Śmieszne sytuacje poza sceną...

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
just_me
Posty: 372
Rejestracja: wt gru 13, 2005 9:27 pm

Śmieszne sytuacje poza sceną...

Post autor: just_me »

No to trochę inaczej... Opiszcie jakieś śmieszne sytuacje związane z baletem, ale takie, które nie wydarzyły się na scenie. Na przykład to, co wydarzyło się mnie:
Mój kolega, który nie wiedział, że tańczę, popatrzył na mnie kiedyś i powiedział: "O rany, jaką Ty masz baletową twarz." Ucieszył się, kiedy okazało się, że zgadł. :D
A co wydarazyło się u Was?
Julcia
Posty: 338
Rejestracja: ndz paź 23, 2005 2:05 pm

Post autor: Julcia »

Dzisiaj na próbie generalnej do "Dziadka do orzechów" w mój pośladek wbiła się igła o długości ok. 4cm :lol: Wszyscy zamiast podziwiać pas de deux Klary i Księcia, oglądali mnie :D i mieli przy tym niezły ubaw, a ja cierpiałam z bólu. Na szczęście moge siedzieć ;)
aniaka
Posty: 138
Rejestracja: sob sie 13, 2005 2:55 pm

Post autor: aniaka »

O Matko Julciu no to rzeczywiście miałaś niezłą przygodę!! Współczuję serdecznie!!
just_me
Posty: 372
Rejestracja: wt gru 13, 2005 9:27 pm

Post autor: just_me »

Ja też... Bardzo mi przykro :(... 3maj się jakoś! :]
Alicja
Posty: 84
Rejestracja: śr wrz 15, 2004 6:09 pm

Post autor: Alicja »

Ja także współczuję. W moim teatrze krązy podobna historia: podczas jednego spektaklu jakimś cudem ktoś zapomniał zabrać ze stołu kilka pinesek. Jedna z aktorek zgodnie ze scenariuszem wskoczyła (a właściwie "z rozbiegu" usiadła) z impetem na stole. Trzy czy cztery pineski wbiły się całkiem głęboko.
Nie skrzywiła się nawet, ani nie mrugnęła okiem. Spokojnie wypowiedziała do końca kwestię i z dumą wyszła za kulisy.
to chyba szczyt techniki aktorskiej...
Zuzka
Posty: 149
Rejestracja: sob paź 01, 2005 8:33 am

Post autor: Zuzka »

podziwiam...
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Ja także... Niesamowita aktorka z tej dziewczyny :D
czekoladka
Posty: 328
Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am

Post autor: czekoladka »

Julciu to chyba musialo bolec :shock:
martusiaa4u
Posty: 500
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm

Post autor: martusiaa4u »

HAHAHAHA JULKA TA IGŁA HAHAHAHAHHA BYŁA BOMBOWA :D BYNAJMNIEJ Z NASZEJ SZAREJ I CICHEJ SALI ZROBIŁA SIE ODROBINKA KOLOROWEGO ŚWIATEŁKA HEHEHE :D ... :D:D:D Julka płakała i się śmiała hehehe :D:D:D
ja śmiesznych przygód nie miałam ... chyba że ktoś mi coś wypomni hehe :D:D:D
nie licząc tych poślizgnięć,pomyłek hehehe .... taaaa na jednym malutkim wystepie ... tańczyłyśmy z dziewuchami śnieżynki z "Dziadka do orzechów" ... tańczymy tańczymy i ... ramiączko mi się odczepiło ... i tak biegałam z odczepionym ramiączkiem który snuł się za mną ... potem stanełam prawie że na środku scenki (która nie powiem 5m na 5m miała heheh ) stanełam jak wryta poprawiając ramiączko wywaliłam z tekstem do koleżanek "EJ CO TERAZ JEST? " potem do końca się brechtałyśmy z tej całej sytuacji heheh :D:D:D
Ladybirt
Posty: 342
Rejestracja: czw paź 13, 2005 4:50 pm

Post autor: Ladybirt »

Nie no takich akcji to ja nie mam na scenie...
ODPOWIEDZ