Odchyły forumowiczów :)
[quote:c9b5c70ec5]Tylko wg. mnie owe zwierzęta wyżej wymienione są cudownymi zwierzętami, tylko trzeba je poznać i zaakceptować że są takie a nie inne :- )[/quote:c9b5c70ec5]
Moim zdaniem to nie chodzi o akceptowanie ich, czy coś, bo tam nic do akceptowania nie ma. Albo się lubi, albo nie. Ja np. insektów w żadnej postaci nie znoszę, brrr, natomiast węże i jaszczurki - uważam, że są niesamowicie fascynujące, po prostu, bez żadnego wcześniejszego 'akceptowania ich; czy coś, uważam że są super takie, jakie są. Najbardziej lubię ich oczy Smile
Z tym że faktycznie u mnie to jest już chyba 'odchył', bo one mnie właśnie niesamowicie fascynują; wiadomo że np. różne kotki i pieski się lubi, bo są fajne, słodkie i kochane, ale gady są po prostu fascynujące, pasjonujące, elektryzujące, itd.
Ale już na przykład ryb nie lubię. Są strasznie głupie.
Moim zdaniem to nie chodzi o akceptowanie ich, czy coś, bo tam nic do akceptowania nie ma. Albo się lubi, albo nie. Ja np. insektów w żadnej postaci nie znoszę, brrr, natomiast węże i jaszczurki - uważam, że są niesamowicie fascynujące, po prostu, bez żadnego wcześniejszego 'akceptowania ich; czy coś, uważam że są super takie, jakie są. Najbardziej lubię ich oczy Smile
Z tym że faktycznie u mnie to jest już chyba 'odchył', bo one mnie właśnie niesamowicie fascynują; wiadomo że np. różne kotki i pieski się lubi, bo są fajne, słodkie i kochane, ale gady są po prostu fascynujące, pasjonujące, elektryzujące, itd.
Ale już na przykład ryb nie lubię. Są strasznie głupie.
Ja sie boje/brzydze wszelakiego robactwa, pająków też. I co z tego, że ktoś mi powie, że to przemiłe zwierzątka? Moje podejscie do nich i tak sie nie zmieni.
Nie wiem czy już tu o tym wspominałam, ale jednym z moich największych odchyłów jest przewrażliwienie na punkcie poprawności językowej. Jak ktoś w mojej obecności mówi "poszłem, weszłem" to mnie po prostu coś trafia. :evil: Tak samo ostatnio, nie wiem czemu, dużo osób zaczęło używać słowa "bynajmniej" zamiast "przynajmniej", a to przecież wcale nie jest jedno i to samo. :P
Nie wiem czy już tu o tym wspominałam, ale jednym z moich największych odchyłów jest przewrażliwienie na punkcie poprawności językowej. Jak ktoś w mojej obecności mówi "poszłem, weszłem" to mnie po prostu coś trafia. :evil: Tak samo ostatnio, nie wiem czemu, dużo osób zaczęło używać słowa "bynajmniej" zamiast "przynajmniej", a to przecież wcale nie jest jedno i to samo. :P
Aniu, może nie tyle chodzi o jakieś pretensje, ale denerwuje mnie, gdy nauczyciel będzie pół roku wspominał o cudownej pracy naszej grupy, że jest fascynująca i w ogóle, a tak naprawdę to jest tylko moja praca lub w głównej mierze moja.
AnnoMario, ty wiesz jakiego ja szoku doznałam w grudniu, gdy podczas przechodzenia przez piwnicę spojrzał na mnie karp z wanny? HUH!
AnnoMario, ty wiesz jakiego ja szoku doznałam w grudniu, gdy podczas przechodzenia przez piwnicę spojrzał na mnie karp z wanny? HUH!
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
W ramach sprostowania chciałam wyjaśnić skąd pomysł Jenn na stworzenie Baletowej Grupy Power Rangers ;]
Otóż wczoraj na balecie miałam nowe spodnie - fioletowe, długie legginsy, które bardzo, ale to bardzo przylegały do ciała ;]
Wyglądały jak te z teledysku Erica Prydz'a - "Call On Me" ;]
Kasiu ja nie lubię jak one podpływają do powierzchni tafli wody i wyciągają te pyski :|
Otóż wczoraj na balecie miałam nowe spodnie - fioletowe, długie legginsy, które bardzo, ale to bardzo przylegały do ciała ;]
Wyglądały jak te z teledysku Erica Prydz'a - "Call On Me" ;]
Kasiu ja nie lubię jak one podpływają do powierzchni tafli wody i wyciągają te pyski :|
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
[quote:aedc37df5b="Calineczka"] jem surowy makaron[/quote:aedc37df5b]
ja też, podobnie jak mrozony groszek i marchewkę :D
ostatnio przypomniał mi się kolejny- podciąganie spodni, bo cały czas mam wrażenie że mi spadają! podobnie jak kilka osób które tu pisało, na balecie cały czas poprawiam body co niekiedy wyglada śmiesznie.
*kiedy mam źle pomalowany choc jeden paznokieć to zmazuję wszystkie z danej ręki i od początku. Poza tym lakier i tak po 2 godz mi sie nudzi-wtedy zdrapuje i to jest największa przyjemność ^^
*i najgorszy odchył z którym nie [otrafie się pogodzić-przeglądam się w każdej wystawie, przy tych z lepszą szybą po prostu się zatrzymuję.
ja też, podobnie jak mrozony groszek i marchewkę :D
ostatnio przypomniał mi się kolejny- podciąganie spodni, bo cały czas mam wrażenie że mi spadają! podobnie jak kilka osób które tu pisało, na balecie cały czas poprawiam body co niekiedy wyglada śmiesznie.
*kiedy mam źle pomalowany choc jeden paznokieć to zmazuję wszystkie z danej ręki i od początku. Poza tym lakier i tak po 2 godz mi sie nudzi-wtedy zdrapuje i to jest największa przyjemność ^^
*i najgorszy odchył z którym nie [otrafie się pogodzić-przeglądam się w każdej wystawie, przy tych z lepszą szybą po prostu się zatrzymuję.