Podejście uczniów do baletu w szkołach polskich...

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Magdo, odnosze wrazenie, ze jestes strasznie negatuywnie nastawiona na swiat. Wszystko krytykujesz.
Nie kazdy uczen sb mysli tylko o smsach, nie uwazajac na lekcji. Zreszta, to jego sprawa co robi z pieniedzmi. Chce marnowac?-niech marnuje, czemu inni maja go zalowac? Gdy reszta chce sie czegos nauczyc, ta jedna jednostka jej tego nie uniemozliwi.
magda170c
Posty: 50
Rejestracja: czw sty 25, 2007 4:41 pm

Post autor: magda170c »

Wiem po prostu z własnych doświadczeń, że nawet jedna osoba potrafi porządnie przeszkodzić w lekcji. Po drugie jeżeli parę osób nie uważa i zamiast realizować program, się obija i nie robi postępów to nauczyciel nie moze iśc dalej z programem z reszta klasy i nie zwracać uwagi na tych uczniów którzy przeszkadzają tym bardziej, że to szkoła prywatna i oni też płacą za lekcje. Takie postępowanie wpływa bardzo na osoby, które chcą się czegoś nauczyć, trudno im pracować i rozwijać się w takim chaosie, gdzie nauczyciel zamiast dawać uwagi dot. lekcji prosi w kółko o ciszę i wyłączenie telefonów. Jasne, że jednostka nie uniemożliwi prowadzenia lekcji ale na pewno reszta nauczyła by się więcej, gdyby nikt im nie przeszkadzał.
DariaD14
Posty: 79
Rejestracja: sob sie 19, 2006 10:15 am

Post autor: DariaD14 »

witam,
czytając post magdy, zauważyłam, że to nauczyciel podchodzi do prowadzenia lekcji tylko jako formę dodatkowego zarobku/Dlatego w wielu prywatnych szkołach liczy się osobę jako SZTUKA-jest z niej zarobek(dotyczy się to również prywatnych uczelni, wszelakich kółek itp.). W oSB są tez dzieci "nieusłuchane" ale one zdają sobię sprawę z tego, że jak będą dużo 'pajacowac" to wylecą ze szkoły bez żadnych sentymentów.
Co do pisania smsów na lekcjach, w miejscach publicznych np. przychodnia lekarska, kino, teatr powinno być to zakazan jak palenie papierosów--tylko czy ktokolwiek będzie to przestrzegał skoro MY dorośli łamiemy te zasady. Ale w większości szkoł nie mozna mieć włączonych telefonów komórkowych, gdyz są on zabierane... wiec jest metoda, u mojego yna w szkole ten zakaz istnieje od pocza tku listopada, przyjął się i co więcej jest zaakceptowany przez uczniów i nauczycieli.
no cóż w prywatnych szkołach, dopóki nie zmieni się mentalnośc osób i gadania 'płace i wymymagam, ( robie co chcę)" jest chamskie ale prawdziwe.
szerina
Posty: 96
Rejestracja: wt lut 06, 2007 12:01 pm

Post autor: szerina »

