przeprost kolan
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
-
..Safona..
- Posty: 55
- Rejestracja: czw gru 29, 2005 11:06 pm
Poza tym chciałam niesmiało zauważyć ( :twisted: ), że o ile rozciaganie mięśni jest w porządku, rozciąganie ścięgien mniej, ale jeszcze przejdzie, to rozciąganie stawów jest w ogóle niepolecane, jest niebezpieczne i niezdrowe. Jak ktoś nie ma naturalnego przeprostu w stawie, to nie wymodeluje sobie rozciagajac mięśnie, bo to jest kwestia budowy szkieletu. W gimnastyce artystycznej, owszem, naciąga się i te przeprosty, i plecy, i nogi, daleko poza naturalnymi możliwościami.
Tylko drogie forumowiczki pamiętajcie, że ciało gimnastyczki ma jej w sporcie służyć góra do 20-kilku lat, a tancerz w tym wieku dopiero wchodzi w swój zawód, i dobrze by było, aby mógł potańczyć jeszcze te dwadzieścia lat na scenie.
Tylko drogie forumowiczki pamiętajcie, że ciało gimnastyczki ma jej w sporcie służyć góra do 20-kilku lat, a tancerz w tym wieku dopiero wchodzi w swój zawód, i dobrze by było, aby mógł potańczyć jeszcze te dwadzieścia lat na scenie.
[quote:74f1ca0c1e="Joanna"]Poza tym chciałam niesmiało zauważyć ( :twisted: ), że o ile rozciaganie mięśni jest w porządku, rozciąganie ścięgien mniej, ale jeszcze przejdzie, to rozciąganie stawów jest w ogóle niepolecane, jest niebezpieczne i niezdrowe. Jak ktoś nie ma naturalnego przeprostu w stawie, to nie wymodeluje sobie rozciagajac mięśnie, bo to jest kwestia budowy szkieletu. W gimnastyce artystycznej, owszem, naciąga się i te przeprosty, i plecy, i nogi, daleko poza naturalnymi możliwościami.
Tylko drogie forumowiczki pamiętajcie, że ciało gimnastyczki ma jej w sporcie służyć góra do 20-kilku lat, a tancerz w tym wieku dopiero wchodzi w swój zawód, i dobrze by było, aby mógł potańczyć jeszcze te dwadzieścia lat na scenie.[/quote:74f1ca0c1e]
???????? to chyba raczej nie możliwe żeby tancerką była 40 letnia kobieta.....
Tylko drogie forumowiczki pamiętajcie, że ciało gimnastyczki ma jej w sporcie służyć góra do 20-kilku lat, a tancerz w tym wieku dopiero wchodzi w swój zawód, i dobrze by było, aby mógł potańczyć jeszcze te dwadzieścia lat na scenie.[/quote:74f1ca0c1e]
???????? to chyba raczej nie możliwe żeby tancerką była 40 letnia kobieta.....
[quote:00aa212773="Bajaderka"]???????? to chyba raczej nie możliwe żeby tancerką była 40 letnia kobieta.....[/quote:00aa212773]
A dlaczego? Jest to akurat taki górny wiek. W operze paryskiej w wieku 40 lat trzeba odejsc z teatru (a przynajmniej ze stanowiska etoile, nie jestem dokładnie pewna), ale często ci najlepsi tancerzy, gwiazdy własnie, nie kończą na tym swojej kariery - moga sobie wtedy pozwolic na goscinne występy, itp.
Wiesz ile lat ma np. Sylvie Guillem? Dokładnie 40. I jeszcze tańczy.
Oczywiscie, te najstarsze tancerki zazwyczaj już nie są pierwszymi solistkami, ale 'schodzą niżej', niemniej jednak wiek konczacy karięrę tancerza baletowego to tak mniej więcej 40-45 lat.
Natomiast jeśli chodzi o np. taniec współczesny, to tam można być w zawodzie nawet jeszcze dłużej, chociaż nie zdarza się to zbyt często.
A dlaczego? Jest to akurat taki górny wiek. W operze paryskiej w wieku 40 lat trzeba odejsc z teatru (a przynajmniej ze stanowiska etoile, nie jestem dokładnie pewna), ale często ci najlepsi tancerzy, gwiazdy własnie, nie kończą na tym swojej kariery - moga sobie wtedy pozwolic na goscinne występy, itp.
Wiesz ile lat ma np. Sylvie Guillem? Dokładnie 40. I jeszcze tańczy.
Oczywiscie, te najstarsze tancerki zazwyczaj już nie są pierwszymi solistkami, ale 'schodzą niżej', niemniej jednak wiek konczacy karięrę tancerza baletowego to tak mniej więcej 40-45 lat.
Natomiast jeśli chodzi o np. taniec współczesny, to tam można być w zawodzie nawet jeszcze dłużej, chociaż nie zdarza się to zbyt często.
Darcey Bussel ma już na pewno ponad 40 a dopiero w tym roku odeszła ze sceny, a do końca tańczyła główne role, to jest na pewno zależne od zdrowia i oczywiście urody.
A wracając do tematu przeprostu kolan...
Sprawdzonym sposobem jest obudzenie mięśni nad kolanami, można cwiczyc siedząc na podłodze w siadzie prostym i albo z obciągniętymi palcami, albo na fleksie, próbowac wbijac kolana w ziemię, oczywiście za pomocą ich wciągania tymi mieśniami. Ja sie urodziłam z naturalnymi przeprostami, ale moje koleżanki właśnie w ten sposób wypracowały ładną linię nóg.
A wracając do tematu przeprostu kolan...
Sprawdzonym sposobem jest obudzenie mięśni nad kolanami, można cwiczyc siedząc na podłodze w siadzie prostym i albo z obciągniętymi palcami, albo na fleksie, próbowac wbijac kolana w ziemię, oczywiście za pomocą ich wciągania tymi mieśniami. Ja sie urodziłam z naturalnymi przeprostami, ale moje koleżanki właśnie w ten sposób wypracowały ładną linię nóg.