My najcześciej w wakcje mamy zajecia poniewaz nie mozemy sobie pozwolić za bardzo na taka długa przewe najcześciej mamy wolne od 2 tygodni do gora miesiąca.Ale jeśli mamy juz ten czas wolny to staram sie rozciągać ponieaż póżniej mam straszne problemy z biodrami i kolanami
a ja w wakacje mam koncert w Centrum Kongresowym Akademii Rolniczej w Lublinie dokładnie 8 lipca o 18 naktóry serdecznie zapraszam(wstęp wolny) a no i jadę na warsztaty taneczne w góry 2 tygodnie ciężkiej pracy ale cóż opłaca się
ja rozciągam się raczej regularnie w wakacje, przynajmniej się staram, bo potem bywają problemy. Poza tym uprawiam wiele innych sportów, na które czasu w roku szkolnym nie mam, choćby rower czy pływanie. Poza tym wakacje zapowiadają sie pracowicie, warsztaty, próby, treningi...
ja zwykle przez wakacje się nie rozciągałam, więc, łatwo się domyślić, we wrześniu była makabra....a w tym roku rozciągam się, jak narazie. co prawda nie codziennie, ale prawie codziennie... robię postępy :twisted:
ja jakoś nigdy sie specjalnie przez wakacje nie rozciągałam- później we wrześniu nie miałam żadnych problemów. Wystarczyło że się rozgrzeje i było ok. Ale zawsze tak mi to samo przychodzi, żeby zrobić sobie szpagat, poleżeć w szpagacie, czasem spać... podnosić nogi..
bo tańczę to ja codziennie. Przynajmniej pół godzinki (w najgorszym wypadku!)...:)
zastanawia mnie jak się [u:a88da519b1]sami[/u:a88da519b1] motywujecie do ćwiczeń, gdy nie ma kto was do nich zaganiać i poprawiać, gdy coś źle wykonujecie.
mi od dawna motywacji właśnie brak... i nie wiem jak sobie samej pomóc.