi mi o palce mojej lewej stopy, a dokładniej, drugi palec po paluchu. Jak obciągam palce to on tak wystaje ponad inne, moja pani mówi ze baletki wszystko zakryją i muzyka gra, no ale jak próbuje te palce zwinąć pod stope, no to ten paluszek mi przeszkadza i bardzo szczypie bądź kuje, on sie wyprostuje czy mam cwiczyc, bo tak jest na początku? Proponowałam mamie, zeby mi go amputowała, ale nie była zbyt przychylna do tego pomysłu :wink: :mrgreen: , bo prawą to prawie..prawie i zawine sobie pod stopke, a lewa to taki "wypierdek mamuta" :roll: :evil: ...[/quote:06accd9788]
Ja mam ten sam problem ale dzisiaj na zajeciach wszystko ladnie mi wyszlo. Starsznie lapaly mnie skurcze ale wreszcie sie udalo :)
Ja mam ten sam problem ale dzisiaj na zajeciach wszystko ladnie mi wyszlo. Starsznie lapaly mnie skurcze ale wreszcie sie udalo :)
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Nigdy nie słyszałam o żadnym fioletowym płynie,ale spróbuję się dowiedziec co to takiego, bo chętnie bym spróbowała;)
I chyba pomysł z małym odpoczynkiem od znęcania się nad stopami jest dobry, chociaż już tak sie przyzwyczaiłam do codziennej porcji cwiczeń na podbicie, że trudno będzie zrobic sobie odwyk...
I chyba pomysł z małym odpoczynkiem od znęcania się nad stopami jest dobry, chociaż już tak sie przyzwyczaiłam do codziennej porcji cwiczeń na podbicie, że trudno będzie zrobic sobie odwyk...
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
seria cwiczeń: fleks, półpalce, point, półpalce fleks itd
poza tym kucam na podbicu- to daje najlepsze efekty i anjbardziej boli
ewentualnie na krzesle - co chyba wszyscy znają, po prostu obciąganie palców.
Te cwiczenia nie są jakieś super wymyślne,ale intensywne ich praktykowanie daje super rezultaty. Pomyślałam sobie, że fajnie sie skupic na jednej części ciała i nad nia przez jakis czas bardzo pracowac, potem przerzucic sie na inna... no i w ten sposób dopracowac różne baletowe sprawy...
poza tym kucam na podbicu- to daje najlepsze efekty i anjbardziej boli
ewentualnie na krzesle - co chyba wszyscy znają, po prostu obciąganie palców.
Te cwiczenia nie są jakieś super wymyślne,ale intensywne ich praktykowanie daje super rezultaty. Pomyślałam sobie, że fajnie sie skupic na jednej części ciała i nad nia przez jakis czas bardzo pracowac, potem przerzucic sie na inna... no i w ten sposób dopracowac różne baletowe sprawy...