Jak was postrzegają ludzie nietańczący :)) ??

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Princesska17
Posty: 23
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 9:13 am

Jak was postrzegają ludzie nietańczący :)) ??

Post autor: Princesska17 »

No właśnie. Czy ludzie którzy nie tańczą, zachowują się wobec was dziwnie?? Może nie lubią baletu, a może patrzą na was z zachwytem?? Zapraszam do rozmowy :)

MOJE SYTUACJE:

Kiedyś podczas rodzinnych zakupów w sumermarkecie, z nudów zaczęłam między półkami ćwiczyć piruety (co prawda moja zmęczona nóżka bardzo bolała, gdyż miałam na nogach zwyczajne trampki). Akurat przychodziła koło mnie mała dziewczynka z ojcem. Popatrzyła na mnie oczarowana i krzyknęła: "Popatrz tato! Baletnica! Ja chcę tańczyć tak jak ona!", po czym... podbiegła do mnie i objęła mnie w pół małymi rączkami :D !! To było takie miłe, że poczułam ciepło na sercu... :) :) :)

Ale jakiś czas później przyjechała do nas w odwiedziny moja ciotka z narzeczonym. Ja akurat rozciągałam się w moim pokoju na górze, rodzice i goście siedzieli na dole w salonie. Nagle usłyszałam strzępki ich rozmowy:
- ...na twoim miejscu wybiłabym jej z głowy balet....
- ...Flora kocha to co robi, nie wybaczyłaby nam czegoś takiego...
- ...a gdzie ona w przyszłości znajdzie pracę?
- ...pewnie w jakimś teatrze...
- ...daj spokój, jeszcze przyjdzie prosić o pieniądze na życie...
- ...daj spokój...
Eh, moja ciocia nie akceptuje tego, że tańczę... Trochę mnie to boli, ale nie mogę się załamywać... Przecież to jest moje życie...

Teraz widzicie, że ludzie czasem mają na określony temat zupełnie odmienne zdanie...
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

Czemu nie ma pośredniej opcji? : ) U mnie to zależy od człowieka-z wyśmianiem sie jeszcze nie spotkałam(moze robią to za plecami);czesciej po prostu z niezrozumieniem,jak mozna dla czegoś poswiecic cale swoje zycie i z tego zazwyczaj rodzi sie podziw;bywa tez ,ze podziw jest obłudny i podszyty zazdrością wtedy-osoba miesza balet z błotem i sprowadza do jakiekos nic nieznaczacego "pitupitu".najlepsze jest zawsze to ,ze jak komus mowie,co robie to od razu staje w pieknej piatej pozycji,z raczkami w pieknej trzeciej pozycji i kreci sie w koleczko na paluszkach z usmiechem,po czym pyta:"takie coś?" :D chlopcy sa w tym ewidentnie najlepsi...Częsciej sie jednak zdarza,ze myla balet z gimnastyką jakąkolwiek lub w ogole nie wiedza co to jest :shock:
Justyna Ch-ipcio
Posty: 612
Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm

Post autor: Justyna Ch-ipcio »

Niestety jestem nietańcząca więc jedyne co mogę tutaj powiedzieć to, że z wielkim szacunkiem i dobrą zazdrością postrzegam osoby tańczące!! :D
Princesska17
Posty: 23
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 9:13 am

Post autor: Princesska17 »

[quote:ea51ec103b=".:Odylia:."]najlepsze jest zawsze to ,ze jak komus mowie,co robie to od razu staje w pieknej piatej pozycji,z raczkami w pieknej trzeciej pozycji i kreci sie w koleczko na paluszkach z usmiechem,po czym pyta:"takie coś?" :D[/quote:ea51ec103b]
Hahaha, też tak mam :D Ale tak najczęściej reagują ludzie nie mający pojęcia o balecie :D Choć nie powiem, zdarzają się wyjątki :D
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Co prawda tancerką nie jestem, ale interesuję się tańcem, moi znajomi wiedzą o tym, i już przyzwyczaili się, że czasem lubię sobie siąść w szpagacie czy po zajęciach z tańca zawsze się dodatkowo rozciągam.
Kiedyś po egzaminie z piosenki (jestem w tym wzgledzie totalnym beztalenciem) kolega mnie bronił, że "faktycznie nie śpiewam, ale za to ładnie tańczę' ;)
Czasami znajomi przychodzą do mnie, aby im pokazać jakieś ćwiczenia na rozciąganie, albo wytłumaczyć na czym polegają swingi, etc.

A rodzina to już nawet przestała mówić, abym zajęła się czymś normalnym, z czego można chleb jeść ;)
Princesska17
Posty: 23
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 9:13 am

Post autor: Princesska17 »

Hihihi ;) Moja rodzina przez dwanaście lat próbuje mi wybić z głowy balet, jedynie moja siostrzyczka (Kobieta-Guma, po pracy prowadzi zajęcia z gimnastyki artystycznej) mnie rozumie i wspiera... Przed chwilką moja mama weszła na chwilę do pokoju, zobaczyła co pisze i powiedziała: "Ależ córeczko, przecież ja ci nigdy nie zabraniałam baletu!". Tiaa... :) Dobra, nie będę dla niej ostra, kobieta jest nauczycielką, nie wie jaki taniec jest cudowny... :)
aniaka
Posty: 138
Rejestracja: sob sie 13, 2005 2:55 pm

Post autor: aniaka »

Ja tez zostanę nauczycielką w niedalekiej przyszłości i WIEM jaki taniec jest cudny :)
Zuzka
Posty: 149
Rejestracja: sob paź 01, 2005 8:33 am

Post autor: Zuzka »

(a czego bedziesz uczyc?)
aniaka
Posty: 138
Rejestracja: sob sie 13, 2005 2:55 pm

Post autor: aniaka »

Będzie to nauczanie początkowe :) Ale nie mówmy o tym, bo nie tego dotyczy ten temat :)

[color=blue:11aef973d9][size=9:11aef973d9]Pochwała dla zdyscyplinowanego forumowicza :) A.[/size:11aef973d9][/color:11aef973d9]
tancereczka19
Posty: 64
Rejestracja: śr cze 08, 2005 8:19 pm

Post autor: tancereczka19 »

Ja nie wiem jak zagłosować, bo niektórzy patrzą z podziwem ale zawsze się znajdą tacy, którzy mnie uznają za wariatkę( np. moi sąsiedzi mogli wczoraj podziwiać moje wyczyny na klatce schodowej).
Ale ja myślę że w moim przypadku ma rację bytu opcja pośrednia bo ja jestem bardzo sympatyczną wariatką :wink:
ODPOWIEDZ