Odchyły forumowiczów :)
Raiso, Nałęczowianka wcale nie ma najwięcej minerałów. Jest wodą średniozmineralizowaną.
Są też wody wysokozmineralizowane, ale one nie nadają się raczej do codziennego picia, bo własnie jak jest za wiele minerałów to też źle, bo np. mogą powstawać wtedy kamienie.
Wydaje mi się, że np. Muszynianka jest bardziej zmineralizowana niż Nałęczowianka.
Żywiec Zdrój jest wodą źródlaną, dlatego jest niskozmineralizowany. Osobiście rzadko go pije, bo wolę pić coś, co mi uzupełni minerały w organizmie, a nie je dodatkowo wypłucze ;)
Sorry za offtop, ale uściślam wypowiedź Raisy, i od razu proszę o nie kontynuowanie w tym wątku tematu o wodzie.
Są też wody wysokozmineralizowane, ale one nie nadają się raczej do codziennego picia, bo własnie jak jest za wiele minerałów to też źle, bo np. mogą powstawać wtedy kamienie.
Wydaje mi się, że np. Muszynianka jest bardziej zmineralizowana niż Nałęczowianka.
Żywiec Zdrój jest wodą źródlaną, dlatego jest niskozmineralizowany. Osobiście rzadko go pije, bo wolę pić coś, co mi uzupełni minerały w organizmie, a nie je dodatkowo wypłucze ;)
Sorry za offtop, ale uściślam wypowiedź Raisy, i od razu proszę o nie kontynuowanie w tym wątku tematu o wodzie.
Uwaga, uwaga. :wink:
Odkryłam mój kolejny odchył.
To bardzo dziwne, ale ZAWSZE, ale to ZAWSZE buty, które kupuję są na mnie za dużo. Podobnie z pointami. Otóż we wrześniu kupiłam buty, rozmiar 36. Obecnie ciągle są na mnie dużo za duże. :roll: Pointy, (rozmiar 37) z grudnia 2005, również,i to jeszcze bardziej... (dobre są dopiero, kiedy ubiorę dwie skarpetki na jedną stopę). Nie wiem jak to jest, ale nigdy nie kupuję sobie butów na rozmiar, jaki mam w rzeczywistości... pare dni temu zamieniłyśmy się butami z koleżanką, o której zawsze myslałam, że ma dośc małe stopy. Włozyłam jej buty i dopiero odkryłam, co to znaczy mieć idealnie dopasowane buty. :oops: I już wiem, że mam rozmiar buta 35, a nie 37. :wink:
Odkryłam mój kolejny odchył.
To bardzo dziwne, ale ZAWSZE, ale to ZAWSZE buty, które kupuję są na mnie za dużo. Podobnie z pointami. Otóż we wrześniu kupiłam buty, rozmiar 36. Obecnie ciągle są na mnie dużo za duże. :roll: Pointy, (rozmiar 37) z grudnia 2005, również,i to jeszcze bardziej... (dobre są dopiero, kiedy ubiorę dwie skarpetki na jedną stopę). Nie wiem jak to jest, ale nigdy nie kupuję sobie butów na rozmiar, jaki mam w rzeczywistości... pare dni temu zamieniłyśmy się butami z koleżanką, o której zawsze myslałam, że ma dośc małe stopy. Włozyłam jej buty i dopiero odkryłam, co to znaczy mieć idealnie dopasowane buty. :oops: I już wiem, że mam rozmiar buta 35, a nie 37. :wink:
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm