nakładki do tańczenia na boso

Kącik drobnych ogłoszeń (szukam, sprzedam, kupię, zamienię, oddam...)
Szczegóły transakcji prosimy omawiać w prywatnych wiadomościach.
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

[quote:cd85fdca6c="..Safona.."]ale jak ktoś dba o swoje nogi to sie przydaje, szczegulnie gdy na scenie musi ztobić po 3 pirouette, ale co prawda to tez maja swoje wady[/quote:cd85fdca6c]

no właśnie, nie wyobrażam sobie tańczenia bez nich, zrobienie na boso chociaż 2 piruetów na linoleum jest strasznie bolesne, a wręcz prawie nie możliwe....też uważam że mogli by coś wynaleźć na górną cześć stopy, bo mam całe podbicie poobdzierane...:D:D
tanzerin
Posty: 10
Rejestracja: śr paź 05, 2005 2:38 pm

Post autor: tanzerin »

Zrobienie kilku piruetów nawet na tępej podłodze po dłuższych ćwiczeniach oczywiście jest możliwe. Na początku zawsze jest wrażenie, że skóra się jakby "skręca" (dość nieprzyjemne, nie mówiąć o tym, że kręcenie jest raczej trudne), ale stopy się przyzwyczajają, skóra na podeszwie robi się twarda i dość chropowata, no i stopa tak bardzo się nie poci, ale nie każdy, w szczególności dziewczyny, chce mieć skóre jak słoń.

Jak dla mnie te nakładki to takie małe oszustwo. Taniec współczesny "nie lubi" baletek, a to jest jakieś rozwiązanie. Osobiście miałam możliwość w nich ćwiczyć i uważam, że to całkiem niezły pomysł.

Jeżeli chodzi o dostępność to proponuję zwrórócić się do szewca z opery albo teatru muzycznego (ci ludzie potrafią wymyślić cuda). W mi znanym przypadku uszył je za 40 zł.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

To może tylko ja nie odczuwam potrzeby czegoś takiego na 'poduszki' u stóp - ale może dlatego że są dostatecznie twarde, że żadna dodatkowa 'amortyzacja' nie jest mi już potrzebna :lol: ;)
No i przecież to słabszy kontakt z podłożem, a zrobienie obrotów we współczesnym (gdzie tańczy sie boso), inaczej angażuje ciało niż w klasyce, poza tym jest takie powiedzenie, co przeszkadza złej baletnicy. Już mówiłam o środku ciężkości ciała w tańcu (zawieszenia, itd.) - dużo łatwiej jest tańczyć, kiedy ma się dobry kontakt z podłożem, inaczej jest sie po prostu masą, która leci w jakimś trudnym do określenia kierunku.
Ewa
Posty: 57
Rejestracja: śr kwie 12, 2006 2:28 pm

Post autor: Ewa »

Może masz rację, ale jesli coś pomaga, to co w tym złego?
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Ja nie mówię, że w tym jest coś złego, tylko niewinnie proszę o wyjasnienie, w czym pomaga, bo na swoim przykładzie nie jestem w stanie tego stwierdzić. A cóż złego jest pytaniu?
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

Ja bardzo chwale sobie te nakładki, kupiłam je za chyba 10 zł na gimnazjalnej we wrocławiu i dobrze sie w nich tańczy...o wiele łatwiej kręci się w nich niz na boso, a palce masz gołe, i czujhesz podłoge...:D
Ewa
Posty: 57
Rejestracja: śr kwie 12, 2006 2:28 pm

Post autor: Ewa »

No, nie zrozumiałyśmy się.
lilijka
Posty: 13
Rejestracja: czw maja 25, 2006 2:25 pm

Post autor: lilijka »

a gdzie jest ten sklep(z pointami itd)??
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

o który sklep Ci chodzi?
lilijka
Posty: 13
Rejestracja: czw maja 25, 2006 2:25 pm

Post autor: lilijka »

oj przepraszam za nedoczytanie :oops: ..... to w Jast w takim razie??
ODPOWIEDZ