Złamania kości
Kontuzje są nieuniknione ,czy to w zawodzie tancerza-tancerki, czy podczas innych zajęć związanych z edukacją tańca i.t.d. Sam miałem prawą stopę skręconą 2 razy raz na 2 miesiące przed - dyplomem - w OSB i drugi raz w trakcie tournee poza granicami naszego kraju - gdzie na 2 spektaklu skręciłem !!!- na scenie prawy staw skokowy - była straszny ból i opuchlizna a na drugi dzień dalej tańczyłem ( zamrażacz + opaska elastyczna ) nie było wyjscia - nie miałem zastępstwa i tak przeżyłem kolejne 9 spektakli i do Polski wróciłem juz uodporniony -ze zdrową stopą . Ot taka czasami dola i niedola tanc...a.Ale nie naśladujcie takiego postępowania ,bo potem może to się zemscić w różnych dolegliwościach.Pozdrawiam. : )
[quote:a691b63742="Nusia"]Byłam u lekarza i powiedział, że faktycznie prawdopodobnie jest złamany, tudzież nadłamany ale nie opłaca się robić prześwietlenia a tym bardziej wkładać w gips (zastanawiam się tylko komu się nie opłaca - mi czy służbie zdrowia...?). Kazał robić okłady, smarować altacetem, chociaż do środy się oszczędzać i samo się zrośnie w ciągu 2-3 tygodni. Myślałam, że chociaż jakieś usztywnienie mi dadzą jak już stwierdzą złamanie...
[size=9:a691b63742]Ech... za co ja ten zus płacę?[/size:a691b63742][/quote:a691b63742]
Złamań palców u stóp oprócz dużego w ogóle nie wsadza się w gips (a i z dużym bywa różnie), podobnie jak z niektórymi kostkami śródstopia (niektóre złamania się unieruchamia, ale drobniejsze trzeba po prostu 'wychodzić', zależy od długości złamanych kości i ich ilości).
Btw - ja bym poradziła to samo. Robić okłady, Altacet, baaardzo dużo oszczędzać (przez pierwsze dni obchodzić się jak z jajkiem, potem można sobie pozwalać na więcej, np. normalne chodzenie itd.).
Usztywnienie w tak drobnych przypadkach nie jest potrzebne, a nawet mogłoby przynieść więcej szkody niż pożytku (po co unieruchamiać nogę, stawy, itd, co jest dla nich w sumie niekorzystne, gdy nie ma aż takiej potrzeby).
Więc na Twoim miejscu powstrzymałabym się od takich komentarzy na służbę zdrowia - może najpierw sama skończysz medycynę i stwierdzisz, że podobnego przypadku wcale inaczej byś nie leczyła.
A, dodam że Altacet można też w żelu - moim zdaniem jest wygodniejszy do stosowania.
[size=9:a691b63742]Ech... za co ja ten zus płacę?[/size:a691b63742][/quote:a691b63742]
Złamań palców u stóp oprócz dużego w ogóle nie wsadza się w gips (a i z dużym bywa różnie), podobnie jak z niektórymi kostkami śródstopia (niektóre złamania się unieruchamia, ale drobniejsze trzeba po prostu 'wychodzić', zależy od długości złamanych kości i ich ilości).
Btw - ja bym poradziła to samo. Robić okłady, Altacet, baaardzo dużo oszczędzać (przez pierwsze dni obchodzić się jak z jajkiem, potem można sobie pozwalać na więcej, np. normalne chodzenie itd.).
Usztywnienie w tak drobnych przypadkach nie jest potrzebne, a nawet mogłoby przynieść więcej szkody niż pożytku (po co unieruchamiać nogę, stawy, itd, co jest dla nich w sumie niekorzystne, gdy nie ma aż takiej potrzeby).
Więc na Twoim miejscu powstrzymałabym się od takich komentarzy na służbę zdrowia - może najpierw sama skończysz medycynę i stwierdzisz, że podobnego przypadku wcale inaczej byś nie leczyła.
