[quote2c="Joanna Bednarczyk"]A w ogóle on sam mógłyby butelkować swój liryzm i sprzedawać go tym z deficytem.

[/quote2c]
Haha, świetnie to ujęłaś

Ale nie wiem czy nawet za duże pieniądze chciałby z własnej woli odstąpić go komuś chociaż cząstkę - w końcu to jego karta przetargowa i wielki atut

Tak, ten jego czuły romantyzm do tej pory najbardziej uderzył mnie w Sylfidzie - Giselle z nim też widziałam, ale partnerkę miał tak marną, że cały spektakl pozostawił na mnie bardzo nijakie wrażenie. Widziałam nagranie z Maryjskiego gdzie Mathieu tańczył z Olesią Novikovą - kiedy podchodziłam do oglądania byłam pewna, że to będzie świetny duet - więc tym bardziej moje rozczarowanie mocno później wzrosło. Do tej pory utkwił mi obraz Novikovej, która tańczyła tak jakby "z głową w chmurach", w ogóle nie myślała o spektaklu i roli, a jej jedyny wysiłek ograniczał się do tego, żeby wyglądać na scenie uroczo i dziewczęco. Zero autentycznych emocji, zero zaangażowania - problem polega na tym że niektórym mogę zarzucić złą interpretacją, ale Olesia w ogóle nawet nie zrobiła jakichkolwiek wysiłków, żeby tę rolę jakoś zinterpretować. Była obecna na scenie tylko fizycznie. Więc tej zapory, kiedy tancerze nie mają ze sobą głębszego, duchowego kontaktu, nie był niestety w stanie przebić nawet afekt i zapał Ganio, szczerze mówiąc chyba nikt nie byłby w stanie go przebić - bo jak można skłonić partnera, żeby zaangażował się nie tylko fizycznie, ale też umysłowo? A to chyba najbardziej wymagający współpracy i dogrania partnerów klasyczny spektakl, bez tego wszystko się sypie. Strasznie narzekam, ale rzeczywiście, im więcej różnych interpretacji Giselle oglądałam, tym bardziej dochodziłam do przekonania, że żadna nie zadawala mnie w 100%.
No, ale duet Ganio plus Dupont - to mogłoby być coś naprawdę świetnego; ze strony księcia duży autentyzm, zapał i zaangażowanie, które Mathieu tak świetnie by oddał, z jej strony pewne wahanie i powściągliwość, niepewność - podsunęłaś mi Joanno temat do rozmyślań jak wypadliby razem, teraz już mi się snują po głowie obrazy podpowiadające że wspólnie mogliby stworzyć coś bardzo pięknego
