SB przy ul. Łąkowej w Krakowie

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
Elizjana
Posty: 4
Rejestracja: ndz mar 05, 2006 12:42 pm

Post autor: Elizjana »

Wiem,że ta dyskusja już jest skończona, ale nie mogę się powstrzymać, żeby dodać małe słówko od siebie. Tym bardziej, że jestem tą osobą o której mówił Piotr.

Niedawno skończyłam Szkołę przy Łąkowej. Powodów dla których wróciłam z Akademii do pani Marty nie będę tu przytaczać, bo to nie ma znaczenia. Chciałam tylko powiedzieć, że nigdy nie będę tej decyzji żałować, nawet jaśli nie zostałam zawodową tancerką. W Akademii poprawiłam swoją technikę, nauczyłam się lepiej wykonywać ćwiczenia, ale to pani Marta nauczyła mnie kochać taniec. To ona doceniła moją pracę i poświęcenie dla tańca, to ona dała mi szansę i nauczyła mnie wkładać w taniec serce. Bo tak naprawdę w tańcu nie jest najważniejsza technika, ale miłość którą mamy w sobie i możemy dać innym przez nasz taniec.

Miałam koleżankę, która nie miała ani warunków klasycznych, ani wielkich umiejętności, ale kiedy tańczyła to nikt nie mógł oderwać od niej wzroku, tak bardzo kochała (pewnie tak jest do tej pory, ale nie mam już z nią kontaktu) tańczyć.

Ktoś mądry powiedział (nie pamiętam niestety nazwiska): trzeba być akrobatą by tańczyć, ale trzeba byc artystą, by być tancerzem. I myślę, że to jest najważniejsze.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam![/url]
Wieszczka
Posty: 1
Rejestracja: pt kwie 14, 2006 7:37 pm

Post autor: Wieszczka »

Długo przyglądałam się dyskusji toczonej na forum w tym temacie. Myślę,że nadszedł czas abym po raz pierwszy zabrała głos.

Szkoły artystyczne nie istnieją dla wielkich choreografii, wybitnych jednostek, które często przerysowują swoje umiejetności. [b:ba18d14eda]Szkoła jest dla dzieci!!![/b:ba18d14eda] Moja [b:ba18d14eda]Mama[/b:ba18d14eda] zawsze powtarzała mi słowa, które głęboko utkwiły w moim sercu: [b:ba18d14eda]"Uczeń nie jest dla pedagoga, ale pedagog dla ucznia."[/b:ba18d14eda]Nie wolno dzieci traktować jakby były śmieciami, a młodych ambitnych pedagogów jak guwniarzy. Nikt nie dał Wam prawa tak sie o nas wyrażać i tłumić nasz potencjał artystyczny... tym bardziej nie macie prawa zabierać nam naszych choreografii i pomysłów. Nie jesteśmy przedmiotami...Tak samo jak Wy mamy artystyczne dusze. Mogę mieć tylko cichą nadzieję,że kiedyś to zrozumiecie, o ile już nie bedzie za późno...

"Tym, co oferuje nam sztuka, jest przestrzeń - miejsce na oddech dla ducha"
John Updike

W każdym dziecku tkwi ogromny potencjał... Każde dziecko jest utalentowane w określonym kierunku... Trzeba tylko ten talent odkryć i odpowiednio go ukierunkować.
Szanujmy te młode istotki, które dają nam tyle artystytcznych i choreograficznych inspiracji...Które dają nam wiarę w sens pedagogiki baletu, dzięki którym nasza praca ma sens i daje nam wiele satysfakcji.
Dziękuję Wam za to dzieciaki! Patrząc na wasze zaangażowanie w sztukę tańca jestem w stanie pokonać największe przeciwności losu.
"Głębokim celem artysty jest dawać więcej niż posiada"
Paul Valery

W związku ze zblizającymi sie Świętami życzę Wam aby życie przyniosło Wam same pomyśle wieści, aby pisanki ozdobiły stół pełen smakowitości, przy którym zasiądą najbliżsi sercu goście...Niech brzmi pełna radości i szczęścia nuta pieśni i aby żyło sie spokojnie i dostatnio oraz byśmy wszyscy byli lepsi...

Pozdrawiam
małgo...
Posty: 166
Rejestracja: wt mar 07, 2006 10:10 pm

Post autor: małgo... »

nie wiem kto to napisał moge sie tylko domyślać....wiem jedno!!!1 ma racje .....oby takich ludzi było więcej....
Piotr Malaga
Posty: 169
Rejestracja: pt sty 20, 2006 4:26 pm

Post autor: Piotr Malaga »

Miło było czytać Wasze ostatnie listy. Ta dyskusja wychodzi na prostą i dobrze.

[color=darkred:e5a7b1922b](...)

fragment przeniesiony do dyskusji "pedagodzy"[/color:e5a7b1922b]

Dziękuję Sisi, pozwolę sobie wkleić odnośnik gdzie to przeniosłaś dla ciągłości:
[url]http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?p=47088#47088[/url]
Elizjana
Posty: 4
Rejestracja: ndz mar 05, 2006 12:42 pm

Post autor: Elizjana »

Niedawno byłam uczennicą, teraz jestem początkującą nauczycielką.

Jest to niezwykle pasjonująca praca, móc przekazywać młodszym pokoleniom to co się kocha najbardziej.

