Jak to jest z tą wagą?!
-
bluebird:))
- Posty: 82
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 5:49 pm
No waga zależy nie tylko (jak juz wczesniej wspomniałam) od brzuszka, ale równiez od mięśni, kosci i ogólnego rozwoju (no bo np. 11 latka mierzaca 150 będzie ważyła mniej nież 13 latka tego samego wzrostu).
Według mnie w okresie wzrostu nie powinno się odchudzać sie poprzez ograniczanie jedzenia, bo mozna przestać rosnąć, albo byc niższą niz sie mogło być. Ale ćwiczenia sa okej:)
ps. Moim zdaniem 30 kilo na 150 to i tak baaaaardzo mało:)) (a jak wygląda ta twoja koleznka??? Chyba trochę patykowato- bez obrazy;P)
Według mnie w okresie wzrostu nie powinno się odchudzać sie poprzez ograniczanie jedzenia, bo mozna przestać rosnąć, albo byc niższą niz sie mogło być. Ale ćwiczenia sa okej:)
ps. Moim zdaniem 30 kilo na 150 to i tak baaaaardzo mało:)) (a jak wygląda ta twoja koleznka??? Chyba trochę patykowato- bez obrazy;P)
[quote:712378d3cd="bluebird:))"](a jak wygląda ta twoja koleznka??? Chyba trochę patykowato- bez obrazy;P)[/quote:712378d3cd]
No właśnie w tym problem, że nie. Uda ma nawet grubsze ode mnie. :? I nie należy do najchudszych. :roll: A mnie osobiście ( i mojej mamie... :evil: ) mówiono, że jestem gruba, mam okrooopnie duuuużo tłuszczu i powinnam przez jakiś tam czas lepiej w ogóle nie jeść. :roll: btw, ważyłam wtedy 29. :? :roll:
No właśnie w tym problem, że nie. Uda ma nawet grubsze ode mnie. :? I nie należy do najchudszych. :roll: A mnie osobiście ( i mojej mamie... :evil: ) mówiono, że jestem gruba, mam okrooopnie duuuużo tłuszczu i powinnam przez jakiś tam czas lepiej w ogóle nie jeść. :roll: btw, ważyłam wtedy 29. :? :roll:
najgorsze właśnie jest ważenie w szkole... ;/ u mnie jest tak, że idzie się w parę osób do pielęgniarki, i ona zwykle mówi na głos twoją wagę i wzrost... (pominę szczegóły, że wagę mamy staaaaarą w szkole, a jak mi wzrost mierzyła, to tak mi kazała stanąć i głowę ułożyć, że wyszłam 5 zm niższa, niż jestem w zreczywistości...) :roll: i zawsze się wstydzę, bo wychodzi na to, że ważę prawie najwięcej z klasy (zwykle dziewczyny ważą nie więcej niż 50 kg- koło 45, a ja ważę właśnie między 50-55 kg. ...)... chociaż podejżewam, że chyba jestem prawie jedyną, która na pytanue innych dziewczyn o wagę, mówi prawdę... albo mam najcięższe kości z klasy... bo nie uważam siebie za grubą. no, może trochę udka za amsywne... ale nie wiele.
[quote:2337eee012="gonia05"]najgorsze właśnie jest ważenie w szkole... ;/ u mnie jest tak, że idzie się w parę osób do pielęgniarki, i ona zwykle mówi na głos twoją wagę i wzrost... (pominę szczegóły, że wagę mamy staaaaarą w szkole, a jak mi wzrost mierzyła, to tak mi kazała stanąć i głowę ułożyć, że wyszłam 5 zm niższa, niż jestem w zreczywistości...) :roll: i zawsze się wstydzę, bo wychodzi na to, że ważę prawie najwięcej z klasy (zwykle dziewczyny ważą nie więcej niż 50 kg- koło 45, a ja ważę właśnie między 50-55 kg. ...)... chociaż podejżewam, że chyba jestem prawie jedyną, która na pytanue innych dziewczyn o wagę, mówi prawdę... albo mam najcięższe kości z klasy... bo nie uważam siebie za grubą. no, może trochę udka za amsywne... ale nie wiele.[/quote:2337eee012]
Pamiętaj o tym że niewątpliwie masz większą masę mięśni aniżeli Twoje koleżanki z klasy...
Pamiętaj o tym że niewątpliwie masz większą masę mięśni aniżeli Twoje koleżanki z klasy...