Przyjaźnie balet.pl
[quote:852f58651d="sisi"]jak narazie to zima sprzyja przyjaźniom i to bardzo 8) aż strach się bać wiosny :lol:[/quote:852f58651d]
chyba mam zdolności prorocze :D wiosna ledwo ledwo zaczyna się pojawiać za rogiem, a już mamy nową dawkę znajomości.
dzisiaj w końcu poznałam osobiście kolejnych forumowiczów - tym razem były to Kasia G, Kasia W, Chipcio i Nefretete. Bawiłyśmy się świetnie, żywo dyskutując na tematy zgoła baletowe i sącząc wolno gorącą czekoladę w jednej z poznańskich kawiarni :) wspaniale się z dziewczynami spędzało czas i myślę, ze to nie było ostatnie spotkanie, ale jedno z wieeeeelu :D jakby tego było mało, na zakończenie miałyśmy okazję ujrzeć bosssskiego Sławomira (wprawdzie z brodą, ale co Sławek, to Sławek ;) ) wieczór fantastyczny, oby więcej takich :D
chyba mam zdolności prorocze :D wiosna ledwo ledwo zaczyna się pojawiać za rogiem, a już mamy nową dawkę znajomości.
dzisiaj w końcu poznałam osobiście kolejnych forumowiczów - tym razem były to Kasia G, Kasia W, Chipcio i Nefretete. Bawiłyśmy się świetnie, żywo dyskutując na tematy zgoła baletowe i sącząc wolno gorącą czekoladę w jednej z poznańskich kawiarni :) wspaniale się z dziewczynami spędzało czas i myślę, ze to nie było ostatnie spotkanie, ale jedno z wieeeeelu :D jakby tego było mało, na zakończenie miałyśmy okazję ujrzeć bosssskiego Sławomira (wprawdzie z brodą, ale co Sławek, to Sławek ;) ) wieczór fantastyczny, oby więcej takich :D
Taaak, wczoraj odbyło sie nieformalne ale bardzo intensywne spotkanie frakcji poznańskiej z grupą warszawską :P Była czekolada (a jak!), rozmowy, opowieści o współnych znajomych - wirtualnych i realnych, fascynacjach baletowych, no i wreszcie wyprawa na premierę Dziadka do orzechów, którego wprawdzie obejrzała tylko grupa warszawska, ale poznańska (nie tylko pod wpływem ujrzenia Boskiego) na pewno szybko to nadrobi:) Fantastycznie było spotkac sie w realu i zapewne to było pierwsze z licznych i fajnych spotkań :P
-
Justyna Ch-ipcio
- Posty: 612
- Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm
Bardzo sympatyczne spotkanie - ale nikt nie wspomina o zamachu na ch-ipopotama, który opity czekoladą z odpowiednią wkładka musiał zejść ze stromych schodów, a potem go czekał widok [b:17af7fba8f]AMS-a i BOSKIEGO[/b:17af7fba8f]!!
Jak biedne ch-ipopotamie serce mogło to przeżyć i się nie rozpaść to pozostanie jedną z nierozwiązanych zagadek!
Jak biedne ch-ipopotamie serce mogło to przeżyć i się nie rozpaść to pozostanie jedną z nierozwiązanych zagadek!