rozciagniecie po pewnym czasie
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
szpagat bez rozgrzewki ??!!?? :shock: :shock: masochizm... hehe... :twisted: :twisted: zwłaszcza rano...
a tak paropos bioder to ostanio ortopeda powiedzial mi, ze jakbym mial rodzić dzieci to bym nie miał z tym najmniejszych problemow ze względu na biodra, bo cos tam cos tam... ehm... dobrze czy zle powiedzial? cieszyc sie czy nie... ?? ;) ;)
a tak paropos bioder to ostanio ortopeda powiedzial mi, ze jakbym mial rodzić dzieci to bym nie miał z tym najmniejszych problemow ze względu na biodra, bo cos tam cos tam... ehm... dobrze czy zle powiedzial? cieszyc sie czy nie... ?? ;) ;)
[quote:039bd8dca2="czekoladka"]a czy ktos ma jakis dobry sposób na odblokowanie bioder stracznie mnie bola i jak sie duzo rozciagne złoże moje nóżyska zeby sobie zrobic chwilowa przerwe aby np wskoczyly mi biodra na swoje miejsce siadam zaczynam od nowa i oczywiscie jestem w tym samym miejscu rozciagania co zaczynałam
help pomóżcie :( :cry: ja tak nie chcem[/quote:039bd8dca2]
To normalne, że jak się rozciąga w seriach, to każde kolejne rozciągnięcie będzie się zaczynać w miejscu, do którego udało Ci się pogłębić poprzednim razem, a przynajmniej tak powinno być! Jeśli tak nie jest, a więc jeśli np. zrobisz szpagat i potem znowu go zrobisz, i masz mniejszą rozwartość bioder to źle, bo oznacza, że zbyt naciągnęłaś mięśnie, i one w ramach 'obrony' zamiast wydłużać się, napinają i skracają.
Tranq, faktycznie, kobietom jest w tym względzie łatwiej ;)
help pomóżcie :( :cry: ja tak nie chcem[/quote:039bd8dca2]
To normalne, że jak się rozciąga w seriach, to każde kolejne rozciągnięcie będzie się zaczynać w miejscu, do którego udało Ci się pogłębić poprzednim razem, a przynajmniej tak powinno być! Jeśli tak nie jest, a więc jeśli np. zrobisz szpagat i potem znowu go zrobisz, i masz mniejszą rozwartość bioder to źle, bo oznacza, że zbyt naciągnęłaś mięśnie, i one w ramach 'obrony' zamiast wydłużać się, napinają i skracają.
Tranq, faktycznie, kobietom jest w tym względzie łatwiej ;)
A co zrobić z biodrami trzaskajacymi wewnętrznie (cudna nazwa :wink:)? Zdarza mi się, że - przynajmniej takiem mam uczucie - głowa kości udowej wpada do panewki, co ogranicza ruchomość nogi, tzn. mam kłopot z opuszczeniem nogi lub z przeprowadeniem z boku do tyłu (przy przeprowadaniu czasem muszę szrpnąć, żeby w ogóle przeszła). Ostatnio przez kilka dni nie mogłam w ogóle jej odblokować. A o odgłosach to nawet juz nie wspominam (ostatnio partner o mal mnie nie upuścił, bo myślał że "coś mi popsuł"). Czy ktoś zna jakiś sposób na zmniejszenie tej dolegliwości?
Co do porodu - tancerkom podobno jest łatwiej z kilku powodów - budowy, ale też uodpornienia na ból.
Co do porodu - tancerkom podobno jest łatwiej z kilku powodów - budowy, ale też uodpornienia na ból.
Też mam coś takiego, że mi coś tam jakby 'przeskakuje' (dokładniej to kość udowa nad krętarzem), i czasami nawet to czuję, tak że nie mogę wykonać pełnego zakresu ruchu w stawie. Ale nie mam pojęcia, co się z tym robi, jeśli w ogóle. Chyba trzeba nauczyć się z tym ruszać ;)
Notabene ostatnio słyszałam, że u kobiet coś takiego pojawia się dość często, zwłaszcza w okreście dojrzewania i wzrostu (ale nie wiem, na ile dotyczy to tylko tych aktywnych fizycznie, jak np. tancerek, czy gimnastyczek, czy 'ogółu populacji' ;) ).
Nie sądzę, żeby Ci kość wypadła z panewki jako takiej, bo to by oznaczało bardzo poważną kontuzję, i no i na pewno by znacznie bardziej bolało.
Notabene ostatnio słyszałam, że u kobiet coś takiego pojawia się dość często, zwłaszcza w okreście dojrzewania i wzrostu (ale nie wiem, na ile dotyczy to tylko tych aktywnych fizycznie, jak np. tancerek, czy gimnastyczek, czy 'ogółu populacji' ;) ).
Nie sądzę, żeby Ci kość wypadła z panewki jako takiej, bo to by oznaczało bardzo poważną kontuzję, i no i na pewno by znacznie bardziej bolało.
Dlatega napisałam, że takie mam uczucie. Teraz myśę, że może jakiś mięsień pod wpływem dużego wysiłku (utrzymywanie nogi w górze) przemieszcza się, a potem nie wraca na swoje miejsce (nie wiem czy to w ogóle jet możliwe). A problem polega głównie na tym, że potrafi się zablokować i nawet z chodzeniem mam wtedy kłopoty (czuje jakby przykurcz w przodzie pachwiny).
-
czekoladka
- Posty: 328
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am
-
czekoladka
- Posty: 328
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am
[quote:6ccceaa093="Gość"]Co do porodu - tancerkom podobno jest łatwiej z kilku powodów - budowy, ale też uodpornienia na ból.[/quote:6ccceaa093]
Ja właśnie słyszałam, że "wysportowanym" kobietą trudniej jest rodzić, gdyż podczas porodu odruchowo mięsnie się kurczą czy coś takiego. Ale może źle zrozumiałam. 8)
Ja właśnie słyszałam, że "wysportowanym" kobietą trudniej jest rodzić, gdyż podczas porodu odruchowo mięsnie się kurczą czy coś takiego. Ale może źle zrozumiałam. 8)