Alina Cojocaru
Alina Cojocaru
Nie może nie być o niej mowy na tym forum :) Co o niej sądzicie? Mogliśmy ją u nas oglądać o ile sie orientuję tylko w ,,Dziadku do orzechów" ze Złotej Dwunastki w zeszłoroczne Boże Narodzenie, gdzie tańczyła Klarę.
Alina Cojocaru urodziła się 27 maja 1981 roku w Bukareszcie (Rumunia). Przez siedem lat uczyła się w Kijowie a następnie przystąpiła do Royal Ballet School po wygraniu konkursu w Lozannie (1998). Po sześciu miesiąciach powróciła do Kijowa by tańczyć w tamtejszym balecie przez rok (jej role to m.in. Kitri, Aurora, Księżniczka Florina, Kopciuszek, Klara, Coppelia). W 1999 roku dołączyła do artystów Royal Ballet w Covent Garden, a w 2000 roku awansowała na pierwszą solistkę. W Royal Ballet tańczy główne role m.in. w: ,,Jeziorze łabędzim" , ,,Giselle" , ,,Onieginie" , ,,Romeo i Julii" , ,,Dziadku do orzechów", ,,Maskaradzie".
[img:dc05cb05a2]http://balletbookstore.com/ballerina/pic/coja02.jpg[/img:dc05cb05a2]
Alina Cojocaru urodziła się 27 maja 1981 roku w Bukareszcie (Rumunia). Przez siedem lat uczyła się w Kijowie a następnie przystąpiła do Royal Ballet School po wygraniu konkursu w Lozannie (1998). Po sześciu miesiąciach powróciła do Kijowa by tańczyć w tamtejszym balecie przez rok (jej role to m.in. Kitri, Aurora, Księżniczka Florina, Kopciuszek, Klara, Coppelia). W 1999 roku dołączyła do artystów Royal Ballet w Covent Garden, a w 2000 roku awansowała na pierwszą solistkę. W Royal Ballet tańczy główne role m.in. w: ,,Jeziorze łabędzim" , ,,Giselle" , ,,Onieginie" , ,,Romeo i Julii" , ,,Dziadku do orzechów", ,,Maskaradzie".
[img:dc05cb05a2]http://balletbookstore.com/ballerina/pic/coja02.jpg[/img:dc05cb05a2]
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
Że też wcześniej nie zauwazyłam tego tematu... Uwielbiam Alinę - jest cudowna, urocza, jest jedną z moich ulubionych 'młodych' tancerek. Ma wdziek, technikę, i już tak duże sukcesy na swoim koncie w tak młodym wieku (principal w Royall Ballet), faktycznie często nagradzana. Repertuar też tańczy różny - aż się trochę zdziwiłam, że jest np. w Mayerling itp., bo mnie też się kojarzy z taką dziewczęcościa, Klarą, itp.
Tancerze jak Alina Cojocaru nie rodzą się codziennie...
[list:c8c774a720]Każdy zgodzi się, że tancerze jak Alina Cojocaru nie rodzą się codziennie.
Urodzona by zatańczyć zna dokładnie obraną drogę
Urodziła się w Bukareszcie w bardzo normalnej rodzinie robotniczej.
[Tak jak wiele dzieci tam zaczęła uczęszczać na zajęcia gimnastyki.
Była malutka jak na swój wiek i drobna a ćwicząc gimnastykę miała
nadzieję, że się bardziej rozwinie i urośnie proporcjonalnie do swojego
wieku.
Przyjaciel rodziny odwiedzając jej dom rodzinny i widząc ją jak skakała
z obrotami i pełną energią postanowił sobie, że zaprowadzi ją do szkoły baletowej. I tak się stało.
Przystąpiła do przygotowań do egzaminu do Państwowości Szkoły Baletowej.
Przygotowania te trwały około trzech miesięcy.
Bardzo taniec ją pasjonował. Uczyła się tańczyć polki i walce itp.
Po czasie przygotowań poddała się egzaminowi wstępnemu do Szkoły,
który zdała celująco.
W tym samym roku odwiedził Szkołę w Bukareszcie
Dyrektor Szkoły Baletowej z Kijowa aby wybrać
grupę dzieci do kontynuowania nauki w jego szkole
na zasadach wymiany uczniów.
Wybrano 9-ciu uczniów a wsród nich Alinkę.
Rozpoczęła naukę w Kijowie po wielu wahaniach.
To była dla dziecka i jej rodziców decyzja bardzo trudna.
Dziecko bez żadnego doświadczenia, nie znające jeszcze co to jest balet,
( dotychczas nie widziała jeszcze pełnego spektaklu baletowego)
i co ją w życiu czaka, ciężka i mozolna praca.
W decyzji dopomogli jej wspaniali rodzice i stworzyli piękną szansę dla zdolnego dziecka.
W Kijowie dziewiątka wybrańców miała oddzielną klasę z tłumaczem,
ponieważ żadne z nich nie rozmawiało po rosyjsku.
Zaczęły się trudne, mozolne ćwiczenia.
Po sześciu latach nauki w szkole, zacząła brać udział w konkursach tańca,
w Moskwie i w Lozannie.
W Lozannie wygrała dwuletnie stypendium w Królewskiej Szkole
Baletowej.
Tym razem skorzystała z rady innej osoby,
aby taką a nie inną szkołę wybrać,
ponieważ w Kijowie nie mogła takiej informacji otrzymać.
Nie Kończąc szkoły w Kijowie pojechała do Londynu.
To był dla niej "nowy świat" i nowe wielkie doświadczenie
ciężkiej i ciekawej pracy pracy w Królewskiej Szkole Baletowej,
specjalnie z ludźmi jak Lesley Collier i tam naprawdę nauczyła się dużo.