Ale czasem bywa trudna, szczególnie gdy uczy się w ośrodkach kultury, gdzie dzieci przychodzą tylko po to by coś robić, a niekoniecznie po to by się czagoś nauczyć. A rodzice też nie pomagają, bo chcieliby z dzieci gwiazdy zrobić, ale żeby dzieci nie musiały ciężko pracować. Krótko mówiąc, błędne koło. I tu jest tragedia nauczyciela, który chce, ma pomysł, a nie ma możliwości realizacji.

Najłatwiej jest pracować jak uczniowie wiedzą czego chcą, a rodzice rozumieją, że taniec wymaga poświęceń i nie oburzają się jak córka wraca do domu obolała po wymagającej lekcji.

Tak więc myślę, że to jak wygląda lekcja w szkole nie ależy tylko od nauczyciela, ale też od samych uczniów i ich rodziców, którzy zresztą często nie rozumieją poświęcenia jakiego taniec wymaga. Wiele dzieci zapiusywanych jest na balet po to, żeby mieć zajecie po szkole. I rodzice nie chcą, żeby się przemęczało, więc nauczyciel nie może zbyt wiele wymagac. A wszycsy wiedzą, że w balecie trzeba zacząć od początku. I to jest błędne koło, z którego zresztą bardzo trudno wyjść.

Pozdrawiam!
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Bardzo długo zastanawiałam się, czy wrócić do tego tematu i napisać ten post. Przepraszam Was, drodzy forumowicze,że to robię iż temat wydaje się skończony i zamknięty, ale czuję, ze powinnam tu coś napisać, po tym wszystkim co się stało (mam na myśli forumową kłótnię, wymianę niepotrzebnych i za razem bardzo niemiłych opinii, szczególnie, że jak najbardziej dotyczy to też mnie).

Teraz, gdy zostałam w Szkole Baletowej (o której mowa) wszystko wygląda zupełnie inaczej. Ćwiczę do końcowych spektakli razem z klasami, które niedługo będą kończyć edukację w Szkole a także z dyplomantkami, które będą zdawać dyplom w tym roku. Widzę bardzo duże zaangażowanie u wielu osób, naprawdę starają sie, aby pokazać coś na scenie i to nie tylko przed spektaklami, ale pracują na to cały rok. Niektóre osoby mają takie warunki a nie inne i nawet gdyby chciały mieć piękne wykręcenie, świetną technikę- nie mogą poprostu. I teraz wiem, co czują te osoby, gdy pisze się o nich, ze nie umieją pracować, nie chce im się....A tak naprawdę, to bardzo trudno byłoby złożyć w całość ponad 30-sto minutowy spektakl bez zaangażowania wielu osób.

Bardzo się ciesze, ze istnieje w Krakowie taka szkoła, jak nasza. I mam nadzieję, że ta Szkoła przetrwa jeszcze bardzo długo....

Na zajęciach czuć tą miłą atmosferę,a teraz przed występami wszyscy starają się być mili dla siebie, tworzyć zgraną klasę i dobrze współpracować ze sobą. To jest naprawdę cenne, jak widzę ile poświęcenia wkłada w to wszystko tyle osób. Widzę, że kochają taniec bez względu na to, czy tańczą zawodowo czy nie. Potrafią czerpać z tego bardzo wiele przyjemności, mieć satysfakcję z tego co robią. I zdają sobie sprawę, że są wielkimi szczęściarzami mająć możliwość tańczenia (choć nie zawodowego).

Chciałam jeszcze napisać, że tak naprawdę teraz, gdy tak dużo się zmieniło, gdy rozleciała się nasza klasa zauważyłam ile swojego cennego czasu i przede wszystkim serca wkładają pedagogowie w to, aby wszystko było jak najlepiej. Bardzo często zostają i ćwicza z nami z własnej woli, to nie jest w ich obowiązku. Powinni już dawno wypoczywać, ale siedzą z nami na sali i pomagają nam spełniać się w tańcu, robić to, co kochamy...
I za to właśnie dziękuję Wam, pedagogom ze Szkoły Baletowej- za każdą chwilę spędzoną z nami na sali, za cenne uwagi i słowa, które od Was słyszymy. To dzięki Wam nauczyłam się naprawdę kochać taniec....


Nie chciałabym się tutaj bardziej rozpisywać, ani wszczynać niepotrzebnych kłótni, więc proszę was, jesli chcecie w negatywny sposób skomentować tego posta, to lepiej powstrzymajcie się....

Pozdrawiam, Bajaderka
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

Az miło czytac taki post Bajaderko :wink: Najwazniejsze jest to, ze tanczymy i sprawia nam to wielką przyjemność :) cieszymy sie, ze mozesz tanczyc w naszych układach :)
danseuse
Posty: 12
Rejestracja: wt lut 07, 2006 2:55 pm

Post autor: danseuse »

Choc raczej starałam się nie wypowiadac publicznie na forum, tym razem chętnie krótko skomentuję Twój post Bajaderko :) Po prostu bardzo miło było przeczytac to co napisałaś :)
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Napisałam to, co czuję.... Ja poprostu kocham tą Szkołę.
śnieżka_balerina
Posty: 181
Rejestracja: śr lut 01, 2006 5:36 pm

Post autor: śnieżka_balerina »

TYlko prosze, nie pisz że nasza grupa się rozpadła, bo to w pewnym sensie nieprawda...
ODPOWIEDZ