Przemęczenie
Przemęczenie
Czy macie tak,że czujecie się notorycznie zmęczone?Nie możecie się skoncentrować na zajęciach?
Jeśli tak w jaki sposób sobie z tym radzicie?
Bierzecie jakieś witaminy albo coś na wzmocnienie?
A może macie jakieś domowe sposoby na przemęcznie?
Pozdrawiam serdecznie
I dziękuję z góry za odpowiedź :)
Jeśli tak w jaki sposób sobie z tym radzicie?
Bierzecie jakieś witaminy albo coś na wzmocnienie?
A może macie jakieś domowe sposoby na przemęcznie?
Pozdrawiam serdecznie
I dziękuję z góry za odpowiedź :)
ja raz miałam przemęczenie, które nazwałabym bardziej przetrenowaniem spowodowanym za dużą ilością ćwiczeń oraz ciągłym stresem- szkoła, występy... wtedy ćwiczyłam i tańczyłam praktycznie całyt dzień z małymi przerwami, codziennie (wynik:nie mogłam się skupić na zajęciach, nic mi nie wychodziło- nawet najprostrze obroty, ciągle byłam neiwyspana). poradziłam sobie z tym tak, ze przestałam w domu ćwiczyć na jakiś czas, zajadałam odrobinkę więcej słodyczy, więcej spałam, leniłam się po prostu. i minęło. a teraz znowu całe dnie tańczę ;)
[quote:ae6ba377b1="gonia05"]ja raz miałam przemęczenie, które nazwałabym bardziej przetrenowaniem spowodowanym za dużą ilością ćwiczeń oraz ciągłym stresem- szkoła, występy... wtedy ćwiczyłam i tańczyłam praktycznie całyt dzień z małymi przerwami, codziennie (wynik:nie mogłam się skupić na zajęciach, nic mi nie wychodziło- nawet najprostrze obroty, ciągle byłam neiwyspana). poradziłam sobie z tym tak, ze przestałam w domu ćwiczyć na jakiś czas, zajadałam odrobinkę więcej słodyczy, więcej spałam, leniłam się po prostu. i minęło. a teraz znowu całe dnie tańczę ;)[/quote:ae6ba377b1]
Właśnie dokładnie o to mi chodzi :) Stres,szkoła,zajęcia...Chyba powinnam zacząć się zdrowiej odżywiać...
A co do słodyczy to napewno posłucham Twojej rady,nie musisz mnie specjalnie namawiać... :wink:
Właśnie dokładnie o to mi chodzi :) Stres,szkoła,zajęcia...Chyba powinnam zacząć się zdrowiej odżywiać...
A co do słodyczy to napewno posłucham Twojej rady,nie musisz mnie specjalnie namawiać... :wink:
Takie przemeczenie, przetrenowanie to miewam... Nie jest fajne. To jest tak, ze budzisz sie co dzien rano i wcale nie jestes bardziej wypoczeta, juz z samego rana mie masz sily nic robic. Na cwiczeniach jestes zmeczona juz podczas rozgrzewki, ale to nie takie zmeczenie w sensie np. zadyszki czy czegos, tylko po prostu brak sily. Poza tym nie ma sie sily nic robic, cwiczenia ktore normalnie sa prostsze, sa wtedy bardzo meczace, tak jakby organizm dzialal na 50% swoich mozliwosci, i nie byl w stanie wiecej.
Z tym jest sobie trudno poradzic... Pierwsza rzecz, to odpoczac. Kategorycznie mniej wysilku fizycznego, bardzo dobrze dodac do tego masaz (zwlaszcza, kiedy do tego jeszcze miesnie sa 'skatowane' i notorycznie przeciazone), jakies kapiele, duzo snu, ogolnie zadbac o swoj komfort. Organizm musi sie zregenerowac, moze lykac do tego jeszcze jakies witaminy czy cos (ja zawsze wtedy uzupelniam te wszystkie mikro i makroelementy)
I to trwa roznie, w zaleznosci od stopnia przetrenowania... U jednego szybciej u drugiego dluzej.
Ale jak sie organizm zregeneruje to potem znowu jest przyjemnie cwiczyc :)
Z tym jest sobie trudno poradzic... Pierwsza rzecz, to odpoczac. Kategorycznie mniej wysilku fizycznego, bardzo dobrze dodac do tego masaz (zwlaszcza, kiedy do tego jeszcze miesnie sa 'skatowane' i notorycznie przeciazone), jakies kapiele, duzo snu, ogolnie zadbac o swoj komfort. Organizm musi sie zregenerowac, moze lykac do tego jeszcze jakies witaminy czy cos (ja zawsze wtedy uzupelniam te wszystkie mikro i makroelementy)
I to trwa roznie, w zaleznosci od stopnia przetrenowania... U jednego szybciej u drugiego dluzej.
Ale jak sie organizm zregeneruje to potem znowu jest przyjemnie cwiczyc :)
Zgadzam sie wzupełności z Joanną! Mimo iż na balet nie uczęszczam to chodzę na tamiec towarzyski i inne zajęcia także codziennie w domu jestem późnym popołudniem. A jako odpoczynek robię tak: W sobotę wstaję o godz 9:30 potem biorę prysznic jem jakieś pełnowartościowe śniadanie i idę poczytać książkę czy posłuchać muzyki. Odpręzam się też przy towarzystwie przyjaciół. Warto jest się też dotlenić i wybrać na spacer :) Polecam :) :*
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
a ja chyba nie mam sie czym chwalic bo jade na dopalaczach,odzywkach dla sportowcow,3-4 kawach i czasem ewentualnie jakims posilku,do tego mam klopoty ze snem :twisted: dodam ze obecnie tancze 8 h dziennie...a na spanie jeszcze przyjdzie czas...w grobie...to taki glos jakby sie ktos pytal jak sobie nie radzic :wink:
Ja czasami tez jade na 'odzywkach dla sportowcow' (ladnie powiedziane ;) ), ale zdrowe to na pewno nie jest, i zreszta odczuwam wtedy rozne skutki uboczne, ze zdrowiem, itd. Poza tym dla nie jest korzystne dla sprawnosci fizycznej - wydaje sie, ze ma sie wiecej sily i w ogole, a tak naprawde miesnie funkconuja gorzej i sa slabiej dotlenione, w efekcie np. duzo latwiej je przeciazyc.
Pomijajac juz fakt, ze im jest sie mlodszym, tym jest to bardziej niezdrowe. [Nie wiem Odylio czy sie 'suplementujesz', ale uwazaj, zebys nie zalowala tego za kilka lat, i nie przyplacila tego problemami ze zdrowiem, nie tylko chodzi o sprawnosc fizyczna, ale prace roznych ukladow w organizmie, jak np. krazenia, hormonalny, itd. - to wszystko wbrew pozorom silnie na nie oddzialywuje].
Pomijajac juz fakt, ze im jest sie mlodszym, tym jest to bardziej niezdrowe. [Nie wiem Odylio czy sie 'suplementujesz', ale uwazaj, zebys nie zalowala tego za kilka lat, i nie przyplacila tego problemami ze zdrowiem, nie tylko chodzi o sprawnosc fizyczna, ale prace roznych ukladow w organizmie, jak np. krazenia, hormonalny, itd. - to wszystko wbrew pozorom silnie na nie oddzialywuje].