Jak was postrzegają ludzie nietańczący :)) ??
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Mnie czasami ludzie mówią np. "Jak ci się chce??!!" albo "Przecież przez to nie masz dużo wolnego czasu". Często słyszę coś podobnego. Kiedyś na dyskotece na obozie ze szkoły usłyszałam, że ja tak fajnie tańczę, tak inaczej od wszystkich, że jakoś tak delikatnie i lekko... I że jakoś inaczej, fajnie się ruszam...
Moim zdaniem dobrze by było wprowadzić elementy tańca na wf, może nie wszyscy balet wtedy polubią, ale będą przynajmniej wiedzieli czego dotyczy ich niechęć.no i w dodatku urozmaicenie zwykle jest przyjemne, ja np. miałam serdecznie dosyć po 6 latach siatkówki odbywającej się na każdych zajęciach.A gdyby tak uczono tańca towarzyskiego w ramach lekcji-ech, jak ładnie wyglądałaby wtedy studniówka i ile byłoby satysfakcji
Mi na Sylwestrze wszyscy mówili że pięknie tańczę. To było miłe, ale większość reakcji jest taka, jaka jest.
Taniec na wuefie jest- tyle ten beznadziejny nowoczesny.
Ostatnio był tzw. "taniec świąteczny".
I wszyscy pytali mojego brata, dlaczego nie tańczyłam..
bo dla większości taniec współczesny, nowoczesny, ludowy, disco czy co tam jeszcze to w sumie to samo.... :roll:
Taniec na wuefie jest- tyle ten beznadziejny nowoczesny.
Ostatnio był tzw. "taniec świąteczny".
I wszyscy pytali mojego brata, dlaczego nie tańczyłam..
bo dla większości taniec współczesny, nowoczesny, ludowy, disco czy co tam jeszcze to w sumie to samo.... :roll:
A u mojej młodszej siostry (chodzi do 1. gimnazjum) mają taniec raz w tygodniu zamiast jednej godziny WF-u i uważam że to bardzo dobry pomysł, bo jak się okazuje podczas organizowanych w tej szkole dyskotek, balów itp. wszyscy świetnie się bawią na parkiecie i nikt nie podpiera ścian. Żałuję, że w mojej szkole nie ma takiego czegoś, bo teraz kiedy ćwiczymy poloneza przed studniówką to się okazuje, że większość osób nie potrafi wykonać poprawnie tak prostego tańca (nasz układ jest naprawdę bardzo prosty) i w ogóle nie słyszy muzyki. Ostatnio się załamałam, kiedy kolega z którym byłam w parze przed kolejną próbą zapytał mnie, odnośnie kroków: "Jak to szło?" :cry: :evil:
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
Ja również mam na wf układy.Nawet co roku zdajemy na ocenę.Niestety są to jakieś prymitywne kroki nowoczesne gdyż innych kroków pozostała część osób nie może się nauczyć.
U mnie przyjaciółki i osoby z mojego otoczenia dobrze wiedzą,że tańczę i szanują to.Nie raz tańczyłam w szkole na jakiś uroczystościach i nigdy nie byłam wyśmiewana.Niestety jednak mało jest osób,które widzą piękno tejże sztuki.
U mnie przyjaciółki i osoby z mojego otoczenia dobrze wiedzą,że tańczę i szanują to.Nie raz tańczyłam w szkole na jakiś uroczystościach i nigdy nie byłam wyśmiewana.Niestety jednak mało jest osób,które widzą piękno tejże sztuki.
-
drCoppelius
- Posty: 559
- Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm
U mnie na wfie cos takiego jest. Mialysmy cza-cze, walca angielskiego, sambe i jivea, a niedlugo zaczynamy tango, paso i cos tam jeszcze. Niby dobrze, ale kroki sa prymitywne...
Moja kuzynka chodzi do szkoly (podstawowka), gdzie juz na samym poczatku kazdej klasie zostaje cos przydzielone (np klasa "a" spiewa, klasa "b" gra na czyms tam, klasa "c" aktorsko cos tam robi, a klasa "d" tanczy). Ona wlasnie trafila do klasy tanecznej. Ma obowiązkowy taniec (towarzyski) dwa razy w tygodniu i uwazam to za swietny pomysl. Duzo dzieci z jej klasy zainteresowalo sie tym i chodza dodatkowo jeszcze do jakiejs szkoly tanecznej (ona akurat wybrala niedawno balet).
Moja kuzynka chodzi do szkoly (podstawowka), gdzie juz na samym poczatku kazdej klasie zostaje cos przydzielone (np klasa "a" spiewa, klasa "b" gra na czyms tam, klasa "c" aktorsko cos tam robi, a klasa "d" tanczy). Ona wlasnie trafila do klasy tanecznej. Ma obowiązkowy taniec (towarzyski) dwa razy w tygodniu i uwazam to za swietny pomysl. Duzo dzieci z jej klasy zainteresowalo sie tym i chodza dodatkowo jeszcze do jakiejs szkoly tanecznej (ona akurat wybrala niedawno balet).