Teatr - czyli co widzieliście w teatrze
Teatr - czyli co widzieliście w teatrze
Pojawiły sie tematy dotyczce filmu, muzyki i książek, warto byłoby porozmawiać też o teatrze :) Czy często chodzicie do teatru? Co interesującego widzieliście ostatnio? A co zupełnie beznadziejnego? Co Was zachwyciło w teatrze? Czas podyskutować ;)
Capitol wymiata! Ja chodze bardzo często, właściwie od małego, nie pamietam żebym kiedyś opuściła jakieś przedstawienie dla dzieci. Nawet ja Capitol był jeszcze operetką też tam chodziłam... nie bede wymieniac na czym byłam, bo nie starczyło by mi dnia :) Teatr jest bardzo wazny w moim życiu - tak ogólnie mówiąc... chciazby Teatr Polski nieopodal Capitolu
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
[quote:aaf3d45c37="Tranquality"]Generalnie to jestem zakochany po uszy w teatrze... :D ...[/quote:aaf3d45c37]
ja tez :) moje ostatnie sztuki na których byłam to "troja moja miłość" teatr Modrzejewskiej w Legnicy, "Made in Poland" też tego Teatru, no i jeszcze Capitol "Kaj i Gerda" i "Scat, czyli od pucybuta do milionera" :):) KOCHAM TEATR
ja tez :) moje ostatnie sztuki na których byłam to "troja moja miłość" teatr Modrzejewskiej w Legnicy, "Made in Poland" też tego Teatru, no i jeszcze Capitol "Kaj i Gerda" i "Scat, czyli od pucybuta do milionera" :):) KOCHAM TEATR
Bardzo lubię szeroko pojęty teatr muzyczny, czyli wszelkie musicale, operetki, śpiewogry, rock opery i koncerty piosenki aktorskiej.
Jeśli chodzi o dramę, to uwielbiam wszelkie inscenizacje genialnych sztuk pewnego Pana ze Stratfordu, im bardziej niekonwencjonalne, tym lepiej :) Na przykład parę lat temu byłam na inscenizacji "Antoniusza i Kleopatry" w gdańskim kościele św. Jana, gdzie bitwy morskie, których jak wiadomo jest w owym dramacie sporo, odgrywane były z dwóch przeciwległych ramion transeptu, w każdym stała grupa aktorów, grająca na wielkich plastikowych beczkach jak na bębnach. Publiczność siedziała pośrodku. Efekt i akustyka nie do opisania...
Jeśli chodzi o dramę, to uwielbiam wszelkie inscenizacje genialnych sztuk pewnego Pana ze Stratfordu, im bardziej niekonwencjonalne, tym lepiej :) Na przykład parę lat temu byłam na inscenizacji "Antoniusza i Kleopatry" w gdańskim kościele św. Jana, gdzie bitwy morskie, których jak wiadomo jest w owym dramacie sporo, odgrywane były z dwóch przeciwległych ramion transeptu, w każdym stała grupa aktorów, grająca na wielkich plastikowych beczkach jak na bębnach. Publiczność siedziała pośrodku. Efekt i akustyka nie do opisania...
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
[quote:78858bc4a7="Czajori"]uwielbiam wszelkie inscenizacje genialnych sztuk pewnego Pana ze Stratfordu, im bardziej niekonwencjonalne, tym lepiej :) Na przykład parę lat temu byłam na inscenizacji "Antoniusza i Kleopatry" w gdańskim kościele św. Jana, ...[/quote:78858bc4a7]
och, a ja miałam okazje oglądać w tym samym miejscu "Burzę" w wykonaniu jakiegos angielskiego zespołu - publicznośc siedziała na beczkach rozstawionych na niewielkiej przestrzeni (byliśmy skałami) a aktorzy grali miedzy nami - niesamowite wrażenie :)
och, a ja miałam okazje oglądać w tym samym miejscu "Burzę" w wykonaniu jakiegos angielskiego zespołu - publicznośc siedziała na beczkach rozstawionych na niewielkiej przestrzeni (byliśmy skałami) a aktorzy grali miedzy nami - niesamowite wrażenie :)