---
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Chyba to co napisze troszkę nie jest na temat, ale muszę tu troche niektórych uświadomić...
Nie wiem czy chodzi wam o prywatne szkoły baletowe czy o normalne prywatne szkoły czy też o obie. Ale chodzę to takiej i takiej prywatnej więc coś mogę na ten temat powiedzieć i trochę na ten temat wiem.
Prywatna szkoła baletowa... U nas nikt nie olewa. Wszystkie się staramy, ćwiczymy. Wszystkim zależy. Czasami ktoś powie czy zrobi coś śmiesznego co można uznać za przeszkadzanie, ale myślę, że to się zdarza zawsze... Tu nie ma w ogóle podejścia "płace to wymagam". A jak ktoś będzie przeszkadzał to też dostanie opieprz, albo wyleci za drzwi.
Zwykła prywatna szkoła. W podstawówce tak jak i teraz w gimnazjum pisze sms na lekcjach. Nie wszystkich i nie jest to mój cel na lekcji, ale zdarza się. Chęć nauczenia się czegoś i pisanie sms-ów się nie wykluczają. Jak jest nudna lekcja, jak nauczyciel kogoś pyta itp. to pisze smsy... Jest obowiązek wyłączania komórek na lekcjach. A kto wyłącza? Większość osób wycisza, albo daje wibracje. Czy ktoś to sprawdza? Nie. Nawet gdyby sprawdzał ile czasu zajmie naciśnięcie guziczka po sprawdzeniu przez nauczyciela i wpisanie pinu? No, ale pomimo sms-ów mam druga najlepszą średnią w klasie i dobrze się uczę... No więc zakaz używania telefonów w szkole nic nie da (wg. mnie). Jak ktoś będzie chciał to i tak użyje. Nauczyciele nie mają uczy dookoła głowy i jeszcze rentgena w oczach. Macie racje, że jest trochę podejście wielu osób "płace to wymagam". Ale nie przesadzajmy. Jak ktoś nie będzie miał takich wyników jak trzeba to wyleci ze szkoły. Jak ktoś będzie za bardzo przeszkadzał itp. to też wyleci. Tak jak w publicznej szkole. Nawet bardziej. Do publicznych szkół chodzą i muszą chodzić wszyscy. A do prywatnych wybierają sobie ludzi. Więc jak ktoś się nie chce podporządkować to myślę, że mu nawet łatwiej wylecieć niż w zwykłej... A chętnych jest wiele szczególnie, że klasy zazwyczaj nie przekraczają 20 osób (u mnie może być max 18 ). Z drugiej strony jak się płaci to naprawdę można czegoś tam wymagać. Oczywiście w granicach zdrwego rozsądku i przyzwoitości. No i nie w sprawach ocenowych. Nie zawsze wszystko musi być chamskie.
Tak więc nie skreślajcie tak bardzo tych prywatnych szkół i ich uczniów. Nie uważajcie, że wszyscy zajmują się nie tym co trzeba, bo płacą to ich nic nie obchodzi i uważają, że mogą robić co chcą. Takie osoby to mniejszość.
Chat Gatto
Posty: 38
Rejestracja: pn sty 22, 2007 5:23 pm

Post autor: Chat Gatto »

Moim zdaniem główną przyczyną chodzenia na balet ludzi, którzy wcale nie chcą są rodzice. U mnie na zajęciach są takie osoby, które np. zazdroszczą kar typu [i:81b15be2f6]nie pójdziesz na balet[/i:81b15be2f6].
~ balerinka ~
Posty: 519
Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am

Post autor: ~ balerinka ~ »

No..., w naszej grupie jest kilka takich osób, ale najgorsze jest to, że nauczyciele nawet się nie zorientowali. :(
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Ogólnie myślę, że wszyscy chceliby żeby na lekcji kiedy nie ma nauczyciela klasa ćwczyła starannie, dokładnie. Ale wiemy jak jest :) Ja taniec bardzo kocham ale nie będę oszukiwać, że czasem gdy na lekcji nie ma pedagoga pozwalam sobie na większy luz. Myślę, że tylko niektóre osoby w dzień gdy nie ma pedagoga ćwiczą strannie :) Tak więc kończąc moją myśl powiem jeszcze, że trzeba być pracowitym i pracowąc dla SIEBIE nie dla KOGOŚ:)
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Dla siebie pracuja tylko ci ktorym zalezy zeby cos osiagnac. Inni pracuja (udaja ze to robia) tylko wtedy gdy ktos patrzy. Nie rozumiem tylko czemu taka osoba nie da sobie spokoju, ale o tym juz czesto rozmawialismy..
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Czasami moze komuś zależeć, ale potrzebują motywacji w postaci patrzącego nauczyciela... Może tak jest?
ODPOWIEDZ