Balet wychowuje

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Balet wychowuje

Post autor: Kasia :)) »

nie uwazacie, ze tak jest? ;)

bo moim zdaniem balet naprawde wychowuje czlowieka. dazymy do idealu w kazdej sprawie. tak jak na balecie nawet koncowki palcow musza byc sprezone ;) tak we wszystkich innych pracach tez chcielibysmy zapiac wszystko na ostatni guzik. uczy nas takze samodyscypliny. ze musimy byc na zajeciach, bo inaczej bedziemy miec duzo do nadrobienia, a po co potem sie meczyc z zaleglosciami, gdy mozna nauczyc sie tego wszystkiego razem z grupa? ;) mysle tez, ze dzieki baletowi jestesmy bardziej zorganizowani. mamy wyznaczone godziny zajec, czesto tez nam dokladaja. wtedy sami wiemy, ze po powrocie do domu trzeba odrobic lekcje, bo potem nie bedzie czasu lub bedziemy zbyt zmeczeni. uwijamy sie tez szybko z materialem, gdyz nie mamy zbyt wiele czasu na jego przerabianie. ja np mam taka kolezanke w klasie, ktora na ktorejs przerwie powiedziala mi, ze nie zdazy nauczyc sie na historie i ze bedzie chyba siedziec do 23. ja jej powiedzialam ze przeciez nie ma zadnych zajec dodatkowych to zdazy spokojnie. a ona ze tak szybko sie tego nie nauczy. jak jej powiedzialam ze mam balet od 16 do 20(to w tamtym roku bylo) to wytrzeszczyla oczy i spytala sie, jak ja zdaze. ja jej powiedzialam, ze wystarczy mi godzinka, czy dwie, by sie nauczyc. i to prawda. tak sie juz przyzwyczajamy, ze mamy malo czasu na nauke, ze staramy sie to zrobic jaknajszybciej, by zdazyc. i to nam sie udaje, wiec dzieki baletowi dobrze nam tez idzie w szkole. chociaz oczywiscie zabiera duzo czasu na nauke, ale gdy go nie ma to szybko przerabiamy material i mozemy isc sie 'bawic' :P balet wyrabia tez koncentracje.
:)

[size=7:caf71fdca5]i nie wiem co wam wszystkim ostatnio z tym truizmem odbija.. :P dla niektorych pewne sprawy sa oczywiste, a dla innych nie. polowe forum mozna by oproznic, twierdzac, ze to truizm. oczywiscie kazdy to inaczej odbiera, dla jednego cos jest truizmem, dla innego nie.[/size:caf71fdca5]
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

A zanim zapytasz o zdanie innych, mogłabyś sama najpierw rozwinąć tezę i dopiero potem czekać na ewentualną polemikę lub komentarze innych (w przypadku kiedy temat okaże się faktycznie na tyle frapujący, aby go dalej kontynuować)?

[size=7:1f49264928]Poza tym mam ochotę znowu powiedzieć pewne słowo na 't' [/size:1f49264928] :twisted:
Nusia
Posty: 213
Rejestracja: śr gru 28, 2005 12:27 pm

Post autor: Nusia »

Widzę Kasiu, że natchnęło Cię udzielanie rad Iris ;)
Ja myślę, że przede wszystkim kształtuje charakter - podobnie jak uprawianie różnych dyscyplin sportowych.
W ogóle tak to ciekawie się dzieje, że jak ćwiczym ciało, to zmienia się nasz umysł :)

[size=7:a6e74d39bd]J. -> truizm...?;P[/size:a6e74d39bd]
Julcia
Posty: 338
Rejestracja: ndz paź 23, 2005 2:05 pm

Post autor: Julcia »

