Odchyły forumowiczów :)
[quote:a4c9a646d0="Ewuunia"]mam świra na punkcie tajemniczych postaci chodzących za mną w moim pokoju wieczorami, gdy jestem sama w domu... albo teraz kiedy jestem sama, mam wrażenie że w kuchni (całkiem niedaleko) ktoś czycha na moje życie. Straszne uczucie.[/quote:a4c9a646d0]
ooj przypominasz mi mój nienormalny stary dom :mrgreen: [bo on był nienormalny :twisted:]
tyle że u mnie to przedmioty z półek spadały, coś łaziło, rzeczy się trzęsły itp.
ale w domu tylko ja i mama mamy takie przeczucia
[size=7:a4c9a646d0]i wcale nie bajeruję, nie żartuję - mówię serio[/size:a4c9a646d0]
[quote:a4c9a646d0]co do ciemnych pokoi, a raczej sposobu zaśnięcia - czuję się "bezpieczna" kiedy śpię z maskotką ( :) ) z mojej prawej strony, od strony komputera. Kiedy położyłam maskotkę na mojej lewej stronie, nie umiałam zasnąć! :D[/quote:a4c9a646d0]
a ja jak mnie to zaczęło wszystko powoli dobijać bo to "coś" nie daje mi spać, to zaczełam najpierw na to wyklinać [:mrgreen:], a potem najnormalniej w życiu się... modlić :D i przechodziło ;)
[quote:a4c9a646d0]nie przepadam za niedomnkniętymi szafami w pokoju. Wiem, że nic w nich nie ma (oprócz ubrań :D ) ale jakoś mam stracha.[/quote:a4c9a646d0]
ja na szczęście szafy nie mam, mam dużą komodę na ubrania.
czy ja jestem nawiedzona? :shock:
edit: TAK! JASIEK! też bez niego nie zasnę, dlatego zawsze i wszędzie biorę ze sobą mojego Jaśka 8)
ooj przypominasz mi mój nienormalny stary dom :mrgreen: [bo on był nienormalny :twisted:]
tyle że u mnie to przedmioty z półek spadały, coś łaziło, rzeczy się trzęsły itp.
ale w domu tylko ja i mama mamy takie przeczucia
[size=7:a4c9a646d0]i wcale nie bajeruję, nie żartuję - mówię serio[/size:a4c9a646d0]
[quote:a4c9a646d0]co do ciemnych pokoi, a raczej sposobu zaśnięcia - czuję się "bezpieczna" kiedy śpię z maskotką ( :) ) z mojej prawej strony, od strony komputera. Kiedy położyłam maskotkę na mojej lewej stronie, nie umiałam zasnąć! :D[/quote:a4c9a646d0]
a ja jak mnie to zaczęło wszystko powoli dobijać bo to "coś" nie daje mi spać, to zaczełam najpierw na to wyklinać [:mrgreen:], a potem najnormalniej w życiu się... modlić :D i przechodziło ;)
[quote:a4c9a646d0]nie przepadam za niedomnkniętymi szafami w pokoju. Wiem, że nic w nich nie ma (oprócz ubrań :D ) ale jakoś mam stracha.[/quote:a4c9a646d0]
ja na szczęście szafy nie mam, mam dużą komodę na ubrania.
czy ja jestem nawiedzona? :shock:
edit: TAK! JASIEK! też bez niego nie zasnę, dlatego zawsze i wszędzie biorę ze sobą mojego Jaśka 8)
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Ja jeszcze nie umie spac bez małej poduszeczki (jaśka). Poprostu nie moge zastnąc. Jak np. na jakimś wyjeżdzie nie mam to albo biore jakąś bluze i robi ona za pseudo jasiek, albo kołdre jakoś tak zwijam pod głowe... I jeszcze nie umie spac w blusce z długim rękawem (w długich spodniach tez bardzo żadko śpie). Zawsze mam na sobie letnią piżame... nawet w środku zimy jak wcale nie jest tak ciepło...
Co do odchyłów dotyczących rzeczy śmiesznych dla innych, a nie śmiesznych dla nas:
Kompletnie nie śmieszą mnie skecze skądinąd znakomitego kabaretu Ani Mru Mru. Znam mnóstwo osób, które na hasło "chiński kelner" albo "tofik" reagują konwulsyjnym śmiechem i wybuchem nacechowanych pozytywnie epitetów typu "genialne!", ale szczerze mówiąc nie rozbawił mnie ani jeden, ani drugi.
Kompletnie nie śmieszą mnie skecze skądinąd znakomitego kabaretu Ani Mru Mru. Znam mnóstwo osób, które na hasło "chiński kelner" albo "tofik" reagują konwulsyjnym śmiechem i wybuchem nacechowanych pozytywnie epitetów typu "genialne!", ale szczerze mówiąc nie rozbawił mnie ani jeden, ani drugi.
