improwizacja w domowym zaciszu ;)

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Ladybirt
Posty: 342
Rejestracja: czw paź 13, 2005 4:50 pm

Post autor: Ladybirt »

Ja mam koleżnake z którą czesto improwizuje ale i tak każda ma swój świat...
Justyna Ch-ipcio
Posty: 612
Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm

Post autor: Justyna Ch-ipcio »

Ech ja bez mojego partnera to umiem tylko "lampy czyścić".
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

jak ktoś patrzy to ja nie mogę improwizować. poprostu blokada - nul. :? :cry:
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

ja jak ktoś patrzy to też robię różne rzeczy. Ale to już raczej tylko cwiczę np. atitit (choroba, prawie zawsze jak przechodze obok lustra to robię atitit lub arabesk..... 8) ) A jak jestem sama to się dobiero zaczyna tańczenie.........
Princesska17
Posty: 23
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 9:13 am

Post autor: Princesska17 »

Ja uwielbiam improwizować w ogródku :D Biorę magnetowid, włączam klasykę i tańczę, tańczę, tańczę... Kiedyś przetańczyłam calutki dzień w ogrodzie (kochana siostrzyczka przyniosła mi obiadek, ale nawet go nie ruszyłam :oops:), odgrywając spektakl mojego autorstwa pt. "Elficzka Florentyna" (wiem że głupia nazwa, ale brakowało mi weny... Spektakl jest śliczny, choć za każdym razem jest troszkę inny :D) :D

Mam to szczęście, że mam w pokoju drążek i lustro na powierzchni całej ściany, więc praktycznie ćwiczę tam jak na najlepszej baletowej sali. Nawet odrabiając lekcje, opieram się łokciami na biurku i piszę w zeszycie, a pod biurkiem, obute w pointy i cieplutkie różowe getry na łydkach, nóżki skaczą hop hop hop hop hop jedna za drugą... :D
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

hehe, mnie rodzice kiedyś przyłapali jak odrabiałam zadanie z nogą na komodzie (ok. 130 stopni w górę :D )
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

[quote:9fdd5ee466="Princesska17"]
Mam to szczęście, że mam w pokoju drążek i lustro na powierzchni całej ściany, więc praktycznie ćwiczę tam jak na najlepszej baletowej sali. [/quote:9fdd5ee466]

Super masz!!!!!!!!! Szczerze zazdroszczę!!!!!!!! :D Ale ja tez będe miała. Tylko chyba na wiosnę.....
A odrabianie lekcji z nogą np. na biórku itp. to i się często zdarza. Albo czytanie lektury lub uczenie się do klasówki w żabie (lub w szpagacie).
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

ja sie nie moge uczyć w szpagacie bo nie skupiam sie na nauce tylko nad tym jakież to wspaniałe postępy czynię :lol:
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

ja na szczęście moge :D
tancereczka19
Posty: 64
Rejestracja: śr cze 08, 2005 8:19 pm

Post autor: tancereczka19 »

Ostatnio czytuję książki wisząc miedzy dwoma krzesłami (jedna noga na jednym krześle, druga na drugim) . Polecam, bardzo wygodna pozycja :wink:
ODPOWIEDZ