<<<I może to czasem działać na niekorzyć baletu, jeśli chodzi o jego szerszą popularność - większość ludzi, nawet laik, potrafią docenić muzykę, a przynajmniej zwrócić na nią uwagę, niż zachwycić się skomplikowanym pas.>>>
Joanno, ja mam wrazenie, ze laikowi latwiej jest nie tyle moze docenic, co zachwycic sie tancem niz muzyka, zwlaszcza dobra i skomlikowana. Gdyby muzyka byla takim wabikiem, filharmonie nie swiecilyby dzis pustkami, a przemysl muzyczny nie grzazlby w glebokim kryzysie, w jakim od kilku lat sie znajduje. Taniec ma w sobie element wyczynu, sportu, a to zawsze przemawia do ludzkiej wyobrazni.
<<<<Mówisz, że balet nie jest tak prosty w przekazie fonograficznym, niż opera. Dla mnie to jest trochę nieporozumienie Mogę sobie posłuchać śpiewu z płyty, ale istotą odbierania baletu jest nie ucho, ale oko.>>>> Dokladnie to samo powiedzialam w moim poscie, nie widze wiec nieporozumienia. Glowna atrakcja baletu jest jego strona wizualna, opera moge sie cieszyc sluchajac wylacznie muzyki.
Pozdrawiam. Iza
Muzyka baletowa - dobra i zla
Zakupy w internecie
Chudzinko, przejmuje zatem palecze z rak Kasi. Ponizej znajdziesz informacje o zakupach internetowych, glownie w USa. Jesli masz jakies pytania, smialo pisz.
Kupujac DVD dobrze jest pamietac, ze ceny plyt (takze CD) sa zdecydowanie wyzsze w Europie niz w USA, choc dobrze jest przed zakupem sprawdzic polskie zrodla, poniewaz ceny w Polsce czesto zaskakuja, i to zaskakuja milo. Otoz sama widzialam w Merlinie kilka tytulow (glownie z zakresu opery), ktore kosztowaly ok. 60 zl, podczas gdy ta sama plyta w USA kosztuje co najmniej 30 dolarow (a wiec ok. 90 zl), czasem i 40. Mam tu na mysli ceny dataliczne, ale przegladajac oferte takich sklepow jak popularne Amazon.com, mozna trafic nierzadko na ceny znacznie nizsze. Czesto sa one wymieniane jako "Used" (uzywane), ale wiekszosc tych produktow jest nowa. Czasem ceny detaliczne roznia sie od owych "used" nawet o 10-12 dolarow. Pamietajcie tez o tym, ze dolar obecnie ma sie dosc kiepsko, a wiec kupowanie w Stanach jest oplacalne. Porownajcie ceny tej samej plyty w Amazon.com i brytyjskiej Amazon.co.uk - w tej drugiej ceny sa niemal 50 % wyzsze (wszytsko oczywiscie zalezy od kursu dolara).
Poza Amazon sa sklepy, ktore specjalizuja sie w "niskich cenach". Jednym z nich jest kanadyjski dvdsoon.com.
Oferta baletowa jest dosc szeroka - najlepiej po prostu wpisac do wyszukiwarki tytul lub wykonawce poszukiwanego DVD. Pozostaje do przelamania problem kodow regionalnych - USA to Region 1, natomiast Europa to region 2. Na szczescie wiele plyt video z muzyka powazna i baletem zapisanych jest w Regionie 0, ktory gra na calym swiecie. Duze wytwornie takie jak DG, Philips, EMI, Decca, ArtHausMusik, BBC Opus Arte, TDK, VAI - produkuje DVD niemal wylacznie w systemie 0. Przy zakupie w USA trzeba uwazac na plyty takich wytworni jak Kultur i Image Entertainment (byc moze przekrecilam nazwe), poniewaz ich plyty sa produkowane w regionie 1, ale te same tytuly mozna kupic w Europie, czasem wydane przez inne firmy. Niestety, Amazon czesto nie dba o informacje o regionach i rutynowo opisuje wiekszosc DVD jako region 1, bo tak im wygodniej, wiec przed zakupem najlepiej upewnic sie, czy DVd bedzie gralo w Europie (sa tez odtwarzacze wieloregionowe i ich posiadacze nie musza sie martwic o oznaczenia regionow - bedzie na nich grac kazda plyta). Najlepiej to po prostu zrobic sprawdzajac dane katalogowe na stronie firmy, ktora wydala dany tytul.
