Śmieszne sytuacje poza sceną...

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Jestem ciekawa, jak to jest z tym umysłem ścisłym, bo nigdy takowym nie byłam, za to [b:b7f1f99bcd]zmysł [/b:b7f1f99bcd] baletowy chyba posiadam... Czemu miałyby służyć kalkulacje i inne logiczne działania w tańcu klasycznym? :P

P.S. Co do mojego wzrostu, to mam metr pięćdziesiąt osiem. A teraz pokażę, na ile jestem umysłem ścisłym:

158 - 115 = 43 (waga zupełnie przypadkowo "baletowa" :twisted: )
*Julinka*
Posty: 102
Rejestracja: śr mar 16, 2005 8:06 pm

Post autor: *Julinka* »

No to ja opowiem krótkie zdarzenie.Ostatnio na zajeciach z klasyki dopadła mnie straszliwa czkawka, taka, ze czkałam i czkałam chyba z 20 min:PNawet pani sie ze mnie śmiała :D Albo jak siedziałam z koleżankami w szatni przed baletem i zapomniałyśmy w ogóle, ze lekcja juz się dawno zaczęła i nauczycielka po nas przyszła do szatni i musiałyśmy się nieźle spowiadać , czemu jeszcze nie jesteśmy na sali :twisted: :oops: :D
sofix
Posty: 13
Rejestracja: śr lut 08, 2006 7:27 pm

Śmieszne 'sytuejszyn"

Post autor: sofix »

To co opowiadacie jest bez wątpienia interesujące...natomiast śmieszne rzeczy dzieją się w studiu baletowym,kiedy to przed zajęciami sączy sie wódke luksusową dogryzając landryne.Wszystko oczywiście z umiarem.Łyk tego" napoju " rozluźnia nasze mięsnie,na baletto jedziemy wtedy na całość:)
Z qmpelami robimy mixy znanych baletów.Lubimy grac facetów i parodiowac zespół.Robimy smieszne foty i fotomontaże.To trzeba zobaczyć.Kiedyś Pani sie denerwowała..przeszkadzałyśmy jej w zajęciach,ale teraz tez ma z tego niezły ubaw.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

ho ho no nieźle tam rozrabiacie :P
Sixa
Posty: 4
Rejestracja: czw lut 09, 2006 5:04 pm

Post autor: Sixa »

Koleżanko sofix -należałoby także dodać,że sączenie Wody Życia mialo na celu zniwelowanie bólu powstałego w wyniku ruskiego strecznigu ,który polega na wyłamywaniu stawów oraz innych częsci ciała.Jednak dzięki temu mamy "łabedzie ręce". ahhh ale czego się nie robi dla siedzenia na ławce przez godzinę na "Spjącej króliewnie " czy popychania lustra w "Snjeżce"
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Na ostatnim balecie, podczas demi plie releve straciłam równowagę ( ach, jaka ja rozkojarzona ostatnio :twisted: ) i przewaliłam się dokładnie na stojącą obok koleżankę :oops: Ale miałam ochrzan od pani :lol: A wszystkie dziewczyny śmiały się na całą salę, no a Nenę do dzisiaj ręka boli... :oops:
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

No to ja dziś dostała takiej totalnej głupawki na balecie... I sie tak śmiałam i nie mogłam opanowac przez pewnien czas... heh
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

MI kiedys na póbie w teatrze wbila sie do stopy drzazga wielkosci nieprzecietnie duzej zapalki (nie wiem jak sie to stalo ale przebila mi baletke) Tak jakos sie zlozyloze to byla proba przed koncertem i myslalam ze nie wydole poltorej godz w pointach :(
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

Skoro temat postu brzmi: "Śmieszne sytuacje poza sceną..." to myślę, że może zmieścić się tu takie oto zdjęcie, które przypadkeim znalazłam w necie

[img:42f47ec838]http://buehehe.org/2006-03-26/baletki.jpg[/img:42f47ec838] :wink:
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

cudowne baletki... ^^
ODPOWIEDZ