Ostatnio wywiązał się temat, aczkolwiek był to offtop więc zrobiłam legalny temat! :) Powiedzcie, jak to jest u Was. Ponieważ na zajęcia chodzą i chłopcy i dziewczyny czy [color=darkblue:8ef0790e85]chłopaki[/color:8ef0790e85] pchają się do Waszych szatni?
Zacznijmy od tego, że czasem nawet nie ma męskiej szatni no i nie ma się gdzie przebierać - wtedy trzeba ustalić sobie pewne rzeczy i jest spokój. Wszystko zalezy od szkoły - czasem nie ma żadnj garderoby, a czasem są oddzielne dla każdego i to jeszcze z prysznicem, a nawet i lustrem!
my mamy tak, że własciwie w grupie jest tlyko dwóch chłopaków, a że zajęcia np. w zeszłym roku mieliśmy w jednej ze szkół i w MDK więc nie było osobnych szatni. w MDK [color=darkblue:ee4a45d40b]chłopaki[/color:ee4a45d40b] przebierali się w takiej małej klitce za sceną a my w głównej sali, w szkole przebieraliśmy się razem. dlatego zwykle z koleżankami przychodziłyśmy jak najwcześniej, żeby zdążyć się [przebrać zanim przyjdą [color=darkblue:ee4a45d40b]chłopaki[/color:ee4a45d40b] 8) na występach zwykle zasłaniamy się nawzajem sukienkami, więc jest spokój.
U nas w szkole jest tak, że my dziewczyny mamy dwie garberoby. W klasie 1-3 jest jedna i od 4-9 osobna. + jeszcze dla chłopaków. Jednak jest tak, że to my mamy suszarki, lustra, prysznice i czasem ktoś do nas zawędruje :)
[color=darkblue:736f860e1d]Chłopaki[/color:736f860e1d] też mają prysznice i suszarki, nasi sie spóżniają 10 minut na lekcje, bo twierdzą, że muszą sie umyć...
a u nas wszyscy przebieraja sie razem (jako ze nie mamy szatni) i nikt nie robi z tego problemu, po prostu my staramy sie odwracac, a chlopaki za bardzo nie patrzec i tyle. absolutnie naturalnie.
tak macie rację, najgorzej jednak jak wpadną do naszej szatni dzieci z 2 klasy baletowej i się dziwią, że jakaś dziewczyna myje się za przy umywalce bez stajnika ;/ To jest dla nich po prostu super wydarzenie...