Jakie DVD z klasyka warto kupic - to zawsze kwestia gustu i najlepiej przed zakupem po prostu pytac znajomych i czytac recenzje, zeby nie wyrzucac pieniedzy w bloto. W zwiazku z tym, ze "ruch w interesie" DVD jest ogromny - niemal taki, jak niegdys po wprowadzeniu na rynek CD - producenci korzystaja z koniuktury i wypuszczaja na rynek wiele nowych produkcji. Nie wszystko jest dobre, a juz na pewno nie wszystko jest warte posiadania we wlasnych zbiorach, wiec zawsze dobrze jest popytac na roznych forach.
Czesto przy wyborze decydowac bedzie cena. I tutaj dobra wiadomosc: firmy wydajace DVd pomalu zaczynaja wprowadzac na rynek plyty w tzw. "medium price range", czyli ok 19 dolarow. Pierwsza taka linie wypuscil Arthaus Musik (arthaus-musik.com) - w swej ofercie maja kilka przedstawien z cyklu "Bolshoj at the Bolshoj", przygotowane na przelomie lat 1980/90 przez TV japonska we wspolpracy z teatrem Bolszoj. Na rynku jest juz "Raymonda" oraz "Romeo i Julia" z Bessmertnowa - cudowne spektakle! (rowniez cudownie wyrezyserowane od strony przekazu video - kamera jest zawsze tam, gdzie potrzeba, a to nie takie oczywiste przy filmowaniu baletu). Zdaje sie, ze jest tez "Jezioro labedzie", ale go nie ogladalam. W tej serii znajdzie sie tez wiele waznych oper.
Nie sposob napisac wyczerpujacy przewodnik po zakupach plytowych w internecie, dlatego sluze pomoca, jesli ktos potrzebuje rady lub scislejszych instrukcji. Link http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/browse/-/163424/ref=br_dp__3/102-8320456-2756943
powinien Was zaprowadzic na 22 strony z baletem i tancem na DVD w Amazon.com. Mozecie posortowac dane wg alfabetu, bestsellerow, cen etc.
Pozdrawiam, Iza
Kupujac DVD dobrze jest pamietac, ze ceny plyt (takze CD) sa zdecydowanie wyzsze w Europie niz w USA, choc dobrze jest przed zakupem sprawdzic polskie zrodla, poniewaz ceny w Polsce czesto zaskakuja, i to zaskakuja milo. Otoz sama widzialam w Merlinie kilka tytulow (glownie z zakresu opery), ktore kosztowaly ok. 60 zl, podczas gdy ta sama plyta w USA kosztuje co najmniej 30 dolarow (a wiec ok. 90 zl), czasem i 40. Mam tu na mysli ceny dataliczne, ale przegladajac oferte takich sklepow jak popularne Amazon.com, mozna trafic nierzadko na ceny znacznie nizsze. Czesto sa one wymieniane jako "Used" (uzywane), ale wiekszosc tych produktow jest nowa. Czasem ceny detaliczne roznia sie od owych "used" nawet o 10-12 dolarow. Pamietajcie tez o tym, ze dolar obecnie ma sie dosc kiepsko, a wiec kupowanie w Stanach jest oplacalne. Porownajcie ceny tej samej plyty w Amazon.com i brytyjskiej Amazon.co.uk - w tej drugiej ceny sa niemal 50 % wyzsze (wszytsko oczywiscie zalezy od kursu dolara).
Poza Amazon sa sklepy, ktore specjalizuja sie w "niskich cenach". Jednym z nich jest kanadyjski dvdsoon.com.
