Gimnastyka artystyczna/sportowa
Ja przeczytałam gdzieś na forum gimnastyczek, że nie jest to aż tak straszne w skutkach jakby sie mogło wydawać. Dziewczyny wręcz trochę sie irytowały, że ktoś się dziwi, że nie lądują po tym wszystkie na wózkach. Za przykład podają sędziny, które jak widać po zakończeniu kariery są sprawne.
Myślę, że dużo zależy od tego w jaki sposób przebiegają treningi.Jeśli zaczynają sie od bardzo młodego wieku i rozciąganie jest odpowiednio przeprowadzane, to organizm powinien przyjąć taką elastycznosć jako naturalną. To tak jak zwykły człowiek potrafi zginać nogę w kolanie, bo robi to od małego. A trzeba pamiętać, że małe ciałko jest doskonale rozciągnięte i gibkie.
Myślę, że dużo zależy od tego w jaki sposób przebiegają treningi.Jeśli zaczynają sie od bardzo młodego wieku i rozciąganie jest odpowiednio przeprowadzane, to organizm powinien przyjąć taką elastycznosć jako naturalną. To tak jak zwykły człowiek potrafi zginać nogę w kolanie, bo robi to od małego. A trzeba pamiętać, że małe ciałko jest doskonale rozciągnięte i gibkie.
-
drCoppelius
- Posty: 559
- Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm
A co do chorub gimnastyczek to napewno choroby kręgosłupa (skolioza, lordoza) a co za tym idzie krzywe biodra, nie równe nogi, przykurcz w szyji... (przynamniej tyle powiązanych z treningami skutków ubocznych zauważyłam u siebie) niektóre gimnastyczki mają też zanik jakiejś części kręgosłupa ([size=9:f1807477bf]Odylio?![/size:f1807477bf])
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
W istocie -kiedy bylam jakis rok temu u ortopedy-najpierw zobaczyl jak chodze (za co rowniez mi sie dostalo)i juz wiedzial co robie a po wnikliwej analizie sprawnosci moich narządów ruchu dlugo i dziwnie sie przygladal...tak tez bylo z kregoslupem po prostu nie mógł znalezc mojego kregoslupa na odcinku piersiowym :shock: i musialam sie potwornie nameczyc zeby w ogole udowodnic mu ze go tam mam...a okazalo sie po prostu ze w wyniku nadmiernej eksploatacji odcinka ledzwiowego ten "schowal" sie zeby go odciazyc i dac mu pole do popisu...wyszly takze rozmaite przykurcze,poluzowane zawiasy i stawy(strzelał mną jak z karabunu maszynowego :roll: ),wszystkimi mozliwymi skrzywieniami,wykrył nawet pare naderwań ,z ktorymi jakis czas juz cwiczylam...i ogolnie skonczylo sie 3 stronicowym referatem na mój temat :? 2 stronami cwiczen ,rozmową czy ja naprawde musze dalej tańczyć(to byla jedyna skuteczna recepta) i ogolną bezradnoscią na dalszą mete-moja noga nie postanie juz u ortopedy bo to zwyczajnie nie ma sensu... ale w końcu to ze jesteśmy nie lada gratką dla nich wiadomo nie od dziś...
[quote:a167fc6be2="gonia05"]Ech.... mnie się tez zdjęcia normalnie nie podobają. Jak można tak wyginać ciało? To aż niestetyczne. Rozumiem: szpagat na 200-220 stopni, ale takie powyginanie kregoslupow? I szpagaty po 300 stopni? Dziękuję, nie skorzystam...[/quote:a167fc6be2]
Nie wiem co mi sie dzieje, taka już jestem, że mi się taka przesada baaardzo podoba :) Jedyne czego nie zniosę to meeeeeeeega przeprosty i strasznie wygięty kręgosłup... :?
Nie wiem co mi sie dzieje, taka już jestem, że mi się taka przesada baaardzo podoba :) Jedyne czego nie zniosę to meeeeeeeega przeprosty i strasznie wygięty kręgosłup... :?
-
martusiaa4u
- Posty: 500
- Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm