Jak to jest z tą wagą?!

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Ala
Posty: 26
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:26 am

Post autor: Ala »

Może i grubsze są mniej energiczne chociaż nie zawsze... Ale tu chodzi głównie o ekspresję... Wyraz artystyczny... Albo go się ma albo nie ma... Niezależnie od masy ciała. Nie mówię tu o szkole baletowej w której niestety osoba o takiej figurze nie miałaby szans ale szkółka w której rozwija się swoją pasję... Czemu nie :wink:
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Oczywiscie.
Poz atym jeżeli weźmiemy pod uwagę taniec wspólczesny, to ... wszystkie chwyty sa dozwolone. Liczy się własnie wyraz, technika.
Widziałem kiedyś spektakl teatru tańca z Izraela, gdzie niska i niczego sobie dziewczynka PODNOSIŁA ( i nie tylko) swojego partnera.
Niekiedy "grubośc" dodaje niesamowitego uroku na scenie i czasem wystarczy by taka osoba tylko się pojawiłą i już ma wszytskich w kieszeni. :-)
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

Wiem, że to może nie do końca pasuje do tego wątku ale..... widział ktoś reklamę Nike z tańczącymi dziewczynami? Ja widziałam trzy epizody: grupa dziewczyn, jedna chuda dziewczyna, jedna gruba dziewczyna. I tam jest taki tekst coś, że "nie zdobędę żadnych pucharów, ale chyba nie powiesz, że nie jestem mistrzynią sportów", czy coś takiego..... i ta gruba się po prostu świetnie ruszała!
asias
Posty: 160
Rejestracja: wt lis 29, 2005 6:31 pm

Post autor: asias »

A ja jak byłam na Opentancu to zauwazylam, że właściwie najlepiej sie ruszala tancerka nienajchudsza (była "normalna" jak na kobiete, ale nie taka chuda jak reszta wystepujacych tam tancerek) :)
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

bo chuderlaki tez najlepiej nie wygladaja... najlepsze sa kobiety wlasnie jak to okreslilas "normalne".
one maja ta plynnosc, te kobiece ruchy.
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

ale taka typowa kobiecosć jakoś nieszczególnie pasuje do baletu.... Ja np, nie chciałabym oglądać na scenie baletnicy o wielkim biuście i wydatnych biodrach :/ te chude są takie klasyczne :)
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

okrągłe ale nie wydatne?? ;)
czekoladka
Posty: 328
Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am

Post autor: czekoladka »

[quote:8443d12056="Goosia"]ale taka typowa kobiecosć jakoś nieszczególnie pasuje do baletu.... Ja np, nie chciałabym oglądać na scenie baletnicy o wielkim biuście i wydatnych biodrach :/ te chude są takie klasyczne :)[/quote:8443d12056]
ja tez ogladac moze nie chyde ale szczuple baletnice
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

kobiece ksztalty to nie znaczy dwa balony i wielki tylek.
po prostu szczuplutka zgrabniutka kobietka ktora procz kosci cos jeszcze posiada.
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

podpisuję się pod postem Kasi wszystkimi kończynami. a jak wiecie, tancerz ma ich 6 :wink:
ODPOWIEDZ