Oferta baletowa jest dosc szeroka - najlepiej po prostu wpisac do wyszukiwarki tytul lub wykonawce poszukiwanego DVD. Pozostaje do przelamania problem kodow regionalnych - USA to Region 1, natomiast Europa to region 2. Na szczescie wiele plyt video z muzyka powazna i baletem zapisanych jest w Regionie 0, ktory gra na calym swiecie. Duze wytwornie takie jak DG, Philips, EMI, Decca, ArtHausMusik, BBC Opus Arte, TDK, VAI - produkuje DVD niemal wylacznie w systemie 0. Przy zakupie w USA trzeba uwazac na plyty takich wytworni jak Kultur i Image Entertainment (byc moze przekrecilam nazwe), poniewaz ich plyty sa produkowane w regionie 1, ale te same tytuly mozna kupic w Europie, czasem wydane przez inne firmy. Niestety, Amazon czesto nie dba o informacje o regionach i rutynowo opisuje wiekszosc DVD jako region 1, bo tak im wygodniej, wiec przed zakupem najlepiej upewnic sie, czy DVd bedzie gralo w Europie (sa tez odtwarzacze wieloregionowe i ich posiadacze nie musza sie martwic o oznaczenia regionow - bedzie na nich grac kazda plyta). Najlepiej to po prostu zrobic sprawdzajac dane katalogowe na stronie firmy, ktora wydala dany tytul.
Jakie DVD z klasyka warto kupic - to zawsze kwestia gustu i najlepiej przed zakupem po prostu pytac znajomych i czytac recenzje, zeby nie wyrzucac pieniedzy w bloto. W zwiazku z tym, ze "ruch w interesie" DVD jest ogromny - niemal taki, jak niegdys po wprowadzeniu na rynek CD - producenci korzystaja z koniuktury i wypuszczaja na rynek wiele nowych produkcji. Nie wszystko jest dobre, a juz na pewno nie wszystko jest warte posiadania we wlasnych zbiorach, wiec zawsze dobrze jest popytac na roznych forach.
Czesto przy wyborze decydowac bedzie cena. I tutaj dobra wiadomosc: firmy wydajace DVd pomalu zaczynaja wprowadzac na rynek plyty w tzw. "medium price range", czyli ok 19 dolarow. Pierwsza taka linie wypuscil Arthaus Musik (arthaus-musik.com) - w swej ofercie maja kilka przedstawien z cyklu "Bolshoj at the Bolshoj", przygotowane na przelomie lat 1980/90 przez TV japonska we wspolpracy z teatrem Bolszoj. Na rynku jest juz "Raymonda" oraz "Romeo i Julia" z Bessmertnowa - cudowne spektakle! (rowniez cudownie wyrezyserowane od strony przekazu video - kamera jest zawsze tam, gdzie potrzeba, a to nie takie oczywiste przy filmowaniu baletu). Zdaje sie, ze jest tez "Jezioro labedzie", ale go nie ogladalam. W tej serii znajdzie sie tez wiele waznych oper.
Nie sposob napisac wyczerpujacy przewodnik po zakupach plytowych w internecie, dlatego sluze pomoca, jesli ktos potrzebuje rady lub scislejszych instrukcji. Link http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/browse/-/163424/ref=br_dp__3/102-8320456-2756943
powinien Was zaprowadzic na 22 strony z baletem i tancem na DVD w Amazon.com. Mozecie posortowac dane wg alfabetu, bestsellerow, cen etc.
Pozdrawiam, Iza
Zgadzam sie w 100% co do "Dziadka do orzechow" - rzeczywiscie, dla samej muzyki, "gestosci" inwencji, koloru jest nie do pobicia. Ale nie wiem, co bym wybrala, gyby ktos mnie przyparl do muru: "Jezioro" czy "Dziadka". Gdybym musiala wybrac jedno jedyne dzielo Czajkowskiego na przyslowiowa wyspe bezludna, chyba jednak wybralabym "Jezioro" ze wzgledu na timing :wink:
Spiaca krolewne wciaz probuje pokochac.
Uwielbiam tez "Romeo i Julie". Powiedzmy wiec w ten sposob: dla samej muzyki slucham chetnie Jezioro, Dziadka i Romeo. Inne balety musza byc z "obrazem".
Pozdrawiam,Iza
Spiaca krolewne wciaz probuje pokochac.
Uwielbiam tez "Romeo i Julie". Powiedzmy wiec w ten sposob: dla samej muzyki slucham chetnie Jezioro, Dziadka i Romeo. Inne balety musza byc z "obrazem".
Pozdrawiam,Iza