długowłosi, z tatuażem i zarostem
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
I ja to wszystko doskonale rozumiem ;) i cieszę się że dalej prowadzisz ze mną konwersację.
Nie wiem dlaczego balet skojarzył mi się z tatuażami...Może dlatego że w pewnym sensie poświęca się też siebie, swoje ciało.
No ale chyba masz trochę racji. Porównanie nie na miejscu ;]
Ech, tak ludzie oceniają książki po okładce, ale nie zawsze.
Nie można uogólniać ;]
Uwielbiam rozmowy z osobami, które są totalnym moim przeciwieństwem w niektórych kwestiach.
To takie fascynujące wymienić kulturalnie (!) swoje poglądy ;]
Nie wiem dlaczego balet skojarzył mi się z tatuażami...Może dlatego że w pewnym sensie poświęca się też siebie, swoje ciało.
No ale chyba masz trochę racji. Porównanie nie na miejscu ;]
Ech, tak ludzie oceniają książki po okładce, ale nie zawsze.
Nie można uogólniać ;]
Uwielbiam rozmowy z osobami, które są totalnym moim przeciwieństwem w niektórych kwestiach.
To takie fascynujące wymienić kulturalnie (!) swoje poglądy ;]
[quote:f542b1f914][quote:f542b1f914]Widziałam kiedyś mężczyznę, który miał same tatuże poświęcone kraju Kwitnącej Wiśni, wyglądało to nieziemsko.[/quote:f542b1f914]
ueh. i co? dziala jako atrakcja turystyczna?[/quote:f542b1f914]
wiem że nie powinnam się wtrącać, ale ten komentarz mogłaś sobie oszczędzić :? bo zabrzmiało to "troche" obraźliwie w stosunku do AnnyMarii i do tego faceta...
nie lubisz percingu, tatuaży - nie wchodź do tego tematu. wszyscy wiemy że nie lubisz takich ozdób.
ueh. i co? dziala jako atrakcja turystyczna?[/quote:f542b1f914]
wiem że nie powinnam się wtrącać, ale ten komentarz mogłaś sobie oszczędzić :? bo zabrzmiało to "troche" obraźliwie w stosunku do AnnyMarii i do tego faceta...
nie lubisz percingu, tatuaży - nie wchodź do tego tematu. wszyscy wiemy że nie lubisz takich ozdób.
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
Ale ja tego nie odebrałam jako obraźliwego komunikatu w moją stronę ;]
Nie, ten pan nie robił za informację ;] w sumie nie wiem, bo widziałam go na zdjęciu bodajże ;P
Dla mnie było to dzieło sztuki, bo nawet nie zdajesz sobie być może sprawy ile zajmuje wytatuowanie małego motylka, a co dopiero całych pleców, aby zrobić na nim gejsze, czy krajobraz Japonii ; )
Nie, ten pan nie robił za informację ;] w sumie nie wiem, bo widziałam go na zdjęciu bodajże ;P
Dla mnie było to dzieło sztuki, bo nawet nie zdajesz sobie być może sprawy ile zajmuje wytatuowanie małego motylka, a co dopiero całych pleców, aby zrobić na nim gejsze, czy krajobraz Japonii ; )
Nie rozumiem tylko jednego: skoro sama mówisz, że balet to NASZA pasja, a TWOJĄ pasją jest szeroko pojęte zdobienie ciała, to czemu tu jesteś? To tak, jakbyś twierdziła, że wszystkie Twoje wypowiedzi to offtop... :roll:
Nie zrozum mnie źle, nie wyganiam Cię ani nic (Boże broń!), ale to brzmi jakoś dziwnie.
Nie zrozum mnie źle, nie wyganiam Cię ani nic (Boże broń!), ale to brzmi jakoś dziwnie.
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
-
Rozczochrana
- Posty: 18
- Rejestracja: pt paź 13, 2006 9:35 pm
Hm, skoro to temat o długowłosych i został on wskrzeszony to wspomnę tylko, że mój chłopak miał długie, kręcone kłaczory (którymi pewnie zwrócił na siebie moją uwagę), ale dziękuję Bogu, że już ich nie ma :D
A jeżeli chodzi o długowłosych, z tatuażem i zarostem to miałam w tegoroczne wakacje niejaką rewię takich panów na zlocie motocyklowym w Łagowie (ew. na Woodstocku też). Uhuhu, uważam, że taka impreza jest przednia i tacy pijani motocykliści też, do momentu kiedy zaczynają się czepiać naszej osoby xD Nie wiem, co takiego we mnie jest, że kiedy tylko znikają moi znajomi to od razu zauważają mnie grubi motocykliści (z cechami wymienionymi w temacie, obowiązkowo :) ), pijacy albo obleśni staruchowie, ale nigdy fajni gostkowie.. :/
A sama kiedyś też byłam zakochana w tych długowłosych, zarośniętych i wytatułowanych chłopakach, którzy na ogół na stopach mieli glany a na plecach kostki, ale jakoś z wiekiem mi minęło i zaczęłam szukać ułożonych, przystojnych mężczyzn, którzy codziennie widują maszynkę do golenia (nie wyszło). Co do tatuaży to zmienia mi się bardzo często - raz jestem przekonana, że w końcu zrobię sobie jakiś tatuaż, a za chwilę myślę, że nigdy nie zrobiłabym czegoś podobnego. Ale rzeczywiście, niektóre tatuaże bywają przepiękne!
A jeżeli chodzi o długowłosych, z tatuażem i zarostem to miałam w tegoroczne wakacje niejaką rewię takich panów na zlocie motocyklowym w Łagowie (ew. na Woodstocku też). Uhuhu, uważam, że taka impreza jest przednia i tacy pijani motocykliści też, do momentu kiedy zaczynają się czepiać naszej osoby xD Nie wiem, co takiego we mnie jest, że kiedy tylko znikają moi znajomi to od razu zauważają mnie grubi motocykliści (z cechami wymienionymi w temacie, obowiązkowo :) ), pijacy albo obleśni staruchowie, ale nigdy fajni gostkowie.. :/
A sama kiedyś też byłam zakochana w tych długowłosych, zarośniętych i wytatułowanych chłopakach, którzy na ogół na stopach mieli glany a na plecach kostki, ale jakoś z wiekiem mi minęło i zaczęłam szukać ułożonych, przystojnych mężczyzn, którzy codziennie widują maszynkę do golenia (nie wyszło). Co do tatuaży to zmienia mi się bardzo często - raz jestem przekonana, że w końcu zrobię sobie jakiś tatuaż, a za chwilę myślę, że nigdy nie zrobiłabym czegoś podobnego. Ale rzeczywiście, niektóre tatuaże bywają przepiękne!
Mnie sie kiedys podobaly tatuaze, jak mialam moze z 16 lat ;) , ale dzisiaj bym sobie w zyciu nie zrobila. No, nie wykluczam, ze po gruntownym przemysleniu i wybraniu moooze jakis malutki, ale to bardzo chwiejne 'moze', i z bardzo niklym stopniem prawdopodobienstwa ;)
Generalnie wole np. kolczyk niz tatuaz, zawsze mozna zdac, chociaz jest tak, ze jednym bardziej pasuja kolczyki, innym tatuaze, a jeszcze innym w ogole nic.
Generalnie wole np. kolczyk niz tatuaz, zawsze mozna zdac, chociaz jest tak, ze jednym bardziej pasuja kolczyki, innym tatuaze, a jeszcze innym w ogole nic.