A ja nie mogę spać bez mojej podusi-serduszko [size=9:05f8f7af1a](wtajemniczeni wiedzą o co chodzi :twisted: )[/size:05f8f7af1a] I nie mogę zasnąć jak jest burza, pada deszcz lub wieje ostry wiatr. Ale lubię, tak jak poweidziała Bajaderka, siedzieć pod rozgrzaną kołderką a na dworze jest burza, silny wiatr lub leje deszcz.
-
bluebird:))
- Posty: 82
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 5:49 pm
Mam taką kolezanke, która ma BZIKA na punkcie pożądku. Reczy w jwej pokoju (krzesła, pudełka) nie moga byc pezstawione, musza stać na stałym miejscu. Jak coś jest nie tak, to wstaje i poprawia. Kiedys mówiła mi, ze jak krzesło krzywo stoi, to ona nie moze zasnąć, albo buidzi sie w nocy.
Mam jeszcze jeden odchył, zwiazany z upychniem najróżniejszych rzeczy wdziwne miejsca. Jak byłam mała nagminnie chomikowałam brudne ciuchy za szafką, łozkiem, w domku dla lalek, workach foliowych (co dalej mi sie zdarza...), robiłam tak tez z rzeczami, które mi sie nie podobaly - po prostu je chowałam. Ale to nie wszystko. Kiedy byłam w drugiej klasie nie chciałam jeść w szkole kanapek, które pakowali mi rodzice. Zamiast wyrzucic je do kosza na smieci upychałam je za kanapy w salonie i szafki łazienkowe. Kanpki zostały odkryte dopieroprzy porządkach, bakterie zdażyły juz sie nimi zając...
Zdarza mi sie tez, ze położę gdzieś jakąś rzecz, a po minucie nie moge dojśc gdzie jest (skleroza nie boli...)[i:6daa678a20][/i:6daa678a20]
Mam jeszcze jeden odchył, zwiazany z upychniem najróżniejszych rzeczy wdziwne miejsca. Jak byłam mała nagminnie chomikowałam brudne ciuchy za szafką, łozkiem, w domku dla lalek, workach foliowych (co dalej mi sie zdarza...), robiłam tak tez z rzeczami, które mi sie nie podobaly - po prostu je chowałam. Ale to nie wszystko. Kiedy byłam w drugiej klasie nie chciałam jeść w szkole kanapek, które pakowali mi rodzice. Zamiast wyrzucic je do kosza na smieci upychałam je za kanapy w salonie i szafki łazienkowe. Kanpki zostały odkryte dopieroprzy porządkach, bakterie zdażyły juz sie nimi zając...
Zdarza mi sie tez, ze położę gdzieś jakąś rzecz, a po minucie nie moge dojśc gdzie jest (skleroza nie boli...)[i:6daa678a20][/i:6daa678a20]
A mój brat ma takiego kolegę, który ma białe adidasy. I ma poprostu świara na ich punkcie. Zawsze, ale to zawsze muszą być czyste. Jak mają ryskę i zdarzyło to się w szkole to od razu idzie do toalety i je starznnie czyści. Gdziekolwiek jest, one zawsze muszą być czyste. Ale co do jego porządku w pokoju to nie zawsze tak jest. Ludzie są dziwni.
[quote:0e15c867ab="bluebird:))"]Mam taką kolezanke, która ma BZIKA na punkcie pożądku. Reczy w jwej pokoju (krzesła, pudełka) nie moga byc pezstawione, musza stać na stałym miejscu. Jak coś jest nie tak, to wstaje i poprawia. Kiedys mówiła mi, ze jak krzesło krzywo stoi, to ona nie moze zasnąć, albo buidzi sie w nocy.[/quote:0e15c867ab]
ja o ile porządku w pokoju raczej nie mam [:mrgreen:] to mam takie podobne zboczenie. coś robię, np. myję zęby. kładę szczotekczkę np na umywalkę, ale nie podoba mi się jak ją położyłam - musi leżeć inaczej. po prostu nie ździerżę tego jak nie przestawię tej rzeczy.
jeszcze gorzej jest jak coś stroję, muszę sto razy zmieniać, by mi się to spodobało.
ja o ile porządku w pokoju raczej nie mam [:mrgreen:] to mam takie podobne zboczenie. coś robię, np. myję zęby. kładę szczotekczkę np na umywalkę, ale nie podoba mi się jak ją położyłam - musi leżeć inaczej. po prostu nie ździerżę tego jak nie przestawię tej rzeczy.
jeszcze gorzej jest jak coś stroję, muszę sto razy zmieniać, by mi się to spodobało.