A, dodam że Altacet można też w żelu - moim zdaniem jest wygodniejszy do stosowania.
Joanno, mam altacet w żelu i nawet nie wiedziałam, że istnieje inny (w płynie? w tabletkach do rozpuszczania?)
Ponadto:
[quote:5c9a097223="Nusia"]Wiem, że takich złamań nie wsadza się w gips, bo trzeba by było unieruchomić nogę aż po kostkę, a to bez sensu[/quote:5c9a097223]
oraz:
[quote:5c9a097223="Nusia"]po wyjściu od lekarza czułam się lekko potraktowana "z buta". [/quote:5c9a097223]
Nic nie poradzę na to co czuję. :roll:
A to o "opłacaniu się" było odnośnie prześwietlenia. Przepraszam, może nie zbyt jasno napisałam.
Ponadto:
[quote:5c9a097223="Nusia"]Wiem, że takich złamań nie wsadza się w gips, bo trzeba by było unieruchomić nogę aż po kostkę, a to bez sensu[/quote:5c9a097223]
oraz:
[quote:5c9a097223="Nusia"]po wyjściu od lekarza czułam się lekko potraktowana "z buta". [/quote:5c9a097223]
Nic nie poradzę na to co czuję. :roll:
A to o "opłacaniu się" było odnośnie prześwietlenia. Przepraszam, może nie zbyt jasno napisałam.
[quote:8363f460fe="Nusia"]Joanno, mam altacet w żelu i nawet nie wiedziałam, że istnieje inny (w płynie? w tabletkach do rozpuszczania?)[/quote:8363f460fe]
Tak, w tabletkach do ropzuzczania.
Ale ten w żelu jest imho wygodniejszy do stosowania - łatwiej się aplikuje (nie trzeba się bawić w żadne okłady itd), i mniej śmierdzi ;)
Tak, w tabletkach do ropzuzczania.
Ale ten w żelu jest imho wygodniejszy do stosowania - łatwiej się aplikuje (nie trzeba się bawić w żadne okłady itd), i mniej śmierdzi ;)
-
bullShitter
- Posty: 3
- Rejestracja: pt gru 14, 2007 12:17 am
witam
moja tragedia spowodowana jest niefortunnym postawieniem stopy i zlamaniem piatego palca srodstopia prawej nogi
bylam u wielu lekarzy,jednak kazdy z nich bezapelacyjnie chcial mnie wlozyc w gips, co ciekawe w klinice dla sportowcow, zamiast podac jakas alternatywe dla tego gipsu wydluzyli czas zagipsowania ze standardowych 3-4 tyg do o dziwo 6 !!!!
gips mam choc nadal nie moge sie z nim pogodzic
jestem pewna ze unieruchomiajac kostke i lydke robie sobie wiecej szkody
przeplakalam juz wiele nocy i nie wiem co robic
wciaz szukam jakiejs alternatywy ktora wyeliminowalaby usztywnienie kostki
HELP
moja tragedia spowodowana jest niefortunnym postawieniem stopy i zlamaniem piatego palca srodstopia prawej nogi
bylam u wielu lekarzy,jednak kazdy z nich bezapelacyjnie chcial mnie wlozyc w gips, co ciekawe w klinice dla sportowcow, zamiast podac jakas alternatywe dla tego gipsu wydluzyli czas zagipsowania ze standardowych 3-4 tyg do o dziwo 6 !!!!
gips mam choc nadal nie moge sie z nim pogodzic
jestem pewna ze unieruchomiajac kostke i lydke robie sobie wiecej szkody
przeplakalam juz wiele nocy i nie wiem co robic
wciaz szukam jakiejs alternatywy ktora wyeliminowalaby usztywnienie kostki
HELP
Podejrzewam,że w sztukach walki sa pewne alternatywne pozycje w których ochrona złamanego palca jest możliwa aczkolwiek mało przewidywalna. Natomiast w balecie są sztywne kanony układów gdzie to jest wykluczone. Tos przestań z tym porównywaniem sztuk walki do baletu. Masz chłopie nadmiar testosteronu i dlatego proponuję abyś powalczył jeszcze trochę a jak Ci sie poziom testosteronu ustabilizuje, to weż się za balet.
BullShitter! Ze swojego doświadczenia kontuzyjnego powiem Ci, że lepiej te 6 tyg. odcierpieć i o sprawie zapomnieć niz mieć ciągle odnawiajace się kłopoty. Ja kiedyś po kontuzji barku nie dałem sie zapakować w gips i po roku skończyło sie to poważną operacja w rezultacie której noszę w sobie kawałek metalu i czasem przy przejsciu bramek kontrolnych na lotniskach mam problemy. Lekarze sa od tego aby wiedzeć lepiej.
BullShitter! Ze swojego doświadczenia kontuzyjnego powiem Ci, że lepiej te 6 tyg. odcierpieć i o sprawie zapomnieć niz mieć ciągle odnawiajace się kłopoty. Ja kiedyś po kontuzji barku nie dałem sie zapakować w gips i po roku skończyło sie to poważną operacja w rezultacie której noszę w sobie kawałek metalu i czasem przy przejsciu bramek kontrolnych na lotniskach mam problemy. Lekarze sa od tego aby wiedzeć lepiej.
O zgrozo! Chciałabyś chodzić a na dodatek tańczyć ze złamaną kością śródstopia?? Czyli ruszać, wciąż zginać i prostować, wykręcać i odkręcać i wchodzi na releve i puent opierając na niej ciężar całego ciała i skakać i fikać i robić nie wiadomo jakie jeszcze cuda maltretując (i pewnie łamiąc jeszcze bardziej) tą biedną złamaną kostkę i mało, że nie pozwalać jej się spokojnie zrastać to na dodatek dobijać to małe biedactwo tym ogromnym obciążeniem?? I myślisz, że gips wyrządza Ci więcej szkody?? Aż brak mi słów... Jedyne co powiem to, że 6 tygodni to i tak niedużo. I nawet po zdjęciu gipsu będzie potrzebne Twojej stopie łagodne traktowanie by nie zrobić sobie ałka od nowa. Ja tak jak Father doradzam troszkę więcej pokory i również po własnym doświadczeniu wiem, że naprawdę czasem warto przeczekać trochę. Jeżeli słuchamy własnego ciała i czasem damy mu więcej czasu na powrót do formy to naprawdę opłaci się nam to po stokroć. Organizm to nie maszyna i nie da się siłą zwiększyć jego wydajności. Jeśli nie pozwolisz swojej stopie spokojnie się wyleczyć możesz naprawdę więcej stracić niż zyskać - pogłębiając jedynie tą kontuzję i powodując jeszcze dłuższe leczenie i utratę możliwości brykania na dużo dłuzęj.
Naprawdę im dasz jej większą szanse na zrośnięcie się właśnie teraz i im dłużej i ostrożniej się wykurujesz tym lepiej ta kość będzie Ci służyła w przyszłości. Bo to na ile będzie ona potem odporna na odnowienie kontuzji zależy przede wszystkim od tego ile czasu dasz jej teraz by się jak najlepiej zrosła, a ona naprawdę potrzebuje do tego być jaknajmniej poruszana (co ma zapewnione dzięki gipsowi).
Życzę cierpliwości i spokojnego powrotu do zdrowia.
Naprawdę im dasz jej większą szanse na zrośnięcie się właśnie teraz i im dłużej i ostrożniej się wykurujesz tym lepiej ta kość będzie Ci służyła w przyszłości. Bo to na ile będzie ona potem odporna na odnowienie kontuzji zależy przede wszystkim od tego ile czasu dasz jej teraz by się jak najlepiej zrosła, a ona naprawdę potrzebuje do tego być jaknajmniej poruszana (co ma zapewnione dzięki gipsowi).
Życzę cierpliwości i spokojnego powrotu do zdrowia.