Bajaderce i "miltonowi" dziękuję za obrazkowe i słowne uzmysłowienie mi poprawnej definicji, na czym polega prawidłowy baleyage.
No rzeczywiście, macie Wszyscy rację: ładnie wykonany baleyage tak jak np. na zdjęciach Bajaderki nie zakłóca mojego poczucia pewnego surowego, ale ujmującego serce piękna wykonania baletu klasycznego.
Tak to już jest, że balet to sztuka wizualna i przy całej pokorze jakoś nie umiem jako widz tak kompletnie rozdzielić tancerki na "czynniki pierwsze". Każda tancerka (i tancerz też) stanowią dla mnie zawsze jakąś złożoną ale koniecznie spójną całość.
Pozwolę sobie jednak zdecydowanie nie zgodzić się z Princess Maron:
Niebiesko, czerwono, zielono-włosym tancerkom i tym z jakimikolwiek pasemkami w balecie klasycznym mówię NIE, NIE i jeszcze raz NIE!
(zresztą zgodnie z Kasią G
Pozdrawiam!