Jak to jest z tą wagą?!
Może i grubsze są mniej energiczne chociaż nie zawsze... Ale tu chodzi głównie o ekspresję... Wyraz artystyczny... Albo go się ma albo nie ma... Niezależnie od masy ciała. Nie mówię tu o szkole baletowej w której niestety osoba o takiej figurze nie miałaby szans ale szkółka w której rozwija się swoją pasję... Czemu nie :wink:
Oczywiscie.
Poz atym jeżeli weźmiemy pod uwagę taniec wspólczesny, to ... wszystkie chwyty sa dozwolone. Liczy się własnie wyraz, technika.
Widziałem kiedyś spektakl teatru tańca z Izraela, gdzie niska i niczego sobie dziewczynka PODNOSIŁA ( i nie tylko) swojego partnera.
Niekiedy "grubośc" dodaje niesamowitego uroku na scenie i czasem wystarczy by taka osoba tylko się pojawiłą i już ma wszytskich w kieszeni. :-)
Poz atym jeżeli weźmiemy pod uwagę taniec wspólczesny, to ... wszystkie chwyty sa dozwolone. Liczy się własnie wyraz, technika.
Widziałem kiedyś spektakl teatru tańca z Izraela, gdzie niska i niczego sobie dziewczynka PODNOSIŁA ( i nie tylko) swojego partnera.
Niekiedy "grubośc" dodaje niesamowitego uroku na scenie i czasem wystarczy by taka osoba tylko się pojawiłą i już ma wszytskich w kieszeni. :-)
Wiem, że to może nie do końca pasuje do tego wątku ale..... widział ktoś reklamę Nike z tańczącymi dziewczynami? Ja widziałam trzy epizody: grupa dziewczyn, jedna chuda dziewczyna, jedna gruba dziewczyna. I tam jest taki tekst coś, że "nie zdobędę żadnych pucharów, ale chyba nie powiesz, że nie jestem mistrzynią sportów", czy coś takiego..... i ta gruba się po prostu świetnie ruszała!
-
czekoladka
- Posty: 328
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am