SB w poznaniu
[quote:c3a84e8e32="nata76"]Własnie, troche ta dyskusja zeszła na inne tory,więc ja sieskonkretyzuję :oops:
NAdia ma prawie 6 lat. Jakie zajęcia baletowe jej polecacie w Poznaniu?[/quote:c3a84e8e32]
Dziewczny podaly kilka linkow. Jesli Twojej corce spodobaja sie zajecia i bedzie chciala rozwijac sie dalej w tym kierunku to wtedy powinnas pomyslec o OSB - co prawda to dobiero za 4 lata, ale mysle ze lepiej juz teraz sie nad tym zastanowic.
NAdia ma prawie 6 lat. Jakie zajęcia baletowe jej polecacie w Poznaniu?[/quote:c3a84e8e32]
Dziewczny podaly kilka linkow. Jesli Twojej corce spodobaja sie zajecia i bedzie chciala rozwijac sie dalej w tym kierunku to wtedy powinnas pomyslec o OSB - co prawda to dobiero za 4 lata, ale mysle ze lepiej juz teraz sie nad tym zastanowic.
No to jeszcze moje 3 grosze
Witam,
ja może trochę z innej beczki, ale z podobnym kiedyś dylematem....
Otóż NATKO 76 Moja Mała jest w internacie, bo mieszkamy ponad 120 km od Poznania. Internat to trudna decyzja... dla rodzica przede wszystkim.
Nie chcę jakoś mędrkować, ale powiem Ci tak, że lepiej zastanów się czy swoją córeczkę posłać teraz na balet :?: . A dlaczego tak mówię :?: No bo jeśli "chwyci" to jako dobra mama staniesz na pewno przed wielkim dylematem internatu i nie tylko.
:idea: Bo w życiu lepiej robić coś na maksa niż po łebkach :idea:
OSB daje maksa i na pewno wielu na tym forum to potwierdzi.
Z własnego doświadczenia mogę jedynie powiedzieć, że najtrudniejsze są pierwsze kroki. Potem wszystko układa się samo.
Jako rodzice posiadamy inwencję twórczą taką, o której nie mamy pojęcia. Moja Mała jeździ PKS-em 3 godziny w jedną stronę. Z internatu do PKS-u jeździ taxi. Czyli bezpieczeństwo zagwarantowane. Radość, którą dasz Swojej Małej zrekompensuje Tobie lęk, obawy, etc.
Wiele mogłabym jeszcze pisać, ale to tak w skrócie :oops:
Pozdrawiam
ViPmar
ja może trochę z innej beczki, ale z podobnym kiedyś dylematem....
Otóż NATKO 76 Moja Mała jest w internacie, bo mieszkamy ponad 120 km od Poznania. Internat to trudna decyzja... dla rodzica przede wszystkim.
Nie chcę jakoś mędrkować, ale powiem Ci tak, że lepiej zastanów się czy swoją córeczkę posłać teraz na balet :?: . A dlaczego tak mówię :?: No bo jeśli "chwyci" to jako dobra mama staniesz na pewno przed wielkim dylematem internatu i nie tylko.
:idea: Bo w życiu lepiej robić coś na maksa niż po łebkach :idea:
OSB daje maksa i na pewno wielu na tym forum to potwierdzi.
Z własnego doświadczenia mogę jedynie powiedzieć, że najtrudniejsze są pierwsze kroki. Potem wszystko układa się samo.
Jako rodzice posiadamy inwencję twórczą taką, o której nie mamy pojęcia. Moja Mała jeździ PKS-em 3 godziny w jedną stronę. Z internatu do PKS-u jeździ taxi. Czyli bezpieczeństwo zagwarantowane. Radość, którą dasz Swojej Małej zrekompensuje Tobie lęk, obawy, etc.
Wiele mogłabym jeszcze pisać, ale to tak w skrócie :oops:
Pozdrawiam
ViPmar
Zgadzam się z Neną i ViPmar. Poza tym w internacie naprawdę nie jest tak zle. Czesto odwiedzalam moje kolezanki w internacie, tam jest naprawde fajnie. Czasami bylo tez tak, ze kiedy nie jezdzily do domow, to zamiast tkwic w bursie przyjezdzaly na weekend do mnie. Byly w domu, mialy normalny obiad i spokoj.
Twoja coreczka na pewno znajdzie wielu nowych przyjaciol zarowno w szkole jak i w bursie, wiec nie ma co sie martwic. Chociaz na poczatku z pewnoscia bedzie trudno.
Ale Ona bedzie robic to co lubi, trzeba wiec dac jej szanse. Pozwolic sprobowac i przekonac sie na wlasnej skorze ze plusow jest wiecej niz minusow.
Twoja coreczka na pewno znajdzie wielu nowych przyjaciol zarowno w szkole jak i w bursie, wiec nie ma co sie martwic. Chociaz na poczatku z pewnoscia bedzie trudno.
Ale Ona bedzie robic to co lubi, trzeba wiec dac jej szanse. Pozwolic sprobowac i przekonac sie na wlasnej skorze ze plusow jest wiecej niz minusow.
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm