Postawa ciała-zawsze jesteście ''klasyczni''?
[quote:8fed5888fd="Marysia W"]A ja jak się garbię bolą mnie plecy.. po prostu się przyzwyczaiłam. :wink:
Wszyscy mi mówią, że chodzę jak kaczka (co jest nieprawdą, bo wcale nie mam aż tak wykręconych stóp), i ciągle mam wciągnięty brzuch i wyprostowane plecy. :wink: Przyzwyczajenia... [/quote:8fed5888fd]
Tez bola mnie plecy jak sie garbie np przy siedzeniu ale w momencie kiedy maja byc proste to czasami sie garbie.. Czasami tez stawiam stopy lekko wykrecone i np rozmawiajac z kims obiciagam podbicie.
Wszyscy mi mówią, że chodzę jak kaczka (co jest nieprawdą, bo wcale nie mam aż tak wykręconych stóp), i ciągle mam wciągnięty brzuch i wyprostowane plecy. :wink: Przyzwyczajenia... [/quote:8fed5888fd]
Tez bola mnie plecy jak sie garbie np przy siedzeniu ale w momencie kiedy maja byc proste to czasami sie garbie.. Czasami tez stawiam stopy lekko wykrecone i np rozmawiajac z kims obiciagam podbicie.
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
Ja też często przyłapuję się na tym że rozmawiając z kimś stoję czwartej lub drugiej pozycji (zupełnie nieświadomie) albo jak jestem gdzieś w sklepie to robię różne pozy do lustra albo stale mi ktoś mówi że, ja taka wyprostowana zawsze jestem jakbym kij połknęła czy że jakieś takie ruchy wykonuje delikatne dłońmi zamiast coś zrobić jak normalny człowiek :D . Poza tym moja mama nieraz na mnie krzyczy że chodzę z takimi wykręconymi nogami jak kaczka. No cóż taki nawyk, ale moi najbliżsi chyba się już przyzwyczaili, gorzej jest jak obcy ludzie się dziwnie patrzą że tak jakoś nienaturalnie stoję czy chodzę, np. pani od WF-u się do mnie zawsze czepia że jak skaczę do kosza to mam nie obciągać tak stóp, ale ja przecież inaczej nie umiem :!:
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Często koleżanki np. ze szkoły mówią mi, że ja robie "coś dziwnego" albo "jakoś tak dziwnie stoje". Zdaża mi się stac w 2 albo w 4 pozycji. Tylko takiej nie do końca wykręconej. Często robie jakieś niekontrolowane baletowe ruchy w publicznych miejscach... Na wf-ie to już jest standart, że się facet czepia. "Jesteś na sali gimnastycznej, a nie na scenie!!!", "Czemu ty jakoś tak dziwnie biegniesz!!!", "Nie rób takich dziwnych rzeczy z tymi nogami!!!". I jeszcze zawsze się czepia przy piłce nożnej... Jak są cwiczenia na odbijanie zewnętrzną krawędzią stopy... Nienawidze tego, nie umie... To jest nienaturalny ruch!! :P Mama też często mi mówi, żebym stanęła "normalnie". Tak jak makova_panienka bardzo często stoje z jedną nogą wykręconą i zgiętą z przodu, a drugą prostą i ludzie się o mnie potykają :wink: Na tańcu współczęsnym mam problem z pozycjami... Bo mi się nogi odkręcają, a jak stane z równoległymi to mam wrażenie jakbym je miała totalnie zakręcone i po prostu cały czas mi się odkręcają... Z rozluźnieniem się też miewam problemy...
Ja mam ogólnie zawsze prosty ten kawałek kręgosłupa gdzie można miec lordoze (nie wiem jak to sie nazywa... :oops: ). Tam prosto, ale zdaża mi się troche garbic...
Ja mam ogólnie zawsze prosty ten kawałek kręgosłupa gdzie można miec lordoze (nie wiem jak to sie nazywa... :oops: ). Tam prosto, ale zdaża mi się troche garbic...
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
Ta...Z wf-em to ja mam zawsze największe problemy.
Nawet nie potrafię zrobić zwykłego przewrotu w przód dobrze bo kłade jakoś palce(czyt.tak jak powinny być w pozycjach baletowych rąk)i się mój wf-ista strasznie tego czepia :roll: Ale to już siła wyższa.Za to we współczesnym nie mam tak dużych problemów.Chociaż jak ma być stopa do środka to straszne :roll:
Nawet nie potrafię zrobić zwykłego przewrotu w przód dobrze bo kłade jakoś palce(czyt.tak jak powinny być w pozycjach baletowych rąk)i się mój wf-ista strasznie tego czepia :roll: Ale to już siła wyższa.Za to we współczesnym nie mam tak dużych problemów.Chociaż jak ma być stopa do środka to straszne :roll:
odcinek ledzwiowy, aniu ;)
u mnie na wfie raczej nie ma takich problemow, mam tolerancyjnych nauczycieli ;) ale ja ucze sie w szkole sportowej z duzym naciskiem na lekkoatletyke i w wiekszosci nie mam problemow z przewrotami i innymi, za to przy samym bieganiu sprintem ciezko mi zapanowac nad nogami, gdyz musze je hamowac, by sie nie rozeszly do szpagatu. ciezka sprawa. ;) to spowalnia bieg, niestety.
u mnie na wfie raczej nie ma takich problemow, mam tolerancyjnych nauczycieli ;) ale ja ucze sie w szkole sportowej z duzym naciskiem na lekkoatletyke i w wiekszosci nie mam problemow z przewrotami i innymi, za to przy samym bieganiu sprintem ciezko mi zapanowac nad nogami, gdyz musze je hamowac, by sie nie rozeszly do szpagatu. ciezka sprawa. ;) to spowalnia bieg, niestety.