ile ćwiczycie w domu?
-
~ balerinka ~
- Posty: 519
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am
-
Chat Gatto
- Posty: 38
- Rejestracja: pn sty 22, 2007 5:23 pm
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Mimo iż trzymamy się ćwiczeń w domu to ja kiedyś odruchowo na lekcji w szkole(na historii a nudy że hej) naciągałam paluszki i podnosiłam nóżkę pod ławką. No i tak odruchowo się zamachnęłam, że cała ławka się zatrzęsła, nabiłam sobie siniaka, nauczycielka patrzyła się na mnie jak na jakąś wariatkę a cała klasa była w smiechu.. :) Czyli morał taki: czasami trzeba się kontrolować ;)
P.S A co do ćwiczeń w domku to zawsze jak się uczę to siadam na łóżku przed sobą mam książeczkę i robię skłony (no i powiedzmy się edukuję :twisted: ) ;)
P.S A co do ćwiczeń w domku to zawsze jak się uczę to siadam na łóżku przed sobą mam książeczkę i robię skłony (no i powiedzmy się edukuję :twisted: ) ;)
Hehe ja też prawie caly czas cwicze w domu. schylajac sie robie arabesqe(jak zle napisalam to mnie poprawcie ;) )sklony, przyciaganie nogi to twarzy jak siedze i takie inne. prezmieszczam sie po domu skokami lub piruetami :P ostatnio zaczelam sie uczyc lepszych i wyzszych skokow. chce skoczyc podwojnego "na sucho" i moi sasiedzi codziennie wieczorem przed spaniem maja fajne efekty dzwiekowe ;) ale jak narazie sie nie buntuja i chwala im za to :D
P.S. tez mieszkam na drugim pietrze ;)
P.S. tez mieszkam na drugim pietrze ;)
Ja mam tylko niedziele wolne od szkoły baletowej, więc wtedy tylko powtarzam kombinacje i pracuję nad siłą nóg (czyli wszelkiego rodzaju podnoszenia nóg itp.) Zdażyło mi się, że z kuzynką ćwiczyłyśmy 7 godzin w pewną niedzielę, albo 1 godzinę przed północą w sylwestra zrobiłyśmy sobie lekcję na pointach. :D