Przedstawialnia
WItam
Bardzo podoba mi sie forum, wiec postanowilam sie dolaczyc :D
Marzylam o tym zeby zostac zawodowa baletnica od dziecka, niestety nie mjialam odp. warunkow do tego :(( bo mieszkalam na wiosce :D a tam oczywiscie zadnej SB nie bylo) ale od 2 lat chodze do OB, ( mam 17 lat, mysle ze chyba nie za pozno zaczelam prawda ?! :( )
A mam takie skromne pytanie
czy jest jakas szansa , zebym dostala sie do szkoly baletowej w wieku p 18-19 alt :D ??
Bardzo podoba mi sie forum, wiec postanowilam sie dolaczyc :D
Marzylam o tym zeby zostac zawodowa baletnica od dziecka, niestety nie mjialam odp. warunkow do tego :(( bo mieszkalam na wiosce :D a tam oczywiscie zadnej SB nie bylo) ale od 2 lat chodze do OB, ( mam 17 lat, mysle ze chyba nie za pozno zaczelam prawda ?! :( )
A mam takie skromne pytanie
czy jest jakas szansa , zebym dostala sie do szkoly baletowej w wieku p 18-19 alt :D ??
Witajcie
Mam 29 lat i mieszkam w Krakowie. Z baletem niestety nigdy nie miałam do czynienia ale taniec był zawsze moją największą i niestety zawsze tłamszoną pasją. Gdyby ktoś zaproponował mi że cofnie czas i że zamiast pianistką mogłabym być baletnicą - nie wahałabym się ani sekundy! Taniec niestety zawsze omijał mnie wielki łukiem - albo mama się nie zgadzała (ale to w wątku o wrażeniach po pierwszej lekcji), albo nie było czasu lub możliwości. Jak na ironię dla mojego ukochanego męża taniec jest czymś zupełnie nienaturalnym (tylko nie bijcie za takie stwierdzenie!)- i na naszym weselu przetańczyliśmy tylko pierwszy taniec - dalej bawiłam się już sama :( . No ale powiedzmy sobie szczerze że w małżeństwie nie taniec jest najważniejszy - więc świadomie zrezygnowałam z tego w imię wyższego dobra. Co nie zmienia faktu że jak czytam Wasze wypowiedzi (z których w większości nic nie rozumiem :) ) czy ogladam zdjęcia to mnie coś ściska w środku. Ale zrobiłam sobie wielki prezent i zapisałam się na warsztaty które będą prowadzone w KZSB w czasie ferii i już nie mogę się doczekać!
Tyle wstępu. Mam nadzieję że przyjmiecie mnie - kompletnego laika - życzliwie i liczę na Waszą wyrozumiałaość.
Pozdrawiam serdecznie
Mam 29 lat i mieszkam w Krakowie. Z baletem niestety nigdy nie miałam do czynienia ale taniec był zawsze moją największą i niestety zawsze tłamszoną pasją. Gdyby ktoś zaproponował mi że cofnie czas i że zamiast pianistką mogłabym być baletnicą - nie wahałabym się ani sekundy! Taniec niestety zawsze omijał mnie wielki łukiem - albo mama się nie zgadzała (ale to w wątku o wrażeniach po pierwszej lekcji), albo nie było czasu lub możliwości. Jak na ironię dla mojego ukochanego męża taniec jest czymś zupełnie nienaturalnym (tylko nie bijcie za takie stwierdzenie!)- i na naszym weselu przetańczyliśmy tylko pierwszy taniec - dalej bawiłam się już sama :( . No ale powiedzmy sobie szczerze że w małżeństwie nie taniec jest najważniejszy - więc świadomie zrezygnowałam z tego w imię wyższego dobra. Co nie zmienia faktu że jak czytam Wasze wypowiedzi (z których w większości nic nie rozumiem :) ) czy ogladam zdjęcia to mnie coś ściska w środku. Ale zrobiłam sobie wielki prezent i zapisałam się na warsztaty które będą prowadzone w KZSB w czasie ferii i już nie mogę się doczekać!
Tyle wstępu. Mam nadzieję że przyjmiecie mnie - kompletnego laika - życzliwie i liczę na Waszą wyrozumiałaość.
Pozdrawiam serdecznie
-
Pati_jazzy
- Posty: 65
- Rejestracja: pt sty 06, 2006 10:42 pm
Nie wiem, czy mogę jeszcze coś dodać o sobie, choć się już przedstawiałam. :oops: Ale powiem, że jestem z Krakowa, chodzę do KAT-u, oprócz tego uczęszczam do VIII LO i kocham czytać i tańczyc. Oprócz tego moim niespełnionym marzeniem jest posiadanie własnego kotka. Najbardziej lubię tańczyć współczesny, choć czasami klasyka też mi się podoba.