DIETA ODCHUDZAJĄCA

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Alicja
Posty: 84
Rejestracja: śr wrz 15, 2004 6:09 pm

Post autor: Alicja »

Nie wiem, co jest ze mną nie tak, ale niezależnie ile jem, co jem i o jakiej porze - wyglądam tak samo. Uwielbiam nocne kolacje, intensywne smaki i słodycze. Ruszam się raczej dużo, ale nie mam aż tak intensywnych treningów, jak większość z Was(nie zajmuję się "praktycznie" baletem).
Przyznaję jednak, że taki stan utrzymuje się od czasu, kiedy kilka lat temu razem z siostrą i mamą "przestawiłyśmy" się na wegetarianizm. Mniej więcej w tamtym czasie przestałam już rosnąć...więc myślę, że to również ma spory wpływ na utrzymywanie się stałej wagi.
Póki co, nie trenuję silnej woli i z radością przeobrażam się w Potwora Ciasteczkowego. :lol:
Migotka
Posty: 43
Rejestracja: sob sty 07, 2006 1:25 pm

Post autor: Migotka »

Ja ujme to tak: najlepsza dieta to mniej slodyczy wiecej ruchu...
Dla tych ktore sadza ze maja problem, albo cos w ten desen : http://www.forum.glodne.pl
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

[quote:419eb399fa="Alicja"]Nie wiem, co jest ze mną nie tak, ale niezależnie ile jem, co jem i o jakiej porze - wyglądam tak samo. Uwielbiam nocne kolacje, intensywne smaki i słodycze. Ruszam się raczej dużo, ale nie mam aż tak intensywnych treningów, jak większość z Was(nie zajmuję się "praktycznie" baletem).
Przyznaję jednak, że taki stan utrzymuje się od czasu, kiedy kilka lat temu razem z siostrą i mamą "przestawiłyśmy" się na wegetarianizm. Mniej więcej w tamtym czasie przestałam już rosnąć...więc myślę, że to również ma spory wpływ na utrzymywanie się stałej wagi.
Póki co, nie trenuję silnej woli i z radością przeobrażam się w Potwora Ciasteczkowego. :lol:[/quote:419eb399fa]

Może jesz za mało białka albo czegoś innego? wegetarianom często brakuje żelaza...


[size=9:419eb399fa]Migotka--> napisałaś 11111 post w pogadalni :) gratulacje :D[/size:419eb399fa]
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

Ja wczoraj wyruszyłam pierwszy raz w tym sezonie na łyżworolki i zrobiłam 22 km :D to wychodzi prawie 1000 kcalori spalone :P tak sobie teraz pomyślałam ze jakbym jadła około 1000 kcal dziennie i dziennie robiła 22 km to w tydzien spadłoby mi 2 kg tłuszczu :D

:P pozatym odkryłam nowy sposób na skuteczne zachamowanie głodu - kawa z 12 łyzeczek bez mleczka i cukru :P po paru łykach odechciewa się patrzec na cokolwiek :P
NaFFa
Posty: 45
Rejestracja: pt lut 10, 2006 7:25 pm

Post autor: NaFFa »

heh...ja mam mieszane uczycia co do wszelkich wspomagaczy odchudzania.. nie weim czy chrom, ocet jablkowy, l-karnityna, itp cos daja... czy jest to chwyt marketingowy. kiedy sama bralam nie widzialam rozniczy bo one maja tylko pomagac,a i tak potrzebna jest nasza silna wola.. :) moje zdanie.. nie nalezy polegac wyłącznie na tabletkach,:) tak więc życze tylko wam i sobie silnej woli :)
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

To na pewno zależy też od organizmu. Mi np. chrom pomaga (może niekoniecznie jeśli chodzi o słodycze, ale o jedzenie). Do tej pory po zjedzeniu sniadania już o 10:20 (długa przerwa) byłam strasznie głodna. Ale teraz już tak nie jest, mogę nic nie jeśc nawet do 12-13. Dłużej już nie wytrzym,uję :(
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Są takie suplementy (chociaż wtedy to już raczej nazywa się je dopingiem heh), które faktycznie coś dają - mianowicie bardzo wspomagaja odchudzanie. Oczywiście nic za darmo, większość osób twierdzi, że wywołują znacznie więcej szkód niż pożytku, bo czymże jest utrata wagi w porównaniu z ryzykiem utraty zdrowia? No ale to jest już wybór indywidualny.

Tak czytam sobie ten wątek, i cały czas nie mogę czegoś zrozumieć. Tyle tu piszę o bezsensowności głodówek, róznych "diet-cud", a większość z was i tak nadal swoje, o tym, żeby nie jeść i takie tam. To ja się tyle naszukuję (bo już dość długo się tym interesuję, i to już od paru dobrych lat, czysto 'hobbystycznie' [size=9:0b23e7f0a1]/bo na dietetykę [size=7]lub fizjoterapię[/size:0b23e7f0a1] zdawać raczej nie będę - kiedyś o tym myślałam, ale potem mi przeszło ;)[/size]/, żeby znaleźć jakieś wiarygodne informacje i przede wszystkim efektywne (bo w tutaj często zmieniają się podejścia, są nowe badania, wyniki, teorie, etc.), a to jak widzę na niewiele się zdaje, bo każda jak widać woli nadal wierzyć w jakąś "tygodniową dietę-cud", która jest równie nieskuteczna co atrakcyjna. Może dlatego, że odzywanie się i opracowanie sobie i późniejsze przestrzeganie porządnej - normalnej i zdrowej - diety jest dość trudne, no i wymaga widać za dużo wysiłku i poświęcecnia, bo nawyki nie jest tak łatwo zmienić. A inaczej się po prostu nie da, choćby się nie wiem jak chciało. Chyba że chce się w najłagodniejszym przypadku rozregulować sobie metabolizm.
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

a próbował ktoś L-karnitynę? Jak tak to są jakieś efekty? pomaga?
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

mi pomaga, ale tylko gdy do tego dostatecznie dużo ćwicze :) L-karnityna sama w sobie nie pomaga, tylko w połaczeniu z ruchem i świerzym powietrzem :)
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

[quote:c832d862fa="Joanna"]Tak czytam sobie ten wątek, i cały czas nie mogę czegoś zrozumieć. Tyle tu piszę o bezsensowności głodówek, róznych "diet-cud", a większość z was i tak nadal swoje, o tym, żeby nie jeść i takie tam. To ja się tyle naszukuję (bo już dość długo się tym interesuję, i to już od paru dobrych lat, czysto 'hobbystycznie' [size=9:c832d862fa]/bo na dietetykę [size=7]lub fizjoterapię[/size:c832d862fa] zdawać raczej nie będę - kiedyś o tym myślałam, ale potem mi przeszło ;)[/size]/, żeby znaleźć jakieś wiarygodne informacje i przede wszystkim efektywne (bo w tutaj często zmieniają się podejścia, są nowe badania, wyniki, teorie, etc.), a to jak widzę na niewiele się zdaje, bo każda jak widać woli nadal wierzyć w jakąś "tygodniową dietę-cud", która jest równie nieskuteczna co atrakcyjna.[/quote:c832d862fa]

Mysle ze kazdy probuje na swoj sposob. Poczatkowo do mnie tez nie docieralo jak np jedzenie 5 razy dzienie moze pomoc w chudnieciu a teraz sama to sprawdzam. Wydaje mi sie ze kazdy musi zobaczyc co tak naprawde dziala, jeszcze jest cos takiego ze kazdemu wydaje sie ze zeby schudnac trzeba mniej jesc bo z jedzenia biora sie dodatkowe kilogramy, wiec przestaja jesc (tzn jedza duzo mniej).

Czym jest L-karnityna? Jak to dziala i na co?

Zastanawiam sie jakie produkty powinnam jesc zeby schudnac, jedzac je 5 raz dzienie. Czy sa jakies wytyczne co to powinno byc, lub czego wogole nie powinnam jesc?
ODPOWIEDZ