Chciałabym się Was zapytać, czy macie jakieś baletowe postanowienia?
Ja na przykład postanowiłam sobie, że od jutra, codziennie będę robić 100 brzuszków, ćwiczyć podbicie, rozciągać się, wzmacniać mięśnie ud, żeby na koniec roku nogi trzymać przynajmniej 5 cm wyżej i co najważniejsze trzymać diete. I myślę, że sie uda, mam przynajmniej taką nadzieje. [size=7:20452a1f8a]Trzymajcie kciuki.... :lol: [/size:20452a1f8a]
Trzymam, trzymam kciuki i dołączam się - tyle ile ćwiczę mięśnie na balecie to nie wystarczy. A rozciągam się codziennie, tzn. naciągam nogi gdy leżę w łóżku... Ale co tam, przyda się jeszcze więcej :D Tylko trochę yrudno jest robić to wszystko tak systematycznie... Ja dzisiaj praktycznie godzinkę temu weszłam do domu, cały dzień miałam zajęcia... :? Nie mam czasu na nic, więc usiadłam do komputera :lol:
dzięki:* naprawde, wątpie, ze sie uda, ale MUSI, MUSI i jeszcze raz MUSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i ja też trzymam kciuki za wszystkich, którzy mają postanowienia baletowe xD
Postanowienia baletowe hmm oczywiście że mam ... od stycznia ..:) codziennie rozciągam się, żaaabaa i inne ćwiczenia <nie chce mi się wymieniać> ;] Dzisiaj wprowadzam jeszcze nowe ćwiczenia na mięśnie ud ...
moje postanowienia dobrze sie zawsze zaczynaja a gorzej koncza o po paru juz dniach jestem takim leniuchem ze mi sie nie chce ale musze sie przemuc, mocno sie spiac i wziasc sie za siebie bardzo solidnie :twisted:
postanowienia:
-codziennie cwiczyc podbicie (wychodzi, bo mam obsesje :D )
-codziennie cwiczyc żace (też w miare wychodzi, m.in. dlatego, ze codziennie w niej zasyiam)
-codziennie sie rozciągac na szpagaty (z tym już troche gorzej...)