Po sześciu miesiącach przeniesiona została na drugi roku nauki,
ale wówczas otrzymała zaproszenie od Dyrekcji Baletu w Kijowie
aby dołączyć do ich zespołu jak Solistka.
Powiedziała wtedy : „ Idę do Kijowa!” [śmiech] w czasie kiedy
Anthony Dowell oferuje mi kontrakt przy Królewskim Balecie
by zatańczyć w zespole baletowym!
Znowu, to była trudna decyzja. Nie wiedziała co wybrać.
Musiała znów wybierać, teraz między Londynem a Kijowem.
Dla wielu ludzi wybór byłby bardzo oczywisty.
Ostatecznie, stęskniona rodzina przekonała ją aby wrócić do Kijowa.
Zacząła pracować w zespole w Kijowie , w tym samym czasie
przygotowując się do egzaminów nadrabiając dwuletnie zaległości.
Był to dla niej okres bardzo trudny.
A potem rozpoczął się kolejny dobry rok w Kijowie.
Posypały się główne role.
c.d.n[/list:u:c8c774a720] :D
Urodzona by zatańczyć zna dokładnie obraną drogę
Urodziła się w Bukareszcie w bardzo normalnej rodzinie robotniczej.
[Tak jak wiele dzieci tam zaczęła uczęszczać na zajęcia gimnastyki.
Była malutka jak na swój wiek i drobna a ćwicząc gimnastykę miała
nadzieję, że się bardziej rozwinie i urośnie proporcjonalnie do swojego
wieku.
Przyjaciel rodziny odwiedzając jej dom rodzinny i widząc ją jak skakała
z obrotami i pełną energią postanowił sobie, że zaprowadzi ją do szkoły baletowej. I tak się stało.
Przystąpiła do przygotowań do egzaminu do Państwowości Szkoły Baletowej.
Przygotowania te trwały około trzech miesięcy.
Bardzo taniec ją pasjonował. Uczyła się tańczyć polki i walce itp.
Po czasie przygotowań poddała się egzaminowi wstępnemu do Szkoły,
który zdała celująco.
W tym samym roku odwiedził Szkołę w Bukareszcie
Dyrektor Szkoły Baletowej z Kijowa aby wybrać
grupę dzieci do kontynuowania nauki w jego szkole
na zasadach wymiany uczniów.
Wybrano 9-ciu uczniów a wsród nich Alinkę.
Rozpoczęła naukę w Kijowie po wielu wahaniach.
To była dla dziecka i jej rodziców decyzja bardzo trudna.
Dziecko bez żadnego doświadczenia, nie znające jeszcze co to jest balet,
( dotychczas nie widziała jeszcze pełnego spektaklu baletowego)
i co ją w życiu czaka, ciężka i mozolna praca.
W decyzji dopomogli jej wspaniali rodzice i stworzyli piękną szansę dla zdolnego dziecka.
W Kijowie dziewiątka wybrańców miała oddzielną klasę z tłumaczem,
ponieważ żadne z nich nie rozmawiało po rosyjsku.
Zaczęły się trudne, mozolne ćwiczenia.
Po sześciu latach nauki w szkole, zacząła brać udział w konkursach tańca,
w Moskwie i w Lozannie.
W Lozannie wygrała dwuletnie stypendium w Królewskiej Szkole
Baletowej.
Tym razem skorzystała z rady innej osoby,
aby taką a nie inną szkołę wybrać,
ponieważ w Kijowie nie mogła takiej informacji otrzymać.
Nie Kończąc szkoły w Kijowie pojechała do Londynu.
To był dla niej "nowy świat" i nowe wielkie doświadczenie
ciężkiej i ciekawej pracy pracy w Królewskiej Szkole Baletowej,
specjalnie z ludźmi jak Lesley Collier i tam naprawdę nauczyła się dużo.
Po sześciu miesiącach przeniesiona została na drugi roku nauki,
ale wówczas otrzymała zaproszenie od Dyrekcji Baletu w Kijowie
aby dołączyć do ich zespołu jak Solistka.
Powiedziała wtedy : „ Idę do Kijowa!” [śmiech] w czasie kiedy
Anthony Dowell oferuje mi kontrakt przy Królewskim Balecie
by zatańczyć w zespole baletowym!
Znowu, to była trudna decyzja. Nie wiedziała co wybrać.
Musiała znów wybierać, teraz między Londynem a Kijowem.
Dla wielu ludzi wybór byłby bardzo oczywisty.
Ostatecznie, stęskniona rodzina przekonała ją aby wrócić do Kijowa.
Zacząła pracować w zespole w Kijowie , w tym samym czasie
przygotowując się do egzaminów nadrabiając dwuletnie zaległości.
Był to dla niej okres bardzo trudny.
A potem rozpoczął się kolejny dobry rok w Kijowie.
Posypały się główne role.
c.d.n[/list:u:c8c774a720] :D
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
Byłem bardzo ciekaw jak sobie Cojocaru poradziła z "Jeziorem...". Szukałem, szukałem i w końcu znalazł się mały fragmencik. Serce mi się kraje, ale wypada w nim bardzo słabo. Tak czułem, że to nie rola dla niej. Aurora i Kitri w jej wykonaniu są świetne, ale za Odettę nie powinna się brać. Przypuszczam, że dużo lepiej poradziła sobie z Odylią, którą od biedy można tańczyć na modłę Klary z "Dziadka..."
http://www.youtube.com/watch?v=3aqwW-HXXIg
http://www.youtube.com/watch?v=3aqwW-HXXIg