Może nie tyle, co wychowuje co uczy samozdyscypliny,ale w pewnym stopniu napewno. W końcu sala baletowa to jedno zmiejsc gdzie spędzamy najwięcej czasu wciągu dnia. U nas w OB jest tak, że jesli się nie przyjdzie na zajęcia to jest to nasza sprawa, ale potem my musimy się martwić o nadrabianie. Dzięki temu potrafimy się zmotywować mimo niechęci (tzw. gorsze dni ;)) Wyrabia pewne nawyki (np, chodzenie z wyprostowanymi plecami). Oczywiście zajęcia zabierają sporo czasu każdego dnia, więc wiem, że nie moge sobie pozwolić na obijanie, tylko odrazu trzeba się zabrać, do roboty, bo potem się siedzi do 02.00 :)
.:tutu:.
Posty: 404
Rejestracja: czw gru 01, 2005 3:51 pm

Post autor: .:tutu:. »

Balet ma swoje wady i zalety. Jak wszystko...
Jak dla mnie balet moze i rzeczywiscie wychowuje, ale trzeba tez spojrzec na to z innej strony. Spojrzmy na Marysie (za pozwoleniem oczywiscie :) ). Chodzi do OSB i jak przypuszczam gdy wraca do domu nie ma zbyt dobrego humoru. [color=violet:6553e011b2][...][/color:6553e011b2] Nie wiem jak jest u niej w domu i w ogole, ale mysle ze nie raz zdazylo sie jej plakac po nocach, zadreczac sie myslami, ze jutro poleca kolejne uwagi na jej temat. Jej samoocena na pewno nie jest tak wysoka jak u dziewczyn, ktore sa chwalone przez swoich nauczycieli(nawet w normalnych szkolach). Oczywiscie, to sa tylko moje przypuszczenia. Nie mozna tu oczywiscie niczego stwierdzic bez opini Marysi. :)

[color=violet:6553e011b2] Post edytowany przez moderatora. Dziewczyny, nie demonizujmy, bardzo proszę, osób, których nie znamy. Cz. [/color:6553e011b2]
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

ale poziom samooceny to nie to samo co wychowanie nie sądzisz? czy nam się to podoba czy nie, balet wychowuje poprzez wyrabianie nawyków punktualności (bo to przecież obciach spóźnić się na lekcję - i nie zostać wpuszczonym), dbania o higienę (estetyka) i uczy szacunku dla własnego ciała. Jest to też pewnego rodzaju szkoła pokory.... wobec uwag nauczyciela i własnych umiejętności.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

ja mysle, ze wlasnie przez takie niezbyt mile uwagi nauczyciela poznajemy ta gorsza strone zycia. ze nie wszystkim musi sie podobac co robimy, ze nie jestesmy najwazniejsi na swiecie i ze trzeba sie liczyc z kazda opinia, nawet ta zla.
i oczywiscie starac sie poprawic(dazenie do doskonalosci)
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Uważam, że balet na pewno wychowuje. Ale nie zawsze dobrze odbija się to na nas... tak jak napisała tutu [może z lekką przesadą :wink: ], wracam do domu i właściwie na nic już nie mam czasu. Płaczę, martwię się i nic. I tak źle, i tak źle. :roll:
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

W takim razie Marysiu nie warto tracic czasu na placz i na zamartwianie sie. Jest duzo rzeczy do zrobienia i spraw do zalatwienia, wiec zamiast sie martwic nalezy zaczac je robic :). Dotyczy to kazdego, przeciez czesto jest tak ze zapmiast supic sie na jakiejs czynnosici zamartwiamy sie ze nie wyszlo nam cos co robilismy godzine wczeniej.
Uwazam ze balet wyrabia samodyscypline, charakter i przedewszystkim trwale i regularne dazenie do wyznaczonego przez siebie celu.
Ewa
Posty: 57
Rejestracja: śr kwie 12, 2006 2:28 pm

Post autor: Ewa »

A mi się wydaje, żę mówienie o wychowywaniu popzrez balet jako sameo wpajania nawyów, to trochę powierzchwone (chociaż to też prawda). Nie wydaje Wam się, że balet uczy życia w ogóle?
ODPOWIEDZ