DIETA ODCHUDZAJĄCA
Goniu, robienie brzuszków jako takich nie sprawi, że schudnie brzuch. To może wzmocnić mięśnie, ale nie da się spalić miejscowo tkanki tłuszczowej - ona schodzi ogólnie z całego ciała (zwykle jest tak, że najpierw chudną określone części ciała, ale to inna sprawa).
Najlepiej jest dodać więcej ćwiczeń niezbyt intensywnych, o stałym tempie, i trwających minimum pół godziny, np. pływanie na basenie (baaardzo polecam), jazda na rowerze, dużo chodzić (ale tu ważne jest tempo - nie taki sobie spacerek, tylko dość szybki chód), może być bieganie (osobiście nie polecam jak ktoś sporo tańczy, bo mim zdaniem bieganie zbyt przeciąża Achillesy, i ogólnie stawy skokowe, kolana, jak ktoś ma problemy z biodrami to też może być mu trudno biegać - dla kogoś kto nie tańczy, takie ćwiczenie jest ok, ale w przypadku i tak dużych przeciążeń w tańcu, to dodatkowe bieganie nie wydaje mi się dobrym pomysłem, znacznie lepsze jest pływanie, które też pozwala się zregenerować).
Najlepiej jest dodać więcej ćwiczeń niezbyt intensywnych, o stałym tempie, i trwających minimum pół godziny, np. pływanie na basenie (baaardzo polecam), jazda na rowerze, dużo chodzić (ale tu ważne jest tempo - nie taki sobie spacerek, tylko dość szybki chód), może być bieganie (osobiście nie polecam jak ktoś sporo tańczy, bo mim zdaniem bieganie zbyt przeciąża Achillesy, i ogólnie stawy skokowe, kolana, jak ktoś ma problemy z biodrami to też może być mu trudno biegać - dla kogoś kto nie tańczy, takie ćwiczenie jest ok, ale w przypadku i tak dużych przeciążeń w tańcu, to dodatkowe bieganie nie wydaje mi się dobrym pomysłem, znacznie lepsze jest pływanie, które też pozwala się zregenerować).
ja bardzo polecam chodzenie. Jak masz taka mozliwosc i sprzyja aura to wszedzie chodz pieszo. Poprawisz sobie kondycje, forme a do tego schudniesz.
Dobre jest jedzenie o stalych godzinach. Twoj organizm po jakis 2 tygodniach dostosuje sie do tego a w ten sposob unikniesz podjadania miedzy posilkami bo bedziesz glodna tylko o danej godzinie.
Co do chudniecia z okreslonych miejsc to sama to sprawdzilam na sobie. Schudlam 5kg w jakies dwa tygodnie (oczywiscie wagi nie dalo sie utrzymac dluzej niz 3 miesiace). Najpier zauwazylam to po rekach, ramionach, brzuchu, twarzy a na samym koncu (niestety) schudlam z ud i posladkow - okolo 5cm.
Dobre jest jedzenie o stalych godzinach. Twoj organizm po jakis 2 tygodniach dostosuje sie do tego a w ten sposob unikniesz podjadania miedzy posilkami bo bedziesz glodna tylko o danej godzinie.
Co do chudniecia z okreslonych miejsc to sama to sprawdzilam na sobie. Schudlam 5kg w jakies dwa tygodnie (oczywiscie wagi nie dalo sie utrzymac dluzej niz 3 miesiace). Najpier zauwazylam to po rekach, ramionach, brzuchu, twarzy a na samym koncu (niestety) schudlam z ud i posladkow - okolo 5cm.
-
Calineczka
- Posty: 121
- Rejestracja: śr kwie 04, 2007 10:00 am
-
inscrutable.m
- Posty: 161
- Rejestracja: czw gru 28, 2006 12:11 am
Kasiu, to zależy. Niektórzy biorą po 200-300, nawet 700 zł za wizytę.. Ale to już tacy naprawdę świetni, do których udają sie ludzie z poważnymi problemami.. =)
Ale sama bym się chetnie dowiedziała.. Ma ktos mozę informacje na ten temat?
A ja ostatnio zauważyłam u siebie taki mały problem i.. nie wiem czym jest to spowodowane. Od pierwszej klasy gimnazjum, czyli już 5 lat miałam tę samą wagę, wizualnie chudłam, ale zapewne było to spowodowane tym, że rosłam a w tym czasie zaczynałam się wiecej ruszać. Jednak od pwnego czasu zauważyłam, że mimo iż ruszam się wiecej, znacznie częściej trenuję, a nie jem dużo, juz na pewno nie jakoś bardzo tucząco, a jednak tyje.. Na wadze, co jest najgorsze, bo nigdy wczesniej tego nie miałam.
Miał ktoś moze podobnie albo jest w stanie mi wytłumaczyć, czy mjest to spowodowano i co powinnam zrobić?..
a tak mi teraz przyszło do głowy.. stosował ktoś moze dietę ustaloną specjalnie przez lekarza, odpowiednia do danego organizmu itd.?
Ale sama bym się chetnie dowiedziała.. Ma ktos mozę informacje na ten temat?
A ja ostatnio zauważyłam u siebie taki mały problem i.. nie wiem czym jest to spowodowane. Od pierwszej klasy gimnazjum, czyli już 5 lat miałam tę samą wagę, wizualnie chudłam, ale zapewne było to spowodowane tym, że rosłam a w tym czasie zaczynałam się wiecej ruszać. Jednak od pwnego czasu zauważyłam, że mimo iż ruszam się wiecej, znacznie częściej trenuję, a nie jem dużo, juz na pewno nie jakoś bardzo tucząco, a jednak tyje.. Na wadze, co jest najgorsze, bo nigdy wczesniej tego nie miałam.
Miał ktoś moze podobnie albo jest w stanie mi wytłumaczyć, czy mjest to spowodowano i co powinnam zrobić?..
a tak mi teraz przyszło do głowy.. stosował ktoś moze dietę ustaloną specjalnie przez lekarza, odpowiednia do danego organizmu itd.?
[quote:81ed58dac2="inscrutable.m"]
goniu, a te napady jedzenie nie powtarzają Ci się przypadkiem co miesiąc? bo ja tak np. mam.. =)[/quote:81ed58dac2]
nie. po prostu raz-na-jakiś-czas mam dosłownie niedźwiedzi apetyt (czytaj 3 kanapki na śniadanie, dokładka na obiad, 3 kanapki na kolację i jeszcze dużo podjadania).
a w sumie potem tracę apetyt i znowu przez-jakiś-czas jem tak jak zwykle. w sumie to na szczęście żadko mi się takie napady robią ;)
goniu, a te napady jedzenie nie powtarzają Ci się przypadkiem co miesiąc? bo ja tak np. mam.. =)[/quote:81ed58dac2]
nie. po prostu raz-na-jakiś-czas mam dosłownie niedźwiedzi apetyt (czytaj 3 kanapki na śniadanie, dokładka na obiad, 3 kanapki na kolację i jeszcze dużo podjadania).
a w sumie potem tracę apetyt i znowu przez-jakiś-czas jem tak jak zwykle. w sumie to na szczęście żadko mi się takie